Uratują Windows 11. Oto wielki plan Microsoftu na odzyskanie zaufania

W marcu 2026 r. szef działu Windows powiedział wprost, że Microsoft zawiódł użytkowników. Pavan Davuluri przyznał, że firma zaniedbała najważniejsze funkcje w Windows 11 na rzecz wszechobecnego AI. Teraz gigant z Redmond chce wdrożyć plan, który ma naprawić najnowszego Windowsa i postawić użytkownika na pierwszym miejscu. Przyjrzyjmy się temu, jak to ma wyglądać.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Uratują Windows 11. Oto wielki plan Microsoftu na odzyskanie zaufania

Microsoft posypuje głowę popiołem, ale czy to wystarczy?

Jak podaje Zac Bowden z Windows Central, Microsoft opracował plan o nazwie roboczej Windows K2. Jest to projekt stworzony w drugiej połowie 2025 roku i mający na celu wyeliminowanie wszystkich najważniejszych bolączek Windowsa 11, od nadmiaru funkcji AI i zbędnych aplikacji po problemy z wydajnością i stabilnością. K2 jest więc stałą inicjatywą mającą na celu zapewnienie najwyższej jakości pomiędzy kolejnymi aktualizacjami.

Dalsza część tekstu pod wideo

Niedawno Microsoft wydawał się bardzo zadowolony z tego, jak dużo kodu w Windowsie jest tworzonego za pomocą AI i jak szybko jest w stanie wydawać aktualizacje. W praktyce okazało się, że często te uaktualnienia wprowadzały więcej problemów niż korzyści i trzeba było je awaryjnie łatać, a użytkowników ostrzegać przed ich pobieraniem.

Inicjatywa K2 ma pomóc ekipom odpowiadającym za Windowsa 11 przyjrzeć się w jaki sposób lepiej wprowadzać do niego zmiany w kodzie. Według informacji Bowdena, Microsoft nie będzie już naciskał na to, aby wydawać nowe funkcje i aktualizacje w jak najszybszym tempie.

K2 ma również kłaść większy nacisk na spotykanie się z członkami programu Windows Insider i bardziej bezpośredni kontakt na social media i forach, aby odpowiadać na pytania i wątpliwości użytkowników w sieci.

Niemniej ważny w tym wszystkim jest nacisk na wydajność - z dokumentacji wewnętrznej Microsoftu wynika, że firma jest świadoma problemów z Eksploratorem Plików i grami, a także menu kontekstowymi. Sprawy mają się tak źle, że na niektórych benchmarkach korzystniej wypada już Windows 10, ale Microsoft chce to zmienić.

Co więcej, Microsoft przyznał w komunikacji wewnętrznej, że SteamOS jest wzorem do naśladowania i zamierza ulepszyć Windowsa, aby w niczym mu nie ustępował. Gigant z Redmond jest przekonany, że skróci dystans do zera względem platformy Valve, a to dlatego, że planuje fundamentalnie przebudować filary Windowsa.

Eksplorator Plików ma drastycznie przyspieszyć, a aktualizacje systemu operacyjnego mają być o wiele stabilniejsze, a wymuszone restarty będą się odbywać nie częściej niż raz na miesiąc.

Microsoft ma również intensywnie pracować nad zminimalizowaniem użycia pamięci, także w stanie spoczynku komputera - tak aby skorzystały też z tego zarówno słabsze laptopy, ale i mocniejsze sprzęty i handheldy PC.

Doczekamy się również zmian w interfejsie i wprowadzenia funkcji, które znamy z poprzednich Windowsów, a których w jedenastce nie było, w tym możliwość przesunięcia i zmiany wymiarów paska zadań. Także tutaj możemy się spodziewać przyspieszenia oraz większej spójności, bo coraz więcej starych ekranów zostanie zastąpionych nowymi interfejsami.

Ekipy mają zredukować opóźnienia i zminimalizować użycie pamięci związanej z obsługą interfejsu graficznego, aby każdy element, w tym menu Start czy Menedżer zadań zawsze reagowały natychmiast, nawet przy dużym obciążeniu. Nowe menu Start stworzone w ramach WinUI 3 ma być 60% szybszy i bardziej responsywny, ale i również ma oferować więcej opcji dopasowania go do swoich potrzeb (typu zmiana rozmiaru czy też ukrycie pewnych elementów).

Zostaną wycięte reklamy i artykuły MSN nie będą się już domyślnie pojawiać w przestrzeni z widżetami.

Na wszystkie te zmiany nie ma twardo zadeklarowanego terminu ostatecznego - jest to projekt mający na celu nieustanne usprawnianie krytycznym okiem, tak aby system wreszcie stał się narzędziem odpowiadającym na potrzeby użytkowników. Najnowsze uaktualnienia są już gotowe do wdrożenia wkrótce, a kolejne będą wprowadzone w okolicach lata 2026 r.

Warto wspomnieć, że podobne zmiany nastąpiły nie tylko w Windowsie. Nowa szefowa Xboxa, Asha Sharma, zapowiedziała, że konsole Xbox mają w tym roku otrzymywać aktualizacje co 2 tygodnie. Niedługo też na handheldach ASUS Xbox Rog Ally X pojawi się wsparcie techniki Auto Super Resolution wykorzystującej układ NPU.

Wszystko fajnie, tylko pytanie - na ile pozostanie firmie zapału. Jednak wydaje się, że w dobie tego, jak ludzie odchodzą od Windowsa na rzecz Linuxa czy SteamOS, Microsoft nie może sobie pozwolić na odpływ użytkowników.