Twoje zdjęcia w Google same ożyją. AI czyni cuda
Google wprowadza rewolucyjną zmianę dla sprzedawców. Sztuczna inteligencja przerobi zwykłe zdjęcia w dynamiczne filmy. Nowość trafia właśnie do pierwszych użytkowników w Polsce.
Magia AI w zasięgu ręki
Nazywa się to po prostu: "animuj obrazy". Funkcja ta stała się częścią darmowego zestawu narzędzi Product Studio. Do tej pory mogliśmy tam usuwać tło lub poprawiać ostrość fotografii. Teraz Google idzie o krok dalej i stawia na ruch.
Wszystko dzieje się automatycznie. System analizuje zdjęcie i dobiera odpowiedni układ scen. Nie musisz być montażystą ani znać się na technologii. AI sama wyczuje styl Twojej marki i zaproponuje gotowy klip.
Polska na liście, ale trzeba poczekać
Dobra wiadomość jest taka, że nowość jest już wdrażana nad Wisłą. Nie każdy jednak zobaczy ją u siebie od razu. Google przyznaje, że proces ten ma charakter stopniowy. Jeśli w Twoim panelu jeszcze nie ma opcji tworzenia wideo, musisz uzbroić się w cierpliwość.
To ogromne ułatwienie dla małych firm. Do tej pory stworzenie wideo reklamowego wymagało dużych budżetów. Teraz wystarczy jedno kliknięcie w gotowy motyw, na przykład "promocja". Resztę roboty wykona za Ciebie algorytm.
AI nie naprawi słabych fundamentów
Eksperci studzą jednak nadmierny entuzjazm. Sztuczna inteligencja to potężne narzędzie, ale nie jest magiczną różdżką. Jeśli Twoje bazowe zdjęcie jest ciemne i nieostre, filmik również nie zachwyci klientów. Fundamentem wciąż pozostaje wysoka jakość materiałów źródłowych.
Wygenerowane materiały trafiają prosto do zasobów reklamowych. Możesz je wykorzystać w kampaniach Shopping oraz Performance Max. Świetnie sprawdzą się też jako krótkie reklamy na YouTube. Dynamiczne formaty zazwyczaj przyciągają wzrok znacznie lepiej niż zwykłe obrazki.