DAJ CYNK

Urzędowy PR

12.05.2015

Dodane przez: Witold Tomaszewski

Kategoria: Felietony

Interakcje: 13847

Public relations urzędów państwowych powinno opierać się na wspieraniu inicjatyw konsumenckich, edukacji prawnej podmiotów na rynku, a także dostarczaniu dziennikarzom rzetelnych informacji na temat działalności i stanu postępowania w różnych sprawach. Tak, niestety, nie jest... Zamiast tego mamy pełne upolitycznienie, wręcz korporacyjny PR, który każe milczeć o wpadkach i spieszyć z informacją o wygranych.

Public relations urzędów państwowych powinno opierać się na wspieraniu inicjatyw konsumenckich, edukacji prawnej podmiotów na rynku, a także dostarczaniu dziennikarzom rzetelnych informacji na temat działalności i stanu postępowania w różnych sprawach. Tak, niestety, nie jest... Zamiast tego mamy pełne upolitycznienie, wręcz korporacyjny PR, który każe milczeć o wpadkach i spieszyć z informacją o wygranych.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kilkukrotnie interweniował na rynku telekomunikacyjnym. Jedną z najbardziej spektakularnych akcji była niezapowiedziana kontrola u czterech operatorów w związku ze zmową mającą na celu wyeliminowanie z rynku spółki Info-TV-FM po wygranym przez nią przetargu na mobilną telewizję. Posypały się i kary podczas postępowania (za jego utrudnianie), i po jego zakończeniu. UOKiK szeroko informował o cały postępowaniu, podobnie jak TELEPOLIS.PL.

Zobacz: Pytania (jeszcze) bez odpowiedzi.

Wszystko działo się pod koniec 2009 roku, dwa lata później Polkomtel dostał karę za utrudnianie postępowania. Sporo, bo aż 130 mln zł. Urząd informował o tym w oficjalnych komunikatach.

Zobacz: Ponad 130 mln zł kary dla Polkomtela od UOKiK.

Minęły kolejne 3 lata. Polkomtel wygrał w pierwszej instancji (ach, te ekspresowe tempo polskiego sądownictwa!). Karę zmniejszono do 4 mln zł. Czy dowiedziałem się o tym ze strony Urzędu? Nie, nie znajdziemy tam takiej informacji w pół roku po ogłoszeniu sentencji. Dowiedziałem się od tym z artykułu Uli Zielińskiej na rpkom.pl. Nie przeszkadza to jednak publikować Urzędowi pozytywnych dla niego orzeczeń. Prezes UOKiK Adam Jasser w rozmowie ze mną na Twitterze obiecał zmianę stanowiska w tej sprawie. Zobaczymy, czy dotrzyma słowa.

Urząd Komunikacji Elektronicznej... Tu będzie krótko i na temat. Urząd ten od długiego już czasu publikuje tylko i wyłącznie orzeczenia korzystne dla siebie. Ba, wystarczy uzasadnienie ustne, aby już nawet tego samego dnia zawisła stosowna informacja na stronie www. Ostatni przykład - pozytywnego wyrok dla UKE, dotyczący określenia rynku zakańczania połączeń i pozycji Aero2 na nim, który znajdziemy na stronie UKE. Identyczna rozprawa w tej samej sprawie, gdzie UKE przegrywa z Polkomtelem - ciiiiiszaaaaa, możemy się o nim dowiedzieć znów z niezależnego serwisu, tym razem telko.in i artykułu Łukasza Deca.

Notatki z rozpraw zamieszczamy na stronie internetowej Urzędu wtedy, kiedy dotyczą spraw najistotniejszych dla rynku - powiedział mi Dawid Piekarz, rzecznik UKE. Tyle, że przegrana sprawa z Polkomtelem jest o wiele ważniejsza dla rynku niż wygrana z Aero2, bo jeżeli utrzyma się w apelacji, to może skutkować nieważnością decyzji ustalających MTR na poziomie 4 groszy (czyli wracamy do 8 groszy z rozliczeniem wstecznym!).

Co ciekawe, w tym samym czasie, co z prezesem UOKiK, rozmawiałem na Twitterze z prezes UKE Magdaleną Gaj. Od tej deklaracji minęły 2 miesiące. Baza orzeczeń dopiero niedawno została uzupełniona o sprawy Sferii (po kilku latach od wyroków!), a orzeczenia te są ważne, bo stwierdzano w nich rażące naruszenie prawa przez prezesa UKE. Tego orzeczenia też nie jestem w stanie znaleźć ani w bazie, ani w innym miejscu na stronach UKE. Wszystko jest dziurawe jak szwajcarski ser...

W kontekście II tury wyborów prezydenckich bardzo ciekawy materiał opublikował Piotr "Vagla" Waglowski. Dotyczy publikacji umów cywilno-prawnych przez prezydenta i partie polityczne. Wszyscy zapierają się rękami i nogami, choć przegrywają w sądzie. Sprawa jest bardzo podobna do opisywanej przeze mnie w felietonie. Pytanie brzmi - kiedy urzędy i organy państwa przestaną się bawić w kotka i myszkę z ludźmi, którym mają służyć?