Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test


Google Pixel Buds Pro 2 to pokaz firmy Google na temat tego, jak powinny wyglądać, brzmieć i działać idealne słuchawki dla Androida. Czas na podsumowanie testów.

Lech Okoń (LuiN)
4
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Google Pixel Buds Pro 2 - specyfikacja i cena

Wymiary słuchawki: 22,74 × 23,08 × 17,03 mm, 4,7 g
Wymiary etui: 49,9 × 63,3 × 25,0 mm, 65 g
Wodoodporność: słuchawek IPX54, etui: IPX4
Przetworniki
: 11 mm, dynamiczne
Pasmo przenoszenia: Nie podano
Kodeki audio: SBC, AAC, LE Audio (Low Energy) / kodek LC3 (do 248 kbps)
Dźwięk przestrzenny: Tak, z funkcją śledzenia ruchów głowy
Aktywna redukcja szumów (ANC): Tak, tryb dźwięku otoczenia,
Łączność: Bluetooth 5.4, do 10 metrów, łączność wielopunktowa
Mikrofony: 3 na każdą słuchawkę, redukcja szumu
Czujniki: dotykowe, zbliżeniowy, akcelerometr, żyroskop
Czas pracy z ANC: Do 8 godzin (30 godzin z etui)
Czas pracy bez ANC: Do 12 godzin (48 godzin z etui)
Ładowanie: USB-C oraz bezprzewodowe w standardzie Qi, 5 minut ładowania = 1 godzina słuchania (z ANC)
Funkcje specjalne: Asystent Google / Gemini, automatyczne parowanie z urządzeniami Android, Znajdź moje urządzenie, aktywna redukcja ciśnienia w uszach, wykrywanie rozmowy, głośnik w etui ładującym (na potrzeby funkcji Znajdź), chipset Tensor A1
Wymagania: Android 6.0 lub nowszy, konto Google, zgodność z iOS, ale z ograniczoną funkcjonalnością.

Sugerowana cena detaliczna: 1149 zł

Słuchawki nie trafiły do szerokiej dystrybucji w Polsce. Można je kupić w polskim sklepie Google’a i w Avansie, a najtańsza oferta na Allegro ze sklepu wystawiającego faktury VAT to 1009 złpod tym linkiem.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Cena należy zdecydowanie do tych wysokich, a z racji ograniczonej dostępności nie widać na razie obniżek cen. Konkurencyjne Technics EAH-AZ80E staniały już poniżej tysiąca złotych, cena doskonale grających Samsungów Galaxy Buds 3 Pro spada poniżej 800 zł, bardziej audiofilskie Nuarl Next1 dostaniemy w cenie słuchawek Google'a, a największe zaskoczenie tego sezonu, czyli wgniatające w ziemię OnePlus Buds Pro 3 to wydatek zaledwie 799 zł. Trzeba powiedzieć jasno, Google nie ma prostego wejścia na rynek i aż prosi się o jakieś obniżki cen, podobne to tych u konkurencji.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Google Pixel Buds Pro 2 - czego w nich nie ma?

Nie trzeba daleko szukać podstawowej wady słuchawek Google'a, a mianowicie braku kodeków Hi-Res Audio. Dostajemy jedynie SBC i AAC, a do tego jeszcze wydajny, ale daleki od bezstratnego audio kodek LC3 w przypadku telefonów obsługujących LE Audio (np. Pixeli). W świecie słuchawek TWS mamy jednak wiele dziwactw, jak kodeki Hi-Res nieobsługiwane przez większość telefonów (np. Samsung wysoką rozdzielczość dźwięku ma tylko na nowych Samsungach) i czasem dobrze zestrojone AAC potrafi brzmieć lepiej niż nawet bezstratne audio. Doskonałym przykładem są tutaj słuchawki Apple AirPods Pro 2 gen., które pomimo dźwięku jedynie AAC z powodzeniem wyznaczają pewien standard jakości dla słuchawek TWS w cenie około tysiąca złotych. Dokładnie tą samą ścieżką zdaje się podążać Google, który zamiast ładować skracający czas pracy kodek, skupił się na optymalizacjach opartych o chipset Tensor A1 oraz na ekstremalnie długim czasie pracy.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Nie znajdziemy tutaj też topowej jakości mikrofonu i funkcji ANC. Podczas rozmów w hałasie ciszej wypowiadane kwestie są często urywane przez agresywne algorytmy ANC, a monotonny szum w pociągu czy samolocie jest usuwany poprawnie, choć nie tak skutecznie jak w AirPods Pro 2 gen. czy w Samsung Galaxy Buds 2 Pro. Nie jestem jakimś wielkim fanem totalnej ciszy podczas podróży i nie lubię zupełnego odcięcia od świata, więc ANC w nowych Pixel Buds Pro 2 było dla mnie wystarczające. Natomiast, o ile w domu czułem się pewnie w kwestii jakości rozmów, to już poza domem spotykałem się częściej z prośbą o powtórzenie czegoś. To wciąż jest ponadprzeciętna jakość rozmów, ale nie topowa, gdzie od słuchawek w cenie ponad 1000 zł można już oczekiwać spektakularnych wyników. Natomiast muszę oddać, że tryb uważności, gdzie słuchawki dostarczają nam dźwięki otoczenia podczas słuchania muzyki działa bardzo dobrze.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Muszę nadmienić, że dość często miałem problem z włożeniem prawidłowej słuchawki do odpowiedniej przegródki w etui. Słuchawki są tak małe i symetryczne konstrukcyjnie, że można je włożyć na odwrót, ale nie zamkniemy wtedy wieka. Nie jest to jednak jakaś istotna wada.

Problem z ładowaniem bezprzewodowym był dla mnie dużym zaskoczeniem. Słuchawki nie ładowały się na ładowarkach Apple'a, Ankera, Moshi i SBS — wszystkie z certyfikatem Qi lub nawet Qi2. Gdy już myślałem, że być może potrzebna jest oryginalna ładowarka Google'a, okazało się, że nie działa też zwrotne ładowanie słuchawek z Pixela 9 Pro, który radził sobie z innymi sprzętami. W sieci spotkałem się z informacją, że może pomóc reset do ustawień fabrycznych (podłączamy słuchawki do prądu i przytrzymujemy przez 30 s przycisk parowania przy otwartej pokrywie), ale i takie dwa resety nie pomogły. Wygląda więc na to, że trafił mi się wadliwy egzemplarz.

Zalety słuchawek Google Pixel Buds Pro 2

Tych jest bardzo wiele, przede wszystkim to jedne z najmniejszych i najlżejszych słuchawek dokanałowych, z jakimi miałem do czynienia, które przy okazji natychmiast po wyjęciu z pudełka idealnie wpasowały się w moje uszy. Obrotowa instalacja słuchawek w kanale słuchowym jest prosta i zapewnia odpowiednią stabilność, a przy tym słuchawki Google'a są tak małe, że kilkukrotnie ktoś nie zauważył, że w ogóle mam słuchawki. Są one o 27% mniejsze i 24% lżejsze od poprzedniej generacji, łatwo więc zapomnieć, że mamy je w uszach i faktycznie zacząć korzystać z największej zalety Buds Pro 2, czyli...

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Spektakularny czas pracy na baterii! Ten wykrzyknik jest w pełni zasłużony, bo choć pojedyncza słuchawka waży zaledwie 4,7 grama, to wystarcza na 8 godzin słuchania z ANC i nawet 12 z wyłączonym aktywnym usuwaniem szumu otoczenia. Mało tego, w zaledwie 5 minut ładowania można uzyskać aż godzinę słuchania. To zdecydowanie absolutny top czasu pracy, a uwzględniając maleńką masę i wielkość, Pixel Buds Pro 2 są absolutnym liderem zagęszczenia energii w małym ciałku.

Obsługa Asystenta Google czy Gemini za pomocą skrótu na słuchawkach to coś, co w sumie ma większość topowych słuchawek. Nowe w tym wszystkim jest Gemini jako takie, czyli ulepszona wersja Asystenta Google'a oparta na uczeniu maszynowym. U mnie asystent szalał, odpowiadał po polsku na angielskie pytania i odwrotnie. Jeszcze trochę, zanim to wszystko zacznie działać tak, jak trzeba. Szczególnie że obecnie apka ma ograniczony dostęp do danych w urządzeniu i ma bardzo ograniczone możliwości przygotowywania spersonalizowanych pod nas odpowiedzi. Ale to tylko kwestia czasu i lepiej mieć coś takiego w słuchawkach już teraz.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test


Nie zabrakło funkcji Znajdź moje urządzenie, działającej w zbliżony sposób do tego w produktach Apple'a, choć jeszcze nie aż tak doskonały. Zapodziane słuchawki mogą z pomocą tej funkcji wydawać z siebie dźwięk ułatwiający ich odnalezienie.

Doskonale działa też parowanie ze sprzętem z Androidem — słuchawki są automatycznie przypisane do konta Google'a i przełączają się płynnie pomiędzy aktualnie używanymi sprzętami. Bez zakłóceń działał też multiport pomiędzy iPhone'em 16 Pro i Pixelem 9 Pro.

Ciepłe słowa należą aplikacji Pixel Buds służącej do zarządzania słuchawkami. Jest bardzo logiczna i nieprzeładowana niepotrzebnymi funkcjami. Można niby marudzić, że tylko długie przytrzymanie słuchawki lewej/prawej jest konfigurowalne. Jednak zastosowane 1 dotknięcie dla play/odbierz, 2 dotknięcia dla następny/odrzuć i 3 dotknięcia na wstecz nie wymagają w moim odczuciu dodatkowej personalizacji. Głośnością sterujemy z kolei przesuwając palcem po kopułce słuchawek. Jest więc komplet. W ustawieniach nie zabrakło też equalizera z kilkoma presetami, ale jak nigdy nie musiałem grzebać w nich. Dźwięku przestrzennego reagującego na ruch głową nie lubię, ale być może i on przyda się komuś np. do gier.

No i jest jeszcze jedna zaleta. Ta najważniejsza...

Jak grają Google Pixel Buds Pro 2? Wyśmienicie, choć niejednolicie

Google Pixel Buds Pro 2 mają klarowne, zrównoważone brzmienie, można je wręcz określić dojrzałym i na swój sposób wyrafinowanym. Sygnatura jest delikatnie ocieplona, a scena dźwiękowa szeroka i jak to mówią audiofile — holograficzna — z precyzyjnym obrazowaniem położenia instrumentów.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Jedenastomilimetrowe przetworniki dynamiczne oferują odpowiednią obecność basu, schodzi on głęboko i artykułuje z autorytetem, ale bez nadmiernej ekspansji. Jest zwarty i nie dominuje niepotrzebnie nad innymi zakresami. Średnica należy do gładkich i pełnych detali, z bardzo naturalną teksturą wokali i instrumentów akustycznych, z kolei góra jest precyzyjna i klarowna, pozbawiona sybilantów i szorstkości, co zapewnia komfortowy odsłuch nawet przy bardzo długich sesjach.

Całościowo dźwięk jest zaskakująco dobrze zbalansowany, zdecydowanie nie mamy tutaj do czynienia z typowym dla tanich słuchawek konsumenckich doładowaniem basów kosztem wszystkiego innego. Producent nie poszedł jednak też drastycznie w stronę monitorów i absolutnie nie można powiedzieć, że jest nudno. Wręcz przeciwnie, to jedne z tych słuchawek, na których możemy odkryć stare utwory na nowo i usłyszeć rzeczy, których wcześniej nie słyszeliśmy.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Warto przy tym zauważyć, że Pixel Buds Pro 2 grają inaczej z ANC i bez niego. Po włączeniu ANC sprzęt ściąga z basu i przesuwa środek ciężkości w stronę średnicy i sopranów, traci też chwalone wyżej precyzyjne obrazowanie instrumentów w przestrzeni. To nadal jest bardzo poprawne granie, ale słuchawki zdecydowanie są mocniejsze z wyłączonym ANC.

Podsumowanie

Google Pixel Buds Pro 2 to zdecydowanie najlepsze słuchawki douszne, jakie Google do tej pory stworzył, ale czy wystarczające dla Ciebie? Niestety, ANC i jakość mikrofonu nie są na topowym poziomie, choć wciąż w pełni akceptowalne. Asystent Gemini (następca Asystenta Google) wygląda obiecująco, ale wymaga dalszego rozwoju, aby stać się prawdziwie użytecznym asystentem AI. Nie ma obecnie wystarczającej świadomości sytuacyjnej i np. nie da nam znać, że za chwilę nadjedzie nasz pociąg, nie wie też, gdzie jesteśmy i nie opowie z marszu o lokalnych atrakcjach.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Największe trzy siły Google Pixel Buds Pro 2 to obłędnie długi czas pracy na baterii, wyjątkowo kompaktowe rozmiary i stojąca za nimi wygoda oraz bardzo dojrzałe, świetnie zbalansowane brzmienie. A to czyni je zdecydowanie jakimiś i wypełniającymi niezagospodarowane nisze. Doskonale sprawdziły mi się podczas długich lotów do Tokio i San Francisco, wystarczając na cały lot, bez konieczności doładowywania. W zeszłym roku przy tak długich lotach trzeba było żonglować dwoma zestawami słuchawkowymi, teraz wystarczył jeden. I naprawdę było mi bardzo ok z tym może nie najdoskonalszym na rynku ANC — przynajmniej miał cały czas zasilanie.

Miażdżą dźwiękiem i baterią. Google Pixel Buds Pro 2 - test

Wydaje mi się, że największym hamulcem do pełnej rekomendacji może być tutaj cena, z tych wyrywających z butów większość z nas. To nie jest aż tak perfekcyjny sprzęt, by musiał aż tyle kosztować. Gdy jednak cena spadnie do 700-800 zł — śmiało. Ode mnie 8/10.

Wady:
- przeciętny ANC, trochę przytykający przy odsłuchu,
- mikrofon słabo radzi sobie w hałasie, gdzie wycina cichsze wypowiedzi,
- pominięcie Hi-Res audio,
- wysoka cena.
Zalety:
- spektakularny czas pracy, faktycznie aż 8 godzin z ANC, do 12 bez niego,
- wyjątkowo małe, lekkie i wygodne w noszeniu,
- bardzo przyjemnie zbalansowane, uniwersalne brzmienie, ze świetną sceną i szczegółowością,
- ergonomiczna aplikacja i obsługa,
- szybkie ładowanie przewodowe i bezprzewodowe,
- proste parowanie z kontem Google i przełączanie się między sprzętami,
- funkcja Znajdź moje urządzenie,
- bardzo dobry tryb uważności,
- gotowość na Gemini, gdy to wreszcie dojrzeje,
- duże możliwości personalizacji tipów i skrzydełka stabilizującego,
- to nie firma krzak, to Google.