DAJ CYNK

Dopłaty w roamingu - kto ma najmniejsze?

04.06.2018

Dodane przez: orson_dzi (Arkadiusz Dziermański)

Kategoria: Rankingi

Interakcje: 46430

Operatorzy odkryli karty. Wiemy już jakie będą dopłaty w roamingu. Czy faktycznie są one takie straszne?



Zniesienie roamingu opłat roamingowych jest wybawieniem dla podróżujących. Jest też zmorą dla operatorów, którzy co kwartał tracą z tego tytułu dziesiątki milionów złotych. Straty każdego z nich w ciągu całego 2018 roku mogłyby bez większego problemu przekroczyć 100 mln złotych. Na szczęście dla nich Komisja Europejska przewidziała taki stan rzeczy i zostawiła operatorom furtkę w postaci możliwości wprowadzenia dodatkowych dopłat. Zgodę na ich stosowanie posiadają już wszyscy najwięksi operatorzy w kraju. Każdy z nich stosuje je na inny sposób i w różnych ofertach. Spróbujemy je porównać.

Przełomowy czerwiec 2017 roku - trochę historii

Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej, od czerwca 2017 roku osoby korzystające z roamingu na terenie Unii Europejskiej mają mieć dostęp do tych samych usług, które posiadają w kraju. Tzn. jeśli w kraju mamy nielimitowane rozmowy, to mamy je nielimitowane na terenie całej Unii Europejskiej.

Wejście w życie rozporządzenia wywołało wielką akcję informacyjną kampanię dezinformacji. Operatorzy, niektóre media i politycy hucznie odtrąbili "zniesienie roamingu". Jednym ze skutków tej kampanii były np. coraz częściej pojawiające się wysokie rachunki spowodowane wykonywaniem połączeń międzynarodowych. Bo przeciętnego użytkownika nikt nie poinformował o różnicy między takim połączeniem, a roamingiem. Jest za darmo - to dzwonie! Zamiast edukować, operatorzy zaczęli mamić klientów obietnicami darmowych rozmów za granicą, kompletnie pomijając wyjaśnienie podstawowych zagadnień oraz FUP-u.

Zobacz: Nie znosimy roamingu UE

Po pierwsze FUP, czyli Polityka Uczciwego Korzystania

To właśnie FUP (ang. Fair Use Policy) jest odpowiedzialny za masę reklamacji, które trafiają do operatorów. O co konkretnie chodzi? Rozporządzenie Komisji Europejskiej daje operatorom możliwość monitorowania tego, gdzie używamy telefonu. Odbywa się to w 4-miesięcznych okresach. Jeśli w ciągu tego czasu nasz numer był częściej zalogowany do sieci operatora zagranicznego niż polskiego, wtedy operator zaczyna rozliczać każde połączenie według określonych stawek. Oczywiście opłaty wynikające z FUP-u dotykają wyłącznie tych osób, które na stałe przebywają za granicą. Zniesienie opłat roamingowych nie było wprowadzone z myślą o takich osobach, a o tych, które głównie wyjeżdżają na wakacje lub maksymalnie na kilka tygodni. Pojawienie się opłat wynikających z FUP zazwyczaj wywołuje u użytkowników telefonów ogromne oburzenie. W tym momencie tłumaczenie, że stawki są i tak kilka (nawet kilkadziesiąt) razy niższe niż jeszcze rok czy dwa lata temu jest waleniem głową w mur. W końcu miało być za darmo?!

Jakie stawki przewiduje FUP:

  • za minutę wykonanego połączenia głosowego - 0,16 zł brutto / 0,13 zł netto,
  • za minutę odebranego połączenia głosowego - 0,04 zł brutto / 0,03 zł netto,
  • za wysłanie wiadomości SMS - 0,05 zł brutto / 0,04 zł netto,
  • za wysłanie wiadomości MMS - 0,03 zł brutto / 0,02 zł netto,
  • za 1 MB pakietowej transmisji danych - 0,03 zł brutto / 0,02 zł netto.

FUP jednak nie załatwia sprawy do końca. Operatorzy i tak bardzo duża tracą na roamingu, dlatego też zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej mogą zwrócić się do krajowego regulatora z prośbą o możliwość wprowadzenia dodatkowych dopłat. Organem decyzyjnym w tej sytuacji jest w Polsce UKE, czyli Urząd Komunikacji Elektronicznej. Czym są dopłaty? W dużym skrócie, UKE daje operatorom możliwość naliczania dodatkowych opłat bez konieczności monitorowania wspomnianego wcześniej 4-miesięcznego okresu.

Zgodę na stosowanie dopłat mają już wszyscy najwięksi operatorzy i każdy z nich stosuje je w inny sposób. Sprawdźmy teraz jak to wygląda...

Komentarze
Zaloguj się