Tani smartwatch to nie złom. Może przeżyć nawet Apple Watcha
Flagowe zegarki kosztują fortunę, a ich bateria często rozczarowuje. Tymczasem tanie modele potrafią działać latami bez większych problemów. Czy faktycznie trzeba przepłacać za sprzęt na nadgarstku?
Po co przepłacać, skoro działa?
Większość z nas szuka w zegarku kilku podstawowych funkcji. Chcemy liczyć kroki, sprawdzać tętno i dostawać powiadomienia z telefonu. Apple Watch Series 11 czy Samsung Galaxy Watch8 to wydatek rzędu 1000–3600 zł. To sporo pieniędzy za gadżet, który za trzy lata i tak będzie technologicznie przestarzały.
Na drugim biegunie mamy marki takie jak Xiaomi czy Redmi. Ich produkty często kosztują ułamek tej kwoty (choć są wyjątki). Często zamykamy się w kwocie poniżej 500 zł. Pytanie brzmi: czy taki tani sprzęt rozleci się po kilku miesiącach? Praktyka pokazuje coś zupełnie innego.
5 lat na jednym zegarku
W sieci nie brakuje opinii osób, które porzuciły drogie marki na rzecz budżetowców. Na forach takich jak Reddit użytkownicy chwalą się swoimi wynikami. Wielu z nich używa modeli Amazfit od trzech, a nawet pięciu lat. Co więcej, ich baterie wciąż wytrzymują dwa tygodnie na jednym ładowaniu.
Zdarzają się oczywiście przypadki, gdzie tani sprzęt pada po kilku miesiącach. Często są to jednak produkty "no-name" z najniższej półki. Sprawdzone marki budżetowe stawiają na prostotę. Dzięki temu ich urządzenia rzadziej się psują, bo nie mają skomplikowanych "wodotrysków".
Gdzie leży haczyk?
Niska cena nie bierze się znikąd. Kupując tani smartwatch, musisz liczyć się z pewnymi kompromisami. Interfejs rzadko jest tak płynny jak w drogich modelach. Menu może czasem "chrupnąć", a grafiki nie są tak ostre.
Kolejna kwestia to czujniki. Tanie zegarki dobrze radzą sobie z liczeniem kroków, ale ich GPS czy pomiar tętna mogą być mniej precyzyjne. Jeśli nie trenujesz zawodowo do maratonu, prawdopodobnie nawet tego nie zauważysz. Dla przeciętnego użytkownika takie różnice są marginalne.
Jak sprawić, by zegarek przeżył lata?
Nawet tani sprzęt posłuży długo, jeśli o niego zadbasz. Kluczem jest ochrona ekranu i dbanie o baterię. Nie pozwól, aby zegarek rozładowywał się do zera. Staraj się też nie zostawiać go na pełnym słońcu podczas ładowania. Wysoka temperatura to największy wróg ogniw litowo-jonowych.
Warto też wybierać modele z wymiennymi paskami. To najczęstszy element, który ulega zużyciu. Nowy pasek za kilkanaście złotych sprawi, że zegarek znów będzie wyglądał jak nowy. Pamiętaj też o aktualizacjach oprogramowania. Naprawiają one błędy i poprawiają stabilność systemu.