DAJ CYNK

Test telefonu Apple iPhone 8 Plus

01.11.2017

Dodane przez: <a href="mailto:lech.okon@gmail.com">Lech Okoń (LuiN)</a>

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 53305

Apple iPhone 8 Plus ósemkę w nazwie zyskał niespodziewanie. To w gruncie rzeczy taki iPhone 7s Plus, jednak odświeżony tył obudowy ma temu w jakimś stopniu przeczyć. Szkło na tyle użyte zostało przy tym nie bez powodu - producent nagle przypomniał sobie o ładowaniu indukcyjnym. Poza tym mamy właściwie ten sam wygląd co 4 lata temu, o włos większe gabaryty i istotnie większą masę, pomimo zmniejszenia pojemności akumulatora. Po takim wstępie trudno nie być sceptycznym - czy w ogóle ten model był Apple'owi do czegoś potrzebny? Przekonajmy się czy testy potwierdziły te obawy, czy też jednak mamy do czynienia z telefonem godnym wyższej numeracji.



Apple iPhone 8 Plus ósemkę w nazwie zyskał niespodziewanie. To w gruncie rzeczy taki iPhone 7s Plus, jednak odświeżony tył obudowy ma temu w jakimś stopniu przeczyć. Szkło na tyle użyte zostało przy tym nie bez powodu - producent nagle przypomniał sobie o ładowaniu indukcyjnym. Poza tym mamy właściwie ten sam wygląd co 4 lata temu, o włos większe gabaryty i istotnie większą masę, pomimo zmniejszenia pojemności akumulatora. Po takim wstępie trudno nie być sceptycznym - czy w ogóle ten model był Apple'owi do czegoś potrzebny? Przekonajmy się czy testy potwierdziły te obawy, czy też jednak mamy do czynienia z telefonem godnym wyższej numeracji.



Specyfikacja:

  • Obudowa wykonana z metalu i szkła Corning Gorilla, z certyfikatem wodoszczelności IP67,
  • Wymiary 158,4 x 78,1 x 7,5 mm przy masie 202 gramów,
  • Pojedyncze złącze nanoSIM, brak złącza kart pamięci,
  • 64 lub 256 GB pamięci wbudowanej,
  • 5,5-calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości 1080 x 1920 pikseli (83,4 cm kw., 67,4% wypełnienie przedniego panelu, 401 ppi) z rozpoznawaniem siły nacisku - 3D Touch,
  • SoC Apple A11 Bionic, zawierający sześciordzeniowy procesor (2x Monsoon + 4x Mistral) o taktowaniu do 2,09 GHz, trójrdzeniowy chip graficzny, koprocesor Bionic (na potrzeby operacji neuronowych) i 3 GB pamięci RAM,
  • LTE Cat.12 (600/50 Mb/s), Wi-Fi a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, GPS (z GLONASS, GALILEO i QZSS), NFC (ograniczone do Apple Pay i tagów), złącze Lightning służące do ładowania i synchronizacji danych,
  • Podwójny aparat 12 Mpix z obiektywami szerokokątnym (F/1.8, optyczna stabilizacja) i teleobiektywem (F/2.8). Ten drugi daje 2x powiększenie. Autofocus oparty na detekcji fazy, poczwórna diodowa lampa (dwukolorowa). Filmy 4K 24/30/60 fps, FullHD 30/60/120/240 fps, bitrate nawet ponad 400 MB/min.,
  • Przedni aparat 7 Mpix F/2.2, z sensorem BSI i trybem HDR; filmy FullHD@30fps,
  • Głośniki stereo, brak radia FM i złącza JACK 3,5 mm
  • Czytnik linii papilarnych w dotykowym przycisku Home pod ekranem,
  • Akumulator o pojemności 2691 mAh z funkcją szybkiego ładowania (brak kompatybilnej ładowarki w zestawie) i funkcją bezprzewodowego ładowania (powszechnie dostępny standard Qi),
  • Preinstalowany iOS 11, podczas testów aktualizowany do wersji 11.0.3.



Zestawy sprzedażowe Apple'a przez lata były wzorem dla innych producentów. Teraz to już może trochę taka klasyka, jednak nie można producentowi odmówić oszczędności miejsca przy zachowaniu elegancji. W grafitowym pudełku znalazłem oprócz telefonu ograniczoną do jednej kartki skróconą instrukcję obsługi, kluczyk gniazda karty SIM, ładowarkę o "astronomicznym" 1A i 5V na wyjściu, przewód USB - Lightning, słuchawki dokanałowe z mikrofonem i pilotem, wyposażone w złącze Lightning oraz przejściówkę Lightning-JACK 3,5 mm. Szkoda trochę, że tym razem słuchawki naciągnięto na tekturkę, zamiast umieścić je w plastikowym pudełeczku.



Design, jakość wykonania i właściwości ekranu

Przyzwyczajony do niemal bezramkowych propozycji konkurencji, po otworzeniu pudełka przeżyłem mały szok. Już nawet Xperie wyglądają nowocześniej pod względem zagospodarowania miejsca wokół ekranu. Nawet nie tyle rażą przestrzenie ponad i poniżej wyświetlacza, które ułatwiają poziomy chwyt telefonu, ile aż pół centymetra od boku telefonu do ekranu. Gdy wyświetlacz jest wyłączony mamy piękną, masywną taflę szkła, która z pietyzmem zwęża swe krawędzie idealnie przechodząc w metalowe boki, gdy jednak "włączymy światło" mamy jedno wielkie rozczarowanie.

Po lewej Huawei Mate 10 Pro

Nie żeby coś dolegało samemu ekranowi - jego kolory są rewelacyjne (Delta E nie przekracza 2), czytelność poza pomieszczeniami wzorcowa, a zastosowana rozdzielczość (wydawać by się mogło niska na tle Samsunga czy LG) z nadmiarem wystarczająca by nie dostrzegać pikseli. Ten świetny ekran znalazł się po prostu w zbyt dużym telefonie... Podobnie jak u konkurentów, obok maksymalnej jasności (około 530 nitów), mamy też "turbo" wywoływane ostrym światłem otoczenia, które dokłada dodatkowe 100 nitów jasności. Niskie świecenie czerni (do 0,4 nita) przekłada się z kolei na bardzo wysoki kontrast, choć nie rekordowy - taki np. Honor 9 wypada lepiej.



Ponad ekranem znajdziemy dyskretny głośnik słuchawki, a po jego lewej stronie przednią kamerkę 7 Mpix. Czujniki jasności otoczenia czy zbliżania są właściwie niedostrzegalne. Nie ma diody powiadomień, ale to już standard u Apple'a. Pod ekranem, w delikatnym wgłębieniu znalazł się przycisk Home zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych. Podobnie jak w poprzedniej generacji urządzeń, jest on dotykowy. Za sprawą jednak rozpoznawania siły nacisku (trzy tryby do wyboru) i haptycznej odpowiedzi działa on perfekcyjnie i odporny jest na płyny czy skrzypienie znane ze starszych iPhone'ów. Do testów trafiła grafitowa wersja urządzenia i muszę przyznać, że przejścia kolorystyczne szkło-metal zostały przygotowane naprawdę ze smakiem - nic tu się nie gryzie i nawet widoczne na bokach prawym i lewym separatory anten są spójne pod względem designu. Oprócz wyżej wspomnianych, na lewym boku znajdziemy metalowe przyciski regulacji głośności i uzależniający przycisk wyciszania (czego tego nie ma pod Androidem?), a na boku prawym włącznik urządzenia i metalową szufladkę karty nanoSIM. Na dole znajdziemy kratownice głośnika i mikrofonu, a pomiędzy nimi złącze Lightning, góra telefonu jest gładka.

Apple iPhone 8 i iPhone 8 Plus

Tył urządzenia pokrywa szkło, co jest nowością w linii Plus Apple'a. Daje ono większą spójność front-tył, ale i nieziemsko gromadzą się na nim odciski palców. Taflę grafitu przełamują na dole srebrne napisy z "iPhone" na czele, na środku górnej połowy urządzenia błyszczące logo Apple'a, a w lewym górnym rogu podwójny aparat fotograficzny, dodatkowy mikrofon i poczwórna diodowa lampa ułożona dwie, dwukolorowe sekcje. Obudowa aparatu fotograficznego wystaje na ponad milimetr, a umieszczenie go w narożniku telefonu sprawia, że telefon położony na stole niemiłosiernie buja się na boki.



Zarówno wystający aparat, jak i szkło na tyle to sygnał do użytkowników, że z tego telefonu korzysta się wyłącznie w etui. Zadbaliśmy o piękne wykonanie, ale i tak masz kupić sobie teraz brzydkie, grube etui, by móc wygodnie używać naszego sprzętu. Pomijając nawet podatność tego typu konstrukcji na uszkodzenia aparatu, zastosowane na tyle szkło bardzo szybko rysuje się. Pomimo noszenia telefonu w kieszeni spodni bez innych przedmiotów lub w miękkich kieszonkach torby fotograficznej, już po tygodniu z łatwością pod światło dostrzegłem ogrom mikrorysek.



Komentarze
Zaloguj się
44. znawca
-1

2017-11-05 23:35:54

LuiN, iPhone musi być symetryczny, podobnie jak nie ma prawa mieć skanera linii papilarnych z tyłu.

Odpowiedz

43. znawca
0

2017-11-05 23:20:57

Dopiero iOS 11.1 działa normalnie, choć wciąż występują problemy z aplikacjami (np: YouTube, czy Gboard)

Odpowiedz

42. zalceson
0

2017-11-04 13:49:16

Poproszę o info, czy jakość muzyki na słuchawkach różni się od modelu 7/7+?Pytam, gdyż Xperie są bardzo ciche i niepokoi mnie info, że na 8+ jest podobnie cicho...

Odpowiedz

41. ~
1

2017-11-03 19:31:35

@40 no co ty nie napiszesz, a sa w zestawie? Ty taki widze ogarniety

Odpowiedz

40. Error404
0

2017-11-03 18:42:52

Się rysuje? Są szkła hartowane także na plecy.

Odpowiedz

39. ~
0

2017-11-03 18:09:23

@38 ale co wieczorem nacierasz swojego bozka balsamem?

Odpowiedz

38. iphoneski
-1

2017-11-03 17:25:09

@37 pełna zgoda, ale weź idź i to wytłumacz. Nie da się, główny argument to nigdy nie korzystałem, ale wiem, że to syf.Co do wyglądu to dla mnie akurat spoko, że co rok nie zmieniają. Ile można? Ładnie to wyglada, ramki może spore, ale te bezramkowce nie wszyscy lubią, dlatego potrzebny jest wybór.Dostępu do MMS w Orange nie miałem już 1,5 roku temu, nawet opcji mms nie było, także dość spory i poważny muszą mieć ten problem.

Odpowiedz

37. babeo
-2

2017-11-03 10:26:01

Jak dzieci w piaskownicy. Ja od zawsze miałem androida a od lipca korzystam z iP7 i nie zamierzam wracać. Co mnie obchodzą jakieś sprzętów &quot;organiczenia&quot;? Jakie ograniczenia? Wszytsko przesyłam przez chmurę. Muzyka? Mając Spotify po co mi wgrywanie mp3? Filmy? Po wifi VLC.A stabilność systemu po czasu i trzymanie ceny? Nie ma takiego androida. A zabawy softem itp? 15 lat temu na studiach może mnie to bawiło, a teraz ma to dzialac i śmigać z pudełka. Dlatego nie szaleje jak dziewica z mokrymi majtkami i spokojnie czekam na 10.3.3. Aktualizacje przychodzą co wtorek o godz. 19, ale spokojnie czekam aż iOS 11 będzie w pełni stabilny.Mam luz i z nikim się nie ścigam. Wam też to polecam

Odpowiedz

36. vonski
2

2017-11-03 07:47:31

@tk925: brniesz w protezy jak każdy zaślepiony wyznawca jabłka. A co zrobisz na kompie, który nie ma praw administratora i nie da się na nim nic zainstalować? W biurze, w hotelu zagranica itp? A co zrobisz jeśli chcesz przesłać pełne pliki na telefon z innym systemem? Ja pełno zdjęć przenoszę poprzez pendrive/''a z microUSB, kopiuje od siebie, podłączam w telefonie żony i wgrywam.Możesz sobie wynajdywać alternatywne do itunes programy i apki, ale jakbyś nie kombinował, to na androidzie zawsze będzie łatwiej, prościej i szybciej.O programach o których pisałeś 90% użytkowników jabłek nawet nie słyszało.

Odpowiedz

35. ~Nemo
1

2017-11-02 21:49:14

&quot;Głośniki stereo, brak radia FB i złącza JACK 3,5 mm&quot;.Rozumiem, że chodziło o radio FM.Mam pytanie czy podobnie do iPhone/''a 7+ oprogramowanie w trudnych warunkach przełącza z trybu tele do standardowego obiektywu, ponieważ nie zauważyłem takiej informacji (jest tylko info o ulepszonych algorytmach). Tryb rozmycia wygląda na tragiczny (amputacja dłoni Mario), lepiej chyba już działa możliwość uzyskania programowo długiego czasu ekspozycji w Live Photos (jedno ze zdjęć aż prosiło się o wypróbowanie tego trybu).Co zaś do sytuacji rynkowej iPhone/''a 8/8+, choć raczej powinien się nazywać iPhone 6SSS/6SSS+, to prawdopodobnie nawet fani marki są nim zawiedzeni i pewnie skończy podobnie do iPhone/''a 5C.

Odpowiedz

34. ~Rob
1

2017-11-02 20:09:06

W artykule podajesz że ponad 5gb zajmowane przez iOS to pułapka.... niestety ale w icloud kopia zapasowa przechowuje jedynie dane użytkownika i aplikacji, a nie same aplikacje czy system operacyjny.

Odpowiedz

33. ~
1

2017-11-02 15:25:23

@32 i co w zwiazku z tym?

Odpowiedz

32. ~tomunia
0

2017-11-02 15:12:56

Gdzie mu tam do androida? Moja jeszcze niedawno flagowa moto Z dziś rano nie dała rady uruchomić widżetu kalendarza. Takich smaczków jest niestety coraz więcej.

Odpowiedz

31. LuiN
0

2017-11-02 14:44:48

@30, ripe22 - są dwie fotki dodane do recenzji. Ja serio dbam o sprzęt, a tu taki psikus. Może masz inny wariant kolorystyczny i mniej widać niż na tym graficie?

Odpowiedz

30. ripe22
-1

2017-11-02 14:31:20

LuiN z tym rysowaniem tyłu to trochę przesadziłeś :) noszę od dnia premiery w kieszeni bez żadnych zabezpieczeń, kładę na różnych powierzchniach i nawet jednej rysy nie znalazłem.

Odpowiedz