Sztuczna inteligencja ich nie zastąpi: "Maszyny mają być kolegami"

Giganci branży produkcyjnej, tacy jak Bosh czy Danon, chcą, aby ich pracownicy pierwszej linii jak najbardziej harmonijnie współpracowali z maszynami obsługiwanymi przez sztuczną inteligencję. Nikt nie chce ich zastępować AI.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Sztuczna inteligencja ich nie zastąpi: "Maszyny mają być kolegami"

AI ma być kolegą, a nie wrogiem

W halach fabrycznych Danone, gdzie pracownicy wytwarzają jogurty i wodę Evian, to właśnie inteligentne czujniki wykrywają wibracje i zmiany temperatury. To one sygnalizują też wszelkie potencjalne awarie maszyn produkcyjnych. Oparte na sztucznej inteligencji "systemy wizyjne" z kolei, wykrywają wady jakościowe produktów szybciej nawet niż ludzkie oko. Sztuczna inteligencja w fabryce Danona jest nawet wykorzystywana do suszenia mleka modyfikowanego dla niemowląt. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Ale systemy te nie mają wcale na celu zastępowania pracowników. Wręcz przeciwnie, mają ich odciążać i nieustannie im pomagać. 

Maszyny mają być naszymi kolegami, a my ich.

- przekonuje dyrektor operacyjny Danone, Vikram Agarwal. 

Całe to postępowanie jest zgodne z obecnie panującym trendem. Firmy produkcyjne skupiają się obecnie na edukacji oraz przekwalifikowaniu pracowników, a nie na ich zastępowaniu. Pracownicy dostają dostęp do nowych szkoleń, które mają na celu nauczyć ich nowych umiejętności, aby stali się bardziej zwinni i responsywni. 

W zakładach produkcyjnych Nutricia, należących do Danone, otwarto niedawno Akademię 5.0, czyli centrum transformacji cyfrowej, w którym pracownicy z całego świata mogą szkolić się właśnie w kwestii AI. To nic innego jak ośrodek edukacyjny, który ma być motorem napędzającym rozwój cyfryzacji w obszarze produkcji.