Ładujesz tak telefon? Oto, co musisz wiedzieć

Ładowanie bezprzewodowe to spora wygoda. Zdążyliśmy się do tego dobrodziejstwa przyzwyczaić, ale czy nie szkodzi ono baterii?

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Ładujesz tak telefon? Oto, co musisz wiedzieć

Czy bezprzewodowe ładowanie naprawdę szkodzi?

Bezprzewodowe ładowarki stały się codziennością — są w samochodach, w stolikach nocnych, w biurach, a magnetyczne "kliknięcie" telefonu do pada daje satysfakcję, której kabel nigdy nie zapewni. Nic dziwnego, że wiele osób zastanawia się, czy ta wygoda nie ma ukrytej ceny. Zwłaszcza gdy telefon podczas ładowania robi się wyraźnie cieplejszy, a proces trwa dłużej niż po kablu.

Dalsza część tekstu pod wideo

To właśnie ciepło jest źródłem większości obaw. W sieci krąży przekonanie, że ładowanie indukcyjne "męczy" akumulator, bo działa mniej efektywnie, a straty energii zamieniają się w temperaturę. Do tego dochodzi mit, że pole elektromagnetyczne "przepycha" do baterii zbyt dużo energii, jakby telefon był bombardowany niewidzialną falą, której nie potrafi kontrolować.

Jak podaje TechRadar, eksperci uspokajają – to tak nie działa. Choć różnice między ładowaniem przewodowym a bezprzewodowym istnieją, nie są tak dramatyczne, jak sugerują obiegowe opinie w internecie.

Ritesh Chugh, badacz technologii z Central Queensland University, powiedział w rozmowie z TechRadar, że samo ładowanie indukcyjne nie niszczy baterii. Podkreślił, że telefon pracuje wtedy trochę cieplej, a długotrwałe podwyższone temperatury mogą minimalnie przyspieszać starzenie ogniw. Jednak jest to po prostu nieznaczny efekt uboczny, ale nie żaden powód do bicia na alarm. Mechanizm ładowania jest w pełni kontrolowany – cewki w ładowarce i w telefonie komunikują się, regulując moc i temperaturę.

Z kolei Kent Griffith, chemik z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, wyjaśnił TechRadar, że kluczowa jest różnica w efektywności. Ładowanie przewodowe wykorzystuje ok. 95% energii, podczas gdy bezprzewodowe zwykle 70–80%. Ta różnica zamienia się w ciepło — a ciepło, jak wiadomo, jest największym wrogiem baterii litowo-jonowych. Mimo to nowoczesne smartfony mają rozbudowane systemy zabezpieczeń, które odcinają zasilanie, gdy temperatura rośnie zbyt mocno.

Co to oznacza dla użytkownika? Jak podkreśla TechRadar, sporadyczne i codzienne ładowanie indukcyjne jest bezpieczne, o ile nie doprowadzamy telefonu do przegrzewania. Warto unikać miękkich powierzchni, które zatrzymują ciepło, dbać o prawidłowe ułożenie telefonu na podkładce i korzystać wyłącznie z certyfikowanych ładowarek Qi, wyposażonych w czujniki temperatury i wykrywanie obcych przedmiotów.

W praktyce różnica w długoterminowej kondycji baterii między ładowaniem przewodowym a indukcyjnym jest niewielka. Owszem, kabel będzie zawsze szybszy i bardziej efektywny, ale bezprzewodowe ładowanie nie jest "zabójcą baterii", tylko wygodną alternatywą, która ma swoje ograniczenia.

Profesor Ritesh Chugh zwraca uwagę, aby ładować telefony na płaskich powierzchniach i unikać łóżek i kanap – przez to, że łatwo się nagrzewają i nie oddają ciepła. Jeśli telefon robi się gorący — Chugh radzi, żeby zdjąć go z ładowarki na chwilę. Jeśli nie — możemy spać spokojnie. Jak podsumowuje TechRadar, bezprzewodowe ładowanie co najwyżej nagrzeje Twój telefon trochę bardziej i nie będzie takie szybkie/wydajne jak przewodowe, ale baterii nic na dłuższą metę nie grozi.