DAJ CYNK

Logitech G Pro K/DA | szybki test klawiatury dla miłośników League of Legends

Damian Jaroszewski (NeR1o)

Testy sprzętu


Logitech G Pro K/DA to nowa, limitowana klawiatura w ofercie szwajcarskiego producenta. Niedawno trafiła do mnie na testy, dzięki czemu miałem okazję się z nią zapoznać. Czas wydać werdykt.

Nie lubię krzykliwych akcesoriów komputerowych. W klawiaturze, myszce czy słuchawkach najważniejsze są dla mnie aspekty czysto praktyczne, jak kształt, waga, funkcje czy wygoda użytkowania. Podświetlenie RGB nie tyle nie jest dla mnie ważne, ile wręcz staram się go unikać, czego dowodem jest mój komputer. Nawet jeśli gdzieś są LED-y, to w miarę możliwości je wyłączam. Pomimo tego są sprzęty, na widok których serce potrafi mi szybciej zabić. Do tego grona zaliczają się limitowane akcesoria Logitech z serii K/DA, czyli dla fanów League of Legends. Jednym z takich akcesoriów jest klawiatura Logitech G Pro, którą od jakiegoś czasu mam okazję testować.

Logitech G Pro K/DA - test opinie

Platforma testowa i metodologia

Naszą platformę testową poznaliście już w osobnym tekście. Nie powstałaby ona, gdyby nie nasi partnerzy – Intel, XPG, MSI, Palit oraz AOC, które zapewniły nam odpowiednie podzespoły, za co jeszcze raz bardzo dziękujemy. Specyfikacja komputera, na którym testowane są wszystkie sprzęty komputerowe, prezentuje się następująco:

  • Procesor: Intel Core i9-10900F
  • Chłodzenie: XPG Levante 240
  • Płyta główna: MSI MEG Z490 Unify
  • Pamięci RAM: XPG Spectrix D60G 32 GB (4 × 8 GB) DDR4 4133 MHz CL19
  • Karta graficzna: Palit GeForce RTX 3070 JetStream OC 8 GB
  • Dysk: XPG GAMMIX S50 Lite SSD NVMe Gen4x4
  • Zasilacz: XPG Core Reactor 850 Gold
  • Obudowa: XPG Battlecruiser
  • Monitor: AOC AGON AG251FZ

Wygląd i jakość wykonania

Przede wszystkim należałoby ustalić, czym w ogóle jest klawiatura Logitech G Pro w wersji K/DA. Należy ona do limitowanej edycji sprzętów, które stworzone zostały przy współpracy z Riot Games. Są one dedykowane fanom League of Legends. Każdy miłośnik tej gry powinien wiedzieć, że K/DA to fikcyjny zespół w uniwersum LoL-a, do którego należą bohaterki: Ahri, Akali, Evelynn, Kai’Sa oraz od niedawna również Seraphine. Co ważne, każda z nich ma swoją odpowiedniczkę w prawdziwym świecie, dzięki czemu zespół nagrywa prawdziwe piosenki. I to w sumie tyle. Jedno z dzieł K/DA możecie posłuchać poniżej:

Jeśli chodzi o klawiaturę, to pod względem funkcji czy możliwości nie różni się ona niczym w porównaniu ze standardową wersją. Jedyna różnica to inne malowanie obudowy, które ma się wpisywać w styl zespołu K/DA. Na szczęście, inaczej niż w przypadku myszki Logitech G305 K/DA, nie rzutuje to w żaden sposób na cenę. Klawiaturę w wersji K/DA można kupić w cenie 499 złotych, czyli za tyle samo, co zwykłą edycję.

Wygląd urządzenia jest kwestią gustu, ale obiektywnie można stwierdzić, że klawiatura Logitecha może się podobać. Z jednej strony zrywa z nieco nudną stylistyką i sztampową kolorystyką, a z drugiej nie jest przesadnie agresywna i nie krzyczy, że jest wyjątkowa. Połączenie białego, czarnego i niebieskiego na swój sposób wygląda nawet elegancko, a napis KD/A nad samą klawiaturą jest delikatnym akcentem. W połączeniu z różnymi opcjami podświetlenia można uzyskać ciekawe efekty. W razie potrzeby iluminację da się wyłączyć jednym przyciskiem, umieszczonym w prawym, górnym rogu. Obok niego znajduje się też klawisz włączania i wyłączania trybu gamingowego, który między innymi dezaktywuje przycisk Windows, aby nie wcisnąć go przypadkowo w trakcie gry.

Logitech G Pro K/DA - test opinie

A co z jakością wykonania? Ta jest bardzo dobra, chociaż da się dostrzec kilka słabszych punktów. Materiały są wysokiej jakości, chociaż nie do końca przemawia do mnie śliska i połyskująca powłoka na krawędziach klawiatury. Zdecydowanie wolałbym matowe wykończenie, jak na górze lub spodzie. Pod mocniejszym naciskiem konstrukcja potrafi wydać nieprzyjemny dźwięk skrzypienia, ale przy normalnym użytkowaniu nigdy się to nie zdarza, więc nie ma powodów do zmartwień. Do zalet należy zaliczyć 3-stopniową regulację kąta nachylenia oraz pokaźne, gumowe stopki, które trzymają klawiaturę sztywno na blacie biurka. Odpinany przewód o długości 1,8 metra też jest solidny i nie przewiduję, aby w przyszłości był źródłem jakichkolwiek kłopotów.

Logitech G Pro K/DA - test opinie

Oprogramowanie

Jeśli zdecydujecie się na zakup klawiatury Logitech G Pro, nieważne czy w wersji zwykłej, czy K/DA, koniecznie zainstalujecie oprogramowanie Logitech G Hub. Służy ono do zarządzania niemal wszystkimi sprzętami szwajcarskiego producenta, włącznie z myszkami, klawiaturami, słuchawkami, a nawet kamerami internetowymi. W przypadku testowanego urządzenia nie mamy wielu możliwości, ale jest wszystko to, co najważniejsze. Oprogramowanie pozwala między innymi zmieniać efekty i kolory podświetlenia, przypisywać określone funkcje do klawiszy, ustawiać makra, a także wybierać, które przyciski mają być dezaktywowane po włączeniu trybu gry. Domyślnie to Windows, Fn oraz klawisz aplikacji. Oprogramowanie jest proste w obsłudze, intuicyjne i cały czas aktualizowane o nowe funkcje, sprzęty i możliwości.

Logitech G Hub

Logitech G Hub

Logitech G Hub

Jak z Logitech G Pro K/DA się korzysta?

Na testy trafiła do mnie klawiatura w wersji z przełącznikami Logitech GX Brown. Według danych producenta odległość aktywacji to 1,5 mm, ale łączny zakres ruchu to 3,2 mm. Do wciśnięcia klawisza wymagana jest siła na poziomie 45 g, a siła reakcji przycisku to z kolei 50 g. Poza tym przełączniki charakteryzują się żywotnością na poziomie 70 mln aktywacji, co w praktyce przekłada się na wiele lat bezproblemowego użytkowania. Tyle, jeśli chodzi o teorię. A co z praktyką? Nie będę ukrywał, że brązowe przełączniki to moje ulubione. Są dla mnie doskonałym kompromisem między szybkimi przełącznikami czerwonymi, które są najlepsze do grania, a klikającymi i głośnymi przełącznikami niebieskimi, które sprawdzają się w trakcie pisania. Sam sporo piszę i gram, więc brązowe są dla mnie po prostu idealnie. Mają bardzo delikatny, ale jednocześnie wyczuwalny punkt aktywacji. To trochę tak, jakby w przełączniku znajdowało się bardzo małe ziarenko piasku.

Logitech G Pro K/DA - opinie

Z dodatkowych funkcji producent przewidział między innymi wspominane już przyciski dla włączania i wyłączania podświetlenia oraz włączania i wyłączania trybu gamingowego. Nie zabrakło także multimedialnych klawiszy funkcyjnych oraz 12 programowalnych klawiszy dla makr (F1-F12). Poza tym to w gruncie rzeczy prosta klawiatura, która robi wszystko to, co robić powinna i jednocześnie nie oferuje niczego ponadto. Dla jednych może to być wada, ale ja tego tak nie postrzegam. Uważam, że klawiatura ma być przede wszystkim… klawiaturą, a nie gadżetem z niepotrzebnymi funkcjami. Taka właśnie jest Logitech G Pro i chyba właśnie to cenię w niej najbardziej.

Podsumowanie

Logitech G Pro to jedna z przyjemniejszych klawiatur, jakie miałem okazję testować. Jej kompaktowa konstrukcja i brązowe przełączniki sprawiają, że korzystanie z niej jest niezwykle przyjemne. Pomimo testowania kilku modeli tego typu, to dopiero teraz doceniłem klawiaturę bez sekcji numerycznej. Jestem nawet przekonany, że w przypadku większości osób to dzisiaj całkowicie zbędny element. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, a do tego jest to model limitowany, z edycji League of Legends K/DA, więc dodatkowo wyjątkowy. Na szczęście cena jest identyczna, jak zwykłego wariantu, co jest dużym plusem. W przypadku niedawno testowanej myszki Logitech G305 było jednak inaczej, co zaliczyłem na poczet wad.

Logitech G Pro K/DA - test opinie

Powiem szczerze – trudno znaleźć mi jakieś poważne wady w testowanej klawiaturze. Mam nadzieję, że nie zabrzmię nieprofesjonalnie, ale to w mojej ocenie absolutnie rewelacyjny model. Czy warto zapłacić za niego 499 złotych? Tutaj zdania mogą być podzielone, bo to jednak wysoka kwota dla wielu osób. Miałem okazję korzystać z wielu tańszych klawiatur, które w teorii mają być równie dobre. Rzecz w tym, że prawie nigdy nie są. Są dobre, ale brakuje im tego czegoś wyjątkowego, co Logitech G Pro po prostu ma. Dlatego z czystym sercem mogę Wam ją polecić. Nie będziecie zawiedzeni. 

Ocena: 9/10

Plusy:

  • Ciekawy design
  • Dobra jakość wykonania
  • 3-stopniowa regulacja kąta nachylenia
  • Odpinany kabel
  • Podświetlenie RGB
  • Funkcjonalne, ale proste oprogramowanie
  • Edycja limitowana

Minusy:

  • Cena 499 zł nie każdemu będzie odpowiadać

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Damian Jaroszewski (NeR1o)

Przewiń w dół do następnego wpisu