Google sam zmyśla bejty. Niektórzy już to widzą

Jak donosi The Verge, Google rozpoczął teksty samodzielnie generowanych nagłówków w wynikach wyszukiwania. To nowy poziom kontroli i manipulacji użytkownikami.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Google sam zmyśla bejty. Niektórzy już to widzą

SEO-wcy nie wiedzą co się dzieje

Według The Verge i Search Engine Land nasz miłościwie panujący Google zaczął zamieniać oryginalne tytuły newsów oraz stron na wersje wygenerowane przez AI, często skracając je lub zmieniając ich ton i intencję.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wyświetlone nagłówki nie są już wprost kopią SEO‑tytułu ani dużego nagłówka z kodu strony, ale dynamicznie wybranej lub przeformułowanej wersji, opartej na różnych elementach strony (np. title, h1, og:title, kluczowe nagłówki czy tekst wewnętrzny). Słowem, Google sam sobie napisze bejty (tytuły wkręcające na kliki, z ang. bait od przynęty).

Google obiecuje, że zmyślać nie będzie — tak, jasne

Firma podkreśla, że celem jest lepsze dopasowanie tytułów do zapytań i zwiększenie zaangażowania, ale jednocześnie zapewnia, że ewentualna przyszła wersja tej funkcji nie opierałaby się na modelu generatywnym.

Jednocześnie gigant nie tłumaczy, jak niby miałby zmieniać w przyszłości nagłówki bez udziału AI. Efekt jest taki, że serwisy w wielu przypadkach widzą w wyszukiwarce nagłówki, których nigdy nie pisały, a ich ton lub znaczenie różni się od oryginału.

Skoro to teraz sam Google generuje tytuł, redaktorzy tracą kontrolę nad klikalnością i warunkami SEO, a ranking może zależeć od interpretacji treści po stronie AI, a nie autorskiego sformułowania.