DAJ CYNK

Ile warte jest 12 Mpix w telefonie

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 73570

Gdy w 2008 roku porównywałem zdjęcia z telefonów wyposażonych w aparaty 5 Mpix, ze zdjęciami z aparatu kompaktowego, zwycięstwo kompaktu względem telefonu komórkowego było dość oczywiste. Od tego czasu ukazały się już dwie generacje sprzętu - rok temu porywającą jakością zaskoczył nas ośmiomegapikselowy Samsung INNOV8, teraz przyszła pora na modele z matrycami 12 Mpix. Odważę się powiedzieć, że to już koniec wyścigu. Producenci najbardziej zaawansowanych kompaktów redukują obecnie ilość megapikseli, schodząc do 10 Mpix, które przy dostępnych technologiach dają najlepszy stosunek detale/szumy. Producenci komórek czarować nas teraz będą stale udoskonalanymi matrycami, funkcjami rozrywkowymi (jak np. wykrywanie uśmiechu) czy coraz lepszą optyką, ale na więcej megapikseli nie ma co już liczyć.

Gdy w 2008 roku porównywałem zdjęcia z telefonów wyposażonych w aparaty 5 Mpix, ze zdjęciami z aparatu kompaktowego, zwycięstwo kompaktu względem telefonu komórkowego było dość oczywiste. Od tego czasu ukazały się już dwie generacje sprzętu - rok temu porywającą jakością zaskoczył nas ośmiomegapikselowy Samsung INNOV8, teraz przyszła pora na modele z matrycami 12 Mpix. Odważę się powiedzieć, że to już koniec wyścigu. Producenci najbardziej zaawansowanych kompaktów redukują obecnie ilość megapikseli, schodząc do 10 Mpix, które przy dostępnych technologiach dają najlepszy stosunek detale/szumy. Producenci komórek czarować nas teraz będą stale udoskonalanymi matrycami, funkcjami rozrywkowymi (jak np. wykrywanie uśmiechu) czy coraz lepszą optyką, ale na więcej megapikseli nie ma co już liczyć.



Wciąż czekamy na porządny zoom optyczny w telefonie, ale na szerokokątny obiektyw już czekać nie musimy - właśnie taki trafił do jednego z porównywanych niżej telefonów. Podczas testów porównawczych Sony Ericssona Satio, Samsunga Pixon12 i Canona PowerShot G9 aura była wyjątkowo niesprzyjająca robieniu zdjęć. Było pochmurno, często padał deszcz - krótko mówiąc, trafiłem na pogodę, podczas której żaden fotograf liczący na dobre zdjęcia nie wychyla nosa z domu. I w sumie dobrze - bo co z tego, że aparat poradzi sobie w pełnym słońcu, jeśli wstyd go będzie wyciągać z kieszeni gdy na niebie pojawią się chmury i zrobi się ciemno? Zapraszam do lektury porównania możliwości komórkowych pionierów na rynku aparatów 12 Mpix, testowanych w ekstremalnych dla nich warunkach.

Sprzęt

W porównaniu wzięły udział trzy urządzenia. Samsung M8910 Pixon12 to następca zeszłorocznego modelu z matrycą 8 Mpix. Telefon zaprojektowano z myślą o wszelkiego rodzaju multimediach i zaopatrzono w nową generację dotykowego interfejsu użytkownika o przebudowanej strukturze menu. Sony Ericsson Satio to pierwszy telefon producenta z Symbianem S60 piątej edycji na pokładzie. Mimo, że Satio jest smartfonem, to podobnie jak w produkcie Samsunga, największy nacisk położono na funkcje multimedialne i rozrywkę. Oba telefony w zamyśle producentów mają zatem walczyć o tę samą grupę docelową. Podobnie jak w artykule z 2008 roku, tak i tym razem w porównaniu bierze udział kompaktowy aparat cyfrowy Canon PowerShot G9. Urządzenie nie jest już pierwszej młodości i o ile dwa lata temu było liderem na rynku kompaktów, o tyle obecnie da się uzyskać lepsze zdjęcia bez konieczności zakupu lustrzanki.



Satio i G9 oferują obiektywy o ogniskowej odpowiadającej 35 mm (w przeliczeniu na klatkę tradycyjnego filmu) i jasności f/2.8. W przypadku produktu Samsunga obiektyw ma szerszy kąt, wynoszący 30 mm (w reklamach podawany jako 28 mm), większa jest też jasność obiektywu, wynosząca f/2.64. Obiektyw Samsunga Pixon12 oferuje zatem szersze pole widzenia w przypadku zdjęć wykonanych z tego samego miejsca. Obiektywy szerokokątne przydają się do fotografowania dużych obiektów - dzięki nim nie trzeba aż tak daleko odchodzić np. od interesującego nas zabytku. Wyższa jasność obiektywu powinna przełożyć się z kolei na lepsze zdjęcia w pomieszczeniach i w trudnych warunkach oświetleniowych, a także na mniejsze ryzyko uzyskania poruszonych zdjęć.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu