PKO BP apeluje. Nie ryzykuj, zrób to już teraz
Ferie zimowe ruszyły już w wybranych województwach, tymczasem PKO Bank Polski, największa instytucja finansowa w Polsce, zabiera się do prac technicznych, które potrwają prawie 11 godzin. Co tym razem nie zadziała?
PKO Bank Polski z brakiem dostępu już od 21:00
PKO Bank Polski przyzwyczaił już swoich przeszło 12 mln klientów do częstych prac informatycznych. Same wdrożenia nowych funkcji i zabezpieczeń są oczywiście czymś dobrym i dbałością ze strony banku, ale trudno nie odnieść wrażenia, że w ostatnim czasie jest tego znacznie więcej niż w innych bankach. No cóż, przynajmniej nie ma podwójnego księgowania płatności, jak ostatnio w ING Banku Śląskim, który zaskoczył klientów znikającymi z kont pieniędzmi.
PKO BP również może zaskoczyć tym razem swoich klientów, ale nieco mniej drastycznie. Chodzi o przede wszystkim osoby zapobiegliwe, które nie pozostawiają swojego życia na pastwę losu, tylko lubią się odpowiednio zabezpieczyć. No i cóż - weekend mogą one zacząć bez zabezpieczenia, jeżeli będą zwlekać.
Już w piątek 23 stycznia, a więc jeszcze przed rozpoczęciem właściwego weekendu z serwisu iPKO i z aplikacji IKO wyparują funkcje związane z ubezpieczeniami. Nie będzie można ani kupić nowego ubezpieczenia, ani sprawdzić już posiadanych, słowem, idealny początek feriowej katastrofy.
Ograniczenia obejmą praktycznie wszystko: Moje Podróże24, PKO Dom, PKO Moto, Moje Życie24, PKO Życie oraz PKO Ubezpieczenie dziecka. Jeśli wybierasz się na zimowy urlop lub wysyłasz na taki swoje dziecko, nie czekaj. Odpowiednie polisy będą dostępne tylko do piątku do godziny 21:00, potem powita Cię przerwa techniczna trwająca prawie 11 godzin, bo aż do 7:45.
Jeśli planujesz lepiej zadbać o swoje bezpieczeństwo, nie planuj swoich operacji na ostatnią chwilę - apeluje bank i jednocześnie przeprasza w komunikacie za utrudnienia.