DAJ CYNK

Mapy Google na kontrolowanym. Trzeba je sprawdzić, mówią Niemcy

Piotr Urbaniak (gtxxor)

Aplikacje

Mapy Google na kontrolowanym. Trzeba je sprawdzić, mówią Niemcy

Niemiecki Bundeskartellamt, odpowiednik naszego UOKiK, przyjrzy się Mapom Google – ogłoszono. Agencja sprawdzi, czy aplikacja nie narusza zasad uczciwej konkurencji.

Debata nad polityką Map Google, a właściwie ich macierzystej spółki Alphabet Inc., w USA trwa już od dłuższego czasu. Kwestionowane jest zwłaszcza przejęcie konkurencyjnej usługi Waze, od momentu którego, jak zauważono, nawet kilkunastokrotnie podbito opłaty dla programistów chcących skorzystać z API.

Jak się ten spór zakończy, nie wiadomo. Wiemy za to, że niniejszym tematem zainteresowali się również Niemcy, i to z zauważalnym animuszem.

– Mamy informacje sugerujące, że Google może ograniczać łączenie własnych usług mapowych z usługami mapowymi innych firm – oświadczył Andreas Mundt, prezes Bundeskartellamt, czyli niemieckiego Federalnego Biura Antymonopolowego.

Idąc za ciosem, urzędnik zapowiedział dogłębne śledztwo, mające na celu badanie procedur i polityki Map Google na obecność znamion nieuczciwej konkurencji. A to dopiero początek.

Ciąg dalszy, czyli Google News Showcase

W ramach tego samego postępowania sprawdzona ma być także usługa Google News Showcase, a więc działający od paru miesięcy program licencjonowania treści dla wybranych wydawców internetowych.

Ponadto, regulator zza Odry chce przyjrzeć się warunkom przetwarzania danych osobowych na całej platformie Google. Choć akurat w tym ostatnim przypadku nie ujawnia, czy dysponuje konkretnym podejrzeniem czy nie. Niewykluczone więc, że mowa wyłącznie o kontroli rutynowej.

Rzecznik niemieckiej filii Google w klasycznym stylu zapewnił, że spółka podda się wymaganym procedurom i będzie współpracować z urzędnikami, nie mając nic do ukrycia. Ciąg dalszy zapewne nastąpi niebawem.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Angie Yeoh / Shutterstock

Źródło tekstu: Reuters, oprac. własne

Przewiń w dół do następnego wpisu