DAJ CYNK

Smartfon i naprawa gwarancyjna

20.11.2017

Dodane przez: msnet

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 6195

Ważne 2

5

Gdy nowy smartfon przestaje działać, swoje kroki zazwyczaj kierujemy do serwisu. Ten jednak nie usunie każdej usterki w ramach gwarancji.



Gdy nowy smartfon przestaje działać, swoje kroki zazwyczaj kierujemy do serwisu. Ten jednak nie usunie każdej usterki w ramach gwarancji.

Faktem, o którym mało kto pamięta, jest to, że gwarancja producenta jest umową dobrowolną. Najczęściej przedsiębiorcy udzielają jej, aby poprawić swój wizerunek oraz zwiększyć sprzedaż swojego produktu, choć wcale nie mają takiego obowiązku. Pamiętać należy też, że to producent ustala warunki gwarancji, czas jej trwania oraz zasady, według których usunie ewentualne usterki.

Co jednak mogą zrobić kupujący, gdy serwis odmówi naprawy wady fabrycznej? Z pomocą przychodzi ustawa z 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta. Informuje ona, że to sprzedawca odpowiada za ewentualną niezgodność towaru z umową. Zatem to bezpośrednio u sprzedawcy możemy złożyć reklamację towaru, który u niego kupiliśmy. Jednak taka reklamacja nie będzie miała nic wspólnego z gwarancją producenta. W przypadku każdego produktu kupionego na terenie Polski, sprzedawca ma obowiązek przyjąć taką reklamację i odpowiedzieć na nią w ciągu 14 dni. Chyba, że usterka powstała z winy użytkownika.

Wady fabryczne to najczęściej przypadłość dotycząca tylko niektórych egzemplarzy danego modelu smartfonu, co wynika z masowego charakteru produkcji. Pomimo zachowania restrykcyjnej kontroli jakości, mogą się zdarzyć niedziałające piksele w wyświetlaczach, mikrorysy i pęknięcia szybek, niedokładnie zamontowane kamery oraz wybuchające akumulatory. Każda z tych wad kwalifikuje urządzenie do darmowej wymianu lub naprawy, jeśli zgłosimy ten fakt od razu po zakupie. Szczegółowe informacje na ten temat powinniśmy znaleźć w karcie gwarancyjnej. Dobrze jest też sprawdzić tam, jakie usterki są według producenta wadami fabrycznymi, a które z nich będą oznaczały naprawę na koszt klienta.



A co się do naprawy w ramach gwarancji nie kwalifikuje? Odpowiedź jest prosta - wszelkie usterki, które wynikają z niewłaściwego użytkowania urządzenia. Zaliczają się do nich skutki upadków, ingerencji cieczy lub korzystania z nieoryginalnych akcesoriów. Gdy serwisant otworzy obudowę, jest w stanie odczytać z jego wnętrza wiele informacji.

We wnętrzu każdego smartfonu znajdują się specjalne czujniki wilgoci. Zmieniają one kolor nie tylko pod wpływem wody, ale także np. skondensowanej pary wodnej - powiedział Piotr Pachota z serwisu GoRepair.pl. Wystarczy wejść z chłodnej ulicy do ciepłego pomieszczenia aby powstało mikrozwarcie, które może spowodować nieodwracalne uszkodzenia na płycie głównej.

Klient oczywiście ma prawo nie zgodzić się z opinią autoryzowanego serwisu. Jeśli ma pewność, że zgłaszana usterka nie powstała z jego winy, powinien zgłosić się do niezależnego rzeczoznawcy, który to potwierdzi. Pozytywna opinia nie oznacza jeszcze sukcesu. Potrzebny będzie kontakt z rzecznikiem konsumentów, który spełni rolę pośrednika pomiędzy klientem a serwisem. Jeśli opinia rzeczoznawcy będzie negatywna, warto też sprawdzić ceny napraw w serwisach pogwarancyjnych. Często okazuje się, że są one o wiele niższe niż ceny analogicznych usług w serwisach producentów, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższej jakości. Niektóre z nich działają w systemie door-to-door oraz oferują gwarancję na każdą dokonaną naprawę.

Zobacz: GoRepair podsumowuje rok działalności

Źródło tekstu: GoRepair

Komentarze
Zaloguj się
34. ~
0

2017-11-22 09:40:41

32@ "Zapewniam Cię" mnie uczyli, że zwracając się do kogoś CIę należy pisać z dużej litery.

Odpowiedz

33. ~
0

2017-11-21 19:57:37

do 31 - niezbyt rozumiem o czym ty piszesz - 99% smartfonów ma karty sim wkładane wewnątrz telefonu do tego po wyjeciu baterii - staraj się pisaca) sensownieb) tak by można cię było zrozumieć

Odpowiedz

0

2017-11-21 14:29:43

@28 Haha. Takie /''życzy/'' się nie dzieją jak się z /''cipłego/'' do /''zimnygo/'' wyjeżdża. Zapewniam cię, że jak zrobisz na odwrót, czyli wjedziesz zimnym autem do garażu to się para na nim skondensuje :) Czego oni was dzisiaj w tych szkołach uczą...

Odpowiedz

31. ~Onn
0

2017-11-21 14:16:18

@30 A o szufladkach na samą kartę sim lub microSD nie słyszałeś?

Odpowiedz

30. ~
0

2017-11-21 14:05:28

do 21 - czy ty piszesz z USA? przecież kazdy smatfon w europie ma kartę sim, którą trzeba włożyć, zdejmuje się cały tył, nie ma żadnych uszczelek

Odpowiedz

29. ~Kris
0

2017-11-21 13:43:03

Ja wysłałem swojego Lenovo P2 na gwarancji . Padł czytnik odcisku palca. Po 3 dniach dostałem Moto Z2 Play z przeprosinami ,że nie mają części do Lenovo P2.

Odpowiedz

28. ~
0

2017-11-21 13:25:10

A jak w takim razie co po niektórzy wytlumaczą to, że wyjezdajac autem z garażu +20 na mróz -10 w zimie takie życzy się nie dzieją? Gdzieś była afera z tymi paskami zmieniającym kolor od wilgoci i okazało się, że pod wpływem ciepła też zmieniały kolor

Odpowiedz

27. ~nikt
0

2017-11-21 12:51:15

24@ nie słyszałeś bo to jest powolny proces a potem jak zaczyna się problem to serwis otwiera i stwierdza, zalanie właśnie po paskach. Generalnie problemu nie ma bo i tak większość jeździ samochodami więc telefon nie zdąży się tak szybko schłodzić. Jedynie Ci co drałują pieszo

Odpowiedz

26. ~Makaveli1897
0

2017-11-21 12:36:20

Hej pomoże ktoś mianowicie w lg v10 mam standardowy problem czyli bootloop. Odesłałem do lg w ramach gwarancji odmówili bo mam pękniety wyświetlacz. Tylko to nie ma nic wspólnego jedno z drugim gdyż lg v10 miało ta wadę w wielu sztukach które sprzedali. Co mogę zrobić aby naprawić ten telefon w ramach gwarancji?

Odpowiedz

25. ~frasag
0

2017-11-21 10:50:12

@24: ja też nie słyszałem- zwłaszcza że na mrozie nikt w ręku telefonu nie nosi, jak to czasem bywa latem, tylko w torebce lub w kieszeni a często i w futerale. Poza tym jak wejdę do domu to najpierw zdejmuję buty i palto a potem ewentualnie wyjmuję telefon.

Odpowiedz

24. ~
0

2017-11-21 10:42:35

@23 Zgadza się. Ale jeszcze nie słyszałem, żeby telefon ucierpiał od samego wejścia "z chłodnej ulicy do ciepłego pomieszczenia". Niekorzystne warunki dla telefonów bez norm szczelności to głównie płyny w stanie ciekłym. Kondensacja w obudowie opisana w artykule może zaszłaby po wejściu z telefonem schłodzonym specjalnie na mrozie.

Odpowiedz

23. ~gość
0

2017-11-21 09:59:36

@21 To się tak łatwo nie da jak piszesz, raz że uszczelniony a dwa że z usuniętą wilgocią z zamkniętego w nim powietrza lub wypełniony jakimś gazem musiałby być taki telefon żeby nie dochodziło do kondensacji pary wodnej po zmianie temperatury.... fizyka panie. Dlatego najlepiej uważać i nie poddawać go ekstremalnym i nagłym zmianom temperatury. Dotyczy to zresztą każdej elektroniki wniesionej z zimnego do ciepłego pomieszczenia.

Odpowiedz

22. ~Pit
0

2017-11-21 09:37:16

Wszystko zależy od serwisu. To oni ustalają co było przyczyną uszkodzenia. Ja ostatnio na 3 dni przed końcem obowiązywania gwarancji wysłałem Nokię 830 do serwisu. Po 14 dniach przyszła paczka a w niej...Lumia 950 i list z przeprosinami, że nie mają części do 830 dlatego też, dają model wyższy.

Odpowiedz

21. Andrzej24
1

2017-11-21 09:34:45

Przepraszam bardzo ale jak mam używać telefon aby nie stracić gwarancyjnej naprawy? Od dawna ludzie walczą z tymi durnymi paskami wilgoci bo wystarczy tak jak tu pisze wejść z zimna do ciepła i skrapla się wilgoć co skutkuje, że pasek zmienia kolor. To jak mam używać telefon? W dobie smartfonów nie jest problemem tak zrobić telefon aby był 100% szczelny i nie chodzi mi tutaj zatykane koreczkiem gniazdka bo te nie dają tej pewności, Wystarczy aby gniazda były jako całość z obudową tak aby po zalaniu gniazda, woda nie dostała się do środka. Cały telefon i tak sklejają więc byłby szczelny a te co mają wymienne akumulatory, albo klapka z uszczelką na śrubki albo trudno i jako jedyny element będzie narażony na zalanie lecz w tym przypadku wymiana akumulatora na nowy to nie problem. Dlaczego producenci tego nie robią? Odpowiedź prosta. Zmalała by sprzedaż

Odpowiedz

20. ~
0

2017-11-21 09:19:08

4. A Ty co, sprzedawca janusz? Przecież przy rękojmi zakłada się, że wada istniała w momencie wydania towaru. Jeśli to sprzedawcy się nie podoba, to musi klientowi UDOWODNIĆ, że to on spowodował wadę.

Odpowiedz