Samsung zarobi w tym roku więcej niż przed ostatnie 40 lat

Rynek pamięci kontrolują zaledwie trzy firmy, z czego dwie z nich pochodzą z Korei Południowej. W efekcie wszystkie z nich śpią obecnie na pieniądzach.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Samsung zarobi w tym roku więcej niż przed ostatnie 40 lat

Samsung może w 2026 roku zanotować wynik, który jeszcze niedawno brzmiałby jak fantazja analityków. Kim Yong-kwan, jeden z najważniejszych menedżerów działu Device Solutions, miał powiedzieć pracownikom, że tegoroczny zysk firmy przebije łączny wynik wypracowany od wejścia Samsunga do branży chipów około 40 lat temu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Mówimy o kwocie sięgającej 200 miliardów dolarów

Powód jest oczywisty - szaleństwo na sztuczną inteligencję, które napędza popyt na pamięci DRAM, NAND oraz HBM. Serwery potrzebują ilości liczonych w terabajtach, a firmy stojące za centrami danych wykupują niemal wszystkie dostępne kości, często na kilka miesięcy naprzód. To co zostanie, jest zaś bardzo drogimi "resztkami" o które walczy segment konsumencki i firmy jak Apple, ASUS, Dell, HP, Lenovo i inne.

Samsung Electronics może w tym roku wypracować około 300 bilionów wonów zysku operacyjnego, czyli blisko 200 miliardów dolarów. Sam drugi kwartał 2026 roku ma przynieść około 84,6-86,0 bilionów wonów zysku operacyjnego. Jeśli te prognozy się potwierdzą, koreański gigant może przebić wynik NVIDII, która w pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 pokazała 53,5 miliardów dolarów zysku operacyjnego.

Samsung zarobi w tym roku więcej niż przed ostatnie 40 lat

Samsung ma rozmawiać też z klientami o kolejnej podwyżce cen DRAM w trzecim kwartale, sięgającej nawet 20% kwartał do kwartału. W przypadku LPDDR presja może być jeszcze większa, bo podaż pozostaje napięta zarówno na rynku serwerowym, jak i mobilnym.

Dla czebola to złote żniwa, ale dla reszty rynku oznacza to jednak mniej przyjemny scenariusz. Droższe pamięci kolejny raz uderzą w ceny nośników SSD, komputerów, smartfonów i elektroniki użytkowej. Sytuacja szybko się nie unormuje, bo rozbudowa mocy produkcyjnych to projekt na lata, a popyt generowany przez AI wciąż rośnie szybciej niż możliwości fabryk.