Reżyser Silent Hill planuje nową adaptację. Mówi, że ludzie go chwalą

Niedawno wszedł do kin Powrót do Silent Hill - trzecia filmowa adaptacja gier z legendarnej serii horrorów Konami. Pomimo miażdżących opinii krytyków, reżyser chciałby wrócić z kolejnym filmem.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Reżyser Silent Hill planuje nową adaptację. Mówi, że ludzie go chwalą

Twierdzi, że wiele osób go chwali

"Zrobiłem pierwszy film [Silent Hill] z ogromnym poczuciem odpowiedzialności – a drugi z jeszcze większym" – powiedział francuski reżyser Christophe Gans w wywiadzie dla magazynu Variety.

Dalsza część tekstu pod wideo

Gans podkreśla, że pomimo mocnej fali krytyki jaka spadła na film Silent Hill w 2006, jego reputacja znacząco wzrosła przez mijające lata. I to właśnie dlatego, w nadziei na znalezienie nowego języka filmowego dla „pokolenia 2.0 fanów Silent Hill”, Francuz podjął się stworzenia ekranizacji Silent Hill 2.

"Jeśli tylko będę miał szansę – wrócę jeszcze do Silent Hill" – wyjawił Gans. Według reżysera Silent Hill to nie tylko świetna gra wideo, ale również wytwór współczesnej sztuki, intencjonalnie szorstki i eksperymentalny. Gans chciałby przenieść na ekran zupełnie inną odsłonę Silent Hilla, odmienną zarówno od pierwszego filmu, jak i obecnego Powrotu do Silent Hill. "Lubię ten świat i widzę, że wiele osób uważa, że robię z nim dobrą robotę".

Z wywiadu z Variety dowiadujemy się także, że odkąd ponad 20 lat temu zadeklarował zainteresowanie ekranizacją Silent Hill, otrzymał niezliczoną ilość pogróżek, w tym groźby śmierci.

Choć Christophe Gans od lat podkreśla, że Silent Hill traktuje z ogromnym szacunkiem, przyznaje, że adaptowanie kultowej gry było dla niego wyjątkowo trudnym zadaniem. Reżyser pamięta, jak emocjonalnie reagowała społeczność graczy już przy pierwszym filmie — do tego stopnia, że otrzymywał groźby, jeśli „zepsuje” ich ukochany tytuł. Dlatego od początku czuł duży ciężar odpowiedzialności, a przy Powrocie do Silent Hill presja była jeszcze większa. Jednocześnie zależało mu, by stworzyć film zrozumiały i atrakcyjny także dla widzów niemających kontaktu z grami.

Powrót do Silent Hill miał być częścią odrodzenia marki Konami — obok udanego remake’u Silent Hill 2 od Bloober Team i zeszłorocznego Silent Hill f. Niestety, film radzi sobie fatalnie: na Metacritic osiąga zaledwie 31/100 (4,4/10 od widzów), a na Rotten Tomatoes jedynie 16% pozytywnych recenzji krytyków przy 30% ocen użytkowników.

Na ten moment to najgorzej oceniana premiera filmowa roku i jedna z najniżej ocenianych produkcji ostatnich dwunastu miesięcy. Dla porównania, mocno krytykowany poprzedni film – Silent Hill: Revelation z 2012 r. – ma na Metacritic 16/100 (4,5/10 od użytkowników), czyli niewiele gorzej.