Dell zmienia podejście. Konsumenci wcale nie chcą tej nowości

Powoli wszyscy mają dość powtarzanego jak mantra hasła "AI". Dotyczy to najwyraźniej również producentów, a pierwszy z nich wyszedł przed szereg.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Dell zmienia podejście. Konsumenci wcale nie chcą tej nowości

Po latach nachalnego podpinania wszystkiego pod sztuczną inteligencję wreszcie pojawił się duży producent, który wyraźnie nacisnął hamulec. Podczas targów CES 2026 w Las Vegas uwagę wielu obserwatorów zwróciła strategia firmy Dell, która jako jedna z nielicznych nie próbowała sprzedawać każdego laptopa i zestawu komputerowego hasłem "AI".

Dalsza część tekstu pod wideo

Oby śladami Amerykanów poszli inni producenci

Nowe laptopy Alienware na 2026 rok czy zapowiadany desktop Area-51 były promowane przede wszystkim jako sprzęt do gier i pracy. Oczywiście są to komputery zdolne do obsługi funkcji opartych na sztucznej inteligencji, ale producent wyraźnie zrezygnował z agresywnego eksponowania tego faktu.

Zmiana podejścia nie jest przypadkowa. W rozmowie z redakcją PC Gamer Kevin Terwilliger, szef działu produktowego w Dellu, przyznał wprost, że rynek został zalany komunikatami o AI do granic absurdu. Producenci procesorów i kart graficznych, a także firmy tworzące elektronikę użytkową, zaczęły traktować sztuczną inteligencję jako obowiązkową etykietę, niezależnie od realnych korzyści dla użytkownika.

Podobne wnioski padły już wcześniej. Jeff Clarke, wiceprezes i COO Della, określił popyt na AI jako "niespełnioną obietnicę". Przez ostatni rok funkcje oparte na sztucznej inteligencji były agresywnie promowane niemal wszędzie, często bez jasnego uzasadnienia. Efekt? Rosnąca frustracja konsumentów, tym bardziej że ten sam wyścig na AI przyczynił się do problemów z dostępnością pamięci DRAM na rynku.

Dell otwarcie przyznaje, że klienci wcale nie kupują sprzętu dlatego, że ma on w nazwie AI. I to z tego powodu w tym roku firma postawiła na bardziej stonowaną komunikację i powrót do konkretów. Pozostaje liczyć, że to się faktycznie sprawdzi, a śladami Amerykanów pójdą inni producenci.