DAJ CYNK

Test telefonu HTC Desire HD

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 77296

Desire HD zakupiłem do własnego użytku. Można powiedzieć, że zaryzykowałem, bo telefon nabyłem tuż po premierze, gdy próżno jeszcze było szukać w sieci jakichś recenzji. Z telefonem przeżyłem wiele dobrych chwil, ale spotkało mnie też kilka bardzo przykrych sytuacji i co tu dużo mówić - rozczarowań. Wciąż jednak wierzyłem w tę konstrukcję i gdy wreszcie ukazało się oprogramowanie w wersji 2.3.3 Gingerbread, okazało się, że warto było czekać. Zapraszam do lektury recenzji smartfonu HTC Desire HD, z aktualnym, "piernikowym" oprogramowaniem.

HTC Desire HD pojawił się na polskim rynku w październiku 2010 roku. Pokaźne rozmiary i masa urządzenia dość jasno wyznaczyły docelową klientelę - urządzenie miało przekonać do siebie najbardziej wymagających użytkowników, którzy potrzebowali bardziej kieszonkowego komputera niż kompaktowego telefonu. Na androidowym rynku królował w tym czasie Samsung Galaxy S, który wielu wad nie miał, jednak jego błyszcząca, plastikowa obudowa niezbyt kojarzyła się z biznesem. I tu na prowadzenie wyszedł właśnie Desire HD, który oprócz wydajnego wnętrza, zaoferował też solidną, metalową skorupę.

Desire HD zakupiłem do własnego użytku. Można powiedzieć, że zaryzykowałem, bo telefon nabyłem tuż po premierze, gdy próżno jeszcze było szukać w sieci jakichś recenzji. Z telefonem przeżyłem wiele dobrych chwil, ale spotkało mnie też kilka bardzo przykrych sytuacji i co tu dużo mówić - rozczarowań. Wciąż jednak wierzyłem w tę konstrukcję i gdy wreszcie ukazało się oprogramowanie w wersji 2.3.3 Gingerbread, okazało się, że warto było czekać. Zapraszam do lektury recenzji smartfonu HTC Desire HD, z aktualnym, "piernikowym" oprogramowaniem.



Obudowa

Desire HD to telefon niemiłosiernie duży (128 x 68 x 11,8 mm) i absurdalnie ciężki - masa 164 gramów. Zdecydowanie odradzam zakup tego telefonu za pośrednictwem telemarketera, jeżeli wcześniej nie mieliśmy go w ręku. Dla wielu osób okaże się on po prostu za duży i zbyt "obronny". Spore gabaryty podyktowane są przez 4,3-calowy ekran LCD (480 x 800 pikseli), z pojemnościowym panelem dotykowym i ochronnym szkłem o handlowej nazwie Gorilla Glass. Duża masa to z kolei efekt materiału użytego do wykonania obudowy - pojedynczej bryły aluminium, pokrytej matowym lakierem, który bardzo "grzecznie" nie zbiera odcisków palców, co było udręką w Galaxy S.

Przedni panel, oprócz wielkiego ekranu, zawiera szczelinę głośnika, w której producent umieścił diodę sygnalizacyjną, czujnik jasności i czujnik zbliżania. Poniżej ekranu znajdziemy 4 przyciski funkcyjne (dotykowe): Home, Menu, Wróć i Szukaj. Na górnym boku znajdziemy włącznik telefonu pełniący też funkcję blokady ekranu, na boku dolnym złącze microUSB, gniazdo słuchawkowe i mikrofon. Bok prawy jest pusty, bok lewy zawiera przyciski regulacji głośności i szczelinę ułatwiającą zdjęcie pokrywy baterii. Ta ostatnia znajduje się dość nietypowym miejscu - po odwróceniu telefonu ekranem do dołu, widzimy ją po prawej stronie obudowy. Otworzenie jej idzie bardzo opornie, w praktyce jednak podczas użytkowania nigdy nie byłem zmuszony jej ściągać. Zdecydowanie mniej opornie idzie zdejmowanie pokrywy gniazda karty SIM i karty pamięci microSDHC (w zestawie 8 GB). Pokrywa ta obejmuje dolny biegun telefonu i pełni częściowo rolę anteny (podobnie jak pokrywa baterii). O ile pokrywa baterii w niczym nam przeszkadzać nie będzie, o tyle już pokrywa karty SIM potrafi zsunąć się podczas wyjmowania telefonu z kieszeni (szczególnie, gdy w tym czasie siedzimy), a do tego zdarza się jej zaskrzypieć. Obie pokrywy wykonane są z przyjemnego w dotyku, gumopodobnego tworzywa. Kolejny gumopodobny placek otacza podwójną lampę diodową, która dzięki preinstalowanej aplikacji świetnie sprawdza się w roli latarki. Z tyłu obudowy znajdziemy też oko aparatu fotograficznego 8 Mpix, mocno wystające ponad obudowę. Niestety to właśnie na nim opiera się telefon gdy leży na stole - pogrubiona obrączka wokół obiektywu chroni tenże od zadrapań, wciąż jednak trudno rozwiązanie to określić optymalnym. Opis tyłu obudowy kończy szczelina głośnika zewnętrznego, umieszczona tuż przy aparacie fotograficznym.



Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu