Zmarł 5300 lat temu. A jednak w jego mumii coś nadal żyje

Ciało Otziego, człowieka lodu zamordowanego w Alpach tysiące lat temu, wciąż tętni życiem. Jest ono nadal aktywne w sensie mikrobiologicznym, co ujawniły najnowsze badania.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zmarł 5300 lat temu. A jednak w jego mumii coś nadal żyje

Starożytne bakterie przeżyły wieki w lodzie

Otzi to najstarsza zachowana naturalna mumia Europy, odkryta w Alpach w 1991 roku. Żył ponad 5300 lat temu, a jego ciało zachowało się dzięki zamarznięciu w lodowcu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Mohamed Sarhan, mikrobiolog z włoskiego Instytutu Badań nad Mumiami Eurac Research, wraz ze swoim zespołem przeanalizował próbki pobrane ze skóry Otziego, jego tkanek oraz wody roztopowej zebranej z wnętrza mumii. W jelitach mumii znaleziono kilka gatunków beztlenowych bakterii takich jak Romboutsia hominis czy Ruminococcus bromii, które pomagały Otziemu trawić jedzenie. Beztlenowe bakterie to organizmy żyjące i rozwijające się bez dostępu do tlenu. Część z tych mikroorganizmów można znaleźć w jelitach współczesnych ludzi do dziś. Inne stały się skrajnie rzadkie wraz z ewolucją naszej diety. Dwa lub trzy gatunki wykryte w mumii niemal nie występują u współczesnych ludzi i spotykane są wyłącznie w nieprzemysłowych społecznościach Afryki, Ameryki Południowej i rzadkich rejonach Europy.

Otzi zginął w górskim rejonie Alp Włoskich około 3300 roku p.n.e. Zimno i niski poziom tlenu zakonserwowały jego ciało tak skutecznie, że do dziś przechowuje się je w chłodni w temperaturze minus sześciu stopni Celsjusza przy wysokiej wilgotności. Te warunki uchroniły nie tylko ciało, ale też DNA bakterii tworzących jego mikrobiom jelitowy oraz materiał genetyczny mikroorganizmów ze środowiska, w którym go znaleziono.

Szczególnie zaskakujące okazały się wyniki analiz drożdży. Próbki pobrane ze skóry, żołądka i wody roztopowej ujawniły kilka gatunków przystosowanych do ekstremalnego zimna. Kiedy naukowcy porównali te próbki z pobranymi dziewięć lat wcześniej, odkryli coś niepokojącego. Populacje drożdży zmieniły się, a rozwinęły się te gatunki, które potrafią trawić fenol, czyli środek dezynfekujący używany do konserwacji mumii. Działo się to pomimo temperatur poniżej zera.

Sarhan podkreśla, że odkrycie to ma bezpośrednie konsekwencje dla przyszłości mumii. Konserwacja Otziego musi obejmować nie tylko jego ciało, ale też białka, DNA, metabolity i bakterie wewnętrzne. Naukowcy chcą teraz zrozumieć, jak zatrzymać zmiany zachodzące w mikrobiomie, żeby ciało przetrwało w jak najlepszym stanie kolejne stulecia.