Astronauci Artemis II mają problem. Oprogramowanie Microsoftu uległo awarii
Misja Artemis II to powrót ludzkości na Księżyc. I chociaż jej załoga nie postawi stopy na Srebrnym Globie, to okrąży naszego satelitę. Jednak wcześniej musi się mierzyć z kosmicznymi problemami.
Do tej pory pojawił się dwa. Pierwszym była awaria toalety, której wentylator nie chciał zasysać tego, co zassać powinien, a co w warunkach mikrograwitacji samo nie spłynie rurami. Na szczęście stosunkowo szybko udało się rozwiązać ten problem i kwestia potrzeb fizjologicznych została rozwiązana. Drugi problem jednak nie został rozwiązany w pełni i wywołał konsternację nawet u inżynierów NASA.
Microsoft Outlook z iście kosmicznymi problemami w kosmosie
Astronauci dostali liczne sposoby na komunikację z Ziemią. Jednym z nich jest poczta elektroniczna realizowana przez aplikację Outlook. Problem w tym, że właśnie ta metoda... zawiodła. Po uruchomieniu komputera pokładowego aktywne były dwie instancje Outlooka, co już samo w sobie budziło wątpliwości astronautów.
Jednak o wiele większym problemem okazało się to, że żadna z nich nie działała. Zgłoszenie to padło podczas transmisji na żywo z rozmowy astronautów z kontrolą misji. Jeden z kontrolerów powiedział nawet:
Przykro mi, że wysłaliśmy te dusze na Księżyc, a oni korzystają z Outlooka.
Ostatecznie problem udało się rozwiązać po godzinie... tak jakby. Otóż astronauci mogą już korzystać z poczty e-mail, chociaż aplikacja uparcie twierdzi, że znajduje się w trybie offline.
I chociaż wybór Outlooka do tak poważnej misji może budzić pewne wątpliwości, to jest to jeden z elementów standardowego oprogramowania podczas misji kosmicznych, które zostało zaprojektowane do współpracy ze sprzętem o wysokiej odporności na promieniowanie kosmiczne. I raczej spełniło swoje zadanie, ponieważ to nie promieniowanie odpowiada za błędy, a najprawdopodobniej sam Microsoft.