DAJ CYNK

Test telefonu Nokia E90 - cz.2

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 71647

Nokia E90, nowy komunikator Nokii, to aparat w kwestii którego producent składa wiele obietnic. Telefon ma stanowić alternatywę dla laptopa, w funkcjach mobilnego biura i dostępu do Internetu. - Druga część testu.

III - rozrywkowe zastosowania E90

Jeśli nie biuro to co? Rozrywka? Rozczarowania dotyczące braków w funkcjach biznesowych i w jakości konstrukcji urządzenia, szły w parze z odkryciami funkcji rozrywkowych, które są na zaskakująco wysokim poziomie. Zdecydowanie najchętniej podczas testu używałem przeglądarki internetowej, w końcu Internet to rozrywka milionów. Przyjemność sprawiły mi jeszcze inne aspekty urządzenia. Zapraszam na trzecią, subiektywną część testu.

Aparat fotograficzny - 3 Mpix

Aplikacja służąca do wykonywania zdjęć i nagrywania filmów schowana jest dość głęboko. Na początek trzeba wejść do menu głównego, potem odszukać multimedia i dopiero z tej pozycji uruchamiamy program, dla "szybkiego" zrobienia zdjęcia. By uprościć ten proces, bez zawahania umieściłem skrót do aplikacji na pasku aktywnego ekranu. Program uruchamia się błyskawicznie, do szybkiego i pewnego wykonywania zdjęć, trzeba było kilku dni wprawy, na opanowanie nietypowego spustu aparatu. Z przyczyn mało oczywistych, nie da się robić zdjęć i nagrywać wideo, przy otwartym telefonie (czytnik kodów kreskowych z kolei działa w 2 trybach).

Zdjęcia pstrykamy trzymając telefon w poziomie. Wyprofilowanie obu części rozkładanej konstrukcji telefonu, sprawia, że zarówno na spodzie, jak i pod palcami wskazującymi odnajdujemy wgłębienia dla pewnego trzymania telefonu w trybie aparatu fotograficznego. Menu aparatu nie odbiega wyglądem i funkcjami względem innych symbianowych menu. Najbardziej zainteresował mnie tryb zbliżenia (makro). Służy on do robienia zdjęć małych przedmiotów i dokumentów. Jakość powyższych fotografii gwarantuje autofocus. Warto też zauważyć funkcje typowe dla aparatów cyfrowych: tryb sekwencji (tryb burst), kompensacja ekspozycji, balans bieli, światłoczułość, kontrast, czy ostrość (tu niestety chodzi jedynie o cyfrowe wyostrzanie, a nie sterowanie optyką). Oczywiście nie zabrakło samowyzwalacza, czy możliwości kontroli nad lampą błyskową, w tym nawet redukcji efektu czerwonych oczu. Zdziwił mnie brak trybu zdjęć panoramicznych, który posiada chociażby Nokia 6120.

Test porównawczy - Nokia E90 - ok. 900 kB każde zdjęcie



Test porównawczy - Samsung U600 - ok. 900 kB każde zdjęcie



Jakie są efekty pracy aparatu niesygnowanego logiem Carl Zeiss, bez tony osłon ochronnych i informacji marketingowych, że E90 to telefon "fotograficzny"? Powiem krótko - zaskakujące. Zdjęcia charakteryzują się naprawdę wysoką jakością. Na jakość tą przede wszystkim składają się naturalne kolory zdjęć, na drugim miejscu jest ich ostrość. Jak wszystkie aparaty montowane w telefonach, tak i ten z E90 miewa problemy w bardzo ciemnych sceneriach, ze względu na dość słabe doświetlenie przez lampę diodową. Nie znaczy to jednak, że zdjęcia wykonywane w tych warunkach do niczego zupełnie się nie nadają. "Skany" tekstu zrobione nocą w samochodzie okazały się być idealnie czytelne. Niestety zastosowane diody, silnie zaniebieszczają fotografie. Lepsze jednak niebieskie zdjęcie nocne, niż żadne.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu