DAJ CYNK

Profesjonalna fotografia mobilna z filtrami NiSi

09.10.2018

Dodane przez: Lech Okoń

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 4188

Tylko głupiec nie traktuje aparatu w telefonie poważnie. Zawsze pod ręką, w dodatku z coraz lepszymi zdjęciami. Bardzo poważnie do tematu podchodzi firma Nisi, która postanowiła rozszerzyć ofertę swoich filtrów fotograficznych o najwyższej jakości rozwiązanie dla smartfonów.

Uniwersalność

Zanim przejdę do możliwości optycznych, kilka słów o samej konstrukcji. Przede wszystkim nie mamy tutaj do czynienia z zestawem dedykowanym konkretnemu modelowi telefonu. Powiem nawet więcej, nie spotkałem się, by którykolwiek z telefonów, na których testowałem sprzęt nie nadawał się do Nisi. A testowałem zarówno wieloaparatowego P20 Pro, malutkiego iPhone’a 8 czy nowego iPhone’a Xs Max. Niezależnie od pomysłu producenta na aparaty, zawsze zaczep Nisi dawał radę.

Złego słowa nie można powiedzieć też o jakości użytych materiałów, jak i systemie blokującym filtry – można je przesuwać, ale ma się pewność, że nie wypadną. Z kolei fakt, że uchwyt może płynnie obracać się wokół własnej osi jest furtką do bezproblemowego korzystania z filtra polaryzacyjnego.

Co więcej, producent pozwala na korzystanie z kombinacji filtrów – zaczep został przystosowany do mocowania 2 filtrów w tym samym czasie, z zachowaniem możliwości ich przesuwania (ważne przy filtrach połówkowych).

Rozsądny zestaw startowy

Zabawę zaczynamy od zestawu Prostories P1, który zawiera uchwyt dla filtrów kwadratowych, dokręcany do niego klips mocujący na telefon oraz dwa filtry podstawowe:

- filtr Nisi kwadratowy polaryzacyjny

- filtr Nisi Połówkowy Medium GND8 (0.9)

Do tego mamy jeszcze plastikowe pudełko i co przydatniejsze – irchowy woreczek na całość.

Nie pogardziłbym jakimś etui, w którym złożony zestaw nie przesuwałby się we wszystkie strony i można by było zabezpieczyć dodatkowe filtry – być może producent pomyśli o tym przy kolejnej wersji zestawu.

To natomiast, czego nie można odmówić producentowi, to logika w doborze filtrów. Już zestaw Prostories P1 jest furtką do radykalnej poprawy jakości zdjęć w kłopotliwych warunkach oświetlenia. Dobierając filtry do zestawu początkowego, postawiłbym na dokładnie takie same.

Komentarze
Zaloguj się