Ubisoft się sypie. Mowa o kolejnych masowych zwolnieniach
Nie mamy dobrych wieści dla fanów taktycznych strzelanek. To bowiem koniec pewnej epoki i znanego studia, obecnego na rynku od 30 lat.
Ubisoft przeprowadza kolejne duże cięcia, a ich ofiarą padło Red Storm Entertainment, czyli studio wyjątkowo ważne dla historii gier sygnowanych nazwiskiem Toma Clancy'ego. Zespół założony w 1996 roku przez samego pisarza nie znika całkowicie z branży, ale kończy z tworzeniem gier. Od teraz ma skupić się już wyłącznie na wsparciu innych struktur koncernu.
Ubisoft ma poważne kłopoty finansowe i szuka oszczędności
Według dostępnych informacji pracę straciło 105 deweloperów. Ubisoft na razie nie wydał oficjalnego komunikatu, ale decyzja ta wpisuje się w szerzej zakrojony plan oszczędności po zapowiedzianym wcześniej "dużym resecie" firmy. Co istotne, z przekazanych zakulisowo informacji nie wynika, by był to koniec podobnych działań po stronie Francuzów.
Warto przypomnieć, ze to właśnie Red Storm Entertainment jako pierwsze tworzyło gry oparte na popularnych powieściach Toma Clancy'ego i stało za narodzinami takich serii jak Rainbow Six czy Ghost Recon. Ubisoft przejął firmę dopiero w 2000 roku, gdy studio miało już wyrobioną pozycję w branży.
W ostatnich latach Red Storm było jednak kojarzone już nie tyle z taktycznymi shooterami, ile z projektami VR. To właśnie ten zespół odpowiadał za Assassin's Creed Nexus VR przygotowane z myślą o goglach Meta Quest. Patrząc na ostatnią dekadę, widać też wyraźnie, że rola studia stopniowo się zmieniała. Ostatnią niewirtualną produkcją wypuszczoną przez Red Storm było Ghost Recon: Future Soldier z 2012 roku.
Później zespół pracował także nad projektami, które ostatecznie nie doczekały się premiery. Chodzi m.in. o anulowane Tom Clancy's The Division Heartland oraz Splinter Cell VR. Studio wspierało też inne duże tytuły Ubisoftu, w tym The Division i The Division 2, gdzie miało udział w przygotowaniu ważnych elementów rozgrywki, takich jak bardzo dobrze przyjęta przez graczy Dark Zone. Francuzi jednak zaciskają pasa.