Zamienił samochód w jeżdżącą choinkę. Policji się to nie spodobało
To jedna z tych sytuacji, w których ktoś z nadmiarem wyobraźni popisał się całkowitym jej brakiem.
Mowa tu o właścicielu auta, który zbyt mocno poczuł ducha świąt. Jak podaje serwis Kryminalki powołujący się na Lubelską Policję, właściciel auta przyozdobił je w tysiące lampek choinkowych i poruszał się tak ozdobionym pojazdem po drogach publicznych. Niestety, nie podano szczegółów na temat kary, z jaką musiał się zmierzyć fan świątecznego szaleństwa.
Samochód wystrojony jak choinka
Dlaczego takie coś w ogóle miałoby być nielegalne? Otóż powody są co najmniej dwa. Po pierwsze mamy tu do czynienia z dodatkowym oświetleniem niezgodnym z regulamin EKG ONZ nr 148. Ten wyraźnie określa liczbę, barwę, rozmieszczenie, rodzaj świateł, oraz typ homologacji dla oświetlenia samochodowego. Obecność różnokolorowych, migających światełek na całej powierzchni pojazdu z wyłączeniem szyb nie została w nim przewidziana.
Dodatkowo lampki choinkowe, nawet te przeznaczone do użytku zewnętrznego... no cóż, nie mają homologacji drogowej. To jednak wciąż nie jest koniec problemów. Lampki są dodatkowym zagrożeniem dla pieszych w razie nawet lekkiego obtarcia. Zmniejszą więc bezpieczeństwo pojazdu. Ich obecność może także stanowić problem w razie wypadku lub kolizji, jeśli chodzi o wypłatę ubezpieczenia z OC.
Co na to policja?
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Lubelską Policję.