Wykorzystał znany numer. Podał się za pracownika banku Santander
Wiele osób ma zapisany numer swojego banku we własnym telefonie. To bardzo przydatne i zazwyczaj ułatwia kontakt z instytucją. Niestety, nawet pod numery z bankowej infolinii potrafią podszywać się oszuści. Lepiej o tym pamiętać.

Oszust dzwoni z oficjalnego numeru na infolinię
Jeśli akurat z takiego numeru zadzwoni do nas oszust, a my zdradzimy mu login lub hasło do naszego konta bankowego, możemy mieć nie lada kłopoty. W najgorszym wypadku stracimy nasze oszczędności. Właśnie w taki sposób oszust chciał wyłudzić pieniądze od pewnego przedsiębiorcy z powiatu rawickiego.
Lokalny portal rawicz24.pl opisał całe zdarzenie, ku przestrodze.



Okazało się, że ktoś z oficjalnego numeru bankowej infolinii banku Santander próbował kontaktować się z przedsiębiorcą. Jednak dzwoniący mężczyzna miał "bardzo mocno wschodni akcent". To wydało się przedsiębiorcy już na samym starcie bardzo podejrzane.
Znał mój numer konta firmowego. Najprawdopodobniej z bazy ZUS, czy czegoś podobnego, gdzie są rejestrowani wszyscy przesiębiorcy. Żadnych loginów ani danych, oczywiście, nie podałem. Zgłoszone na infolinię banku.
Bank Santander przestrzega przed tego typu przestępstwami. Bank jedyne co może zrobić, to ostrzec klientów i przypomnieć im o istniejącym zagrożeniu. To jedynie kolejna perfidna próba wyłudzenia danych.
Celem przestępców jest nakłonienie cię do ujawnienia poufnych danych, bądź przejęcia dostępu do twojego urządzenia. W takich oszustwach, metody manipulacji mają swój cel - spowodować, abyśmy działali według planu oszusta.
Warto śledzić bieżące komunikaty o zagrożeniach oraz nie działać w pośpiechu. Lepiej być ostrożnym niż potem żałować.