USA kontra Chiny. Pentagon banuje kolejne firmy
Konflikt na linii Waszyngton-Pekin przybiera na sile. Amerykański rząd uderza w kolejne technologiczne potęgi z Państwa Środka.
Nowe firmy na celowniku
Departament Obrony USA opublikował zaktualizowaną listę podmiotów powiązanych z chińskim wojskiem. Do zestawienia dołączył znany u nas potężny e-commerce, czyli Alibaba. Nie zabrakło też dostawcy usług internetowych, firmy Baidu.
Samo wpisanie na listę nie oznacza natychmiastowych sankcji państwowych. Konsekwencje są jednak bardzo bolesne dla portfela. Pentagon nie może od teraz podpisywać z tymi korporacjami żadnych bezpośrednich kontraktów. Co więcej, zakaz obejmuje też korzystanie z ich produktów przez podmioty trzecie.
Efekt domina jest łatwy do przewidzenia. Amerykańskie przedsiębiorstwa, które realizują projekty dla wojska, będą musiały zrezygnować z chińskich dostawców, ponieważ w przeciwnym razie same stracą lukratywne zlecenia. Warto dodać, że na czarnej liście znaleźli się również chińscy producenci pamięci, firmy CXMT oraz YMTC.
Pozorne ocieplenie relacji
Kulisy publikacji tej listy są dość nietypowe. Amerykańska agencja miała gotowe zestawienie już w lutym tego roku. Zostało ono jednak niespodziewanie wycofane z sieci. Miało to miejsce w maju, tuż przed podróżą prezydenta Trumpa do Pekinu. Wyglądało to na próbę załagodzenia nastrojów.
Teraz lista wraca do gry w rozszerzonej formie. To bardzo jasny sygnał dla całego rynku, że osobiste spotkanie Donalda Trumpa z prezydentem Xi Jinpingiem nie przyniosło technologicznego przełomu. Relacje między dwoma mocarstwami wciąż pozostają napięte.
Senat żąda surowych zakazów
Politycy w Waszyngtonie chcą iść o krok dalej. Dwóch amerykańskich senatorów z obu stron sceny politycznej naciska na administrację Trumpa. Domagają się oni zaostrzenia przepisów dotyczących producentów układów scalonych. Chcą w ten sposób załatać groźną lukę w prawie.
Chodzi o zagraniczne spółki zależne chińskich firm. Obecnie mogą one bez większych przeszkód zamawiać niestandardowe chipy u zewnętrznych wykonawców. Liderem tego rynku jest oczywiście tajwańskie TSMC. Nowe restrykcje proponowane przez senatorów mają całkowicie zablokować ten proceder.
Tajwan szykuje własną odpowiedź
Sprawa robi się coraz poważniejsza, bo Tajwan również planuje ostre cięcia. Tamtejsze władze poważnie rozważają wprowadzenie przepisów, które naśladują te amerykańskie. Według raportów agencji Bloomberg, uderzy to we wszystkich chińskich klientów. Nie tylko w firmy znajdujące się na czarnych listach Pentagonu, takie jak Huawei.
Jeśli Tajwan faktycznie przyjmie nowe prawo, branżę czeka prawdziwe trzęsienie ziemi. Projekt zakłada całkowity zakaz sprzedaży chipów AI o wysokiej mocy obliczeniowej do Chin. To może drastycznie wyhamować rozwój chińskiej sztucznej inteligencji.