PiS chce rozdać oszczędności Polaków. 3,6 bln zł na nowe technololgie

Polska dysponuje 3,6 bln zł oszczędności prywatnych, a jednocześnie poziom inwestycji pozostaje poniżej średniej UE - wylicza Mateusz Morawiecki w raporcie "Powered by Poland". Były premier chętnie wyda je na technologie.

Dominik Krawczyk (dkraw)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
PiS chce rozdać oszczędności Polaków. 3,6 bln zł na nowe technololgie

Nie zbudujemy silnej, suwerennej gospodarki bez uruchomienia własnych zasobów
finansowych - przekonuje Morawiecki

Nowy raport powstał w Zespole Pracy dla Polski Prawa i Sprawiedliwości, zdaniem Mateusza Morawieckiego „najbardziej merytorycznej partii opozycyjnej”. Raport: „Powered by Poland. Strategia dla nowoczesnej gospodarki” jest propozycją, która ma pomóc walczyć z rosnącą konkurencją, wyścigiem technologicznym, wysokimi kosztami energii osłabiającymi przemysł, zbyt wolnymi procedurami administracyjnymi oraz systemem zamówień publicznych, który często wzmacnia zagraniczne koncerny zamiast polskich firm.

Dalsza część tekstu pod wideo

3,6 biliona złotych do rozdania, ale podobno mądrze

Pierwszy z filarów propozycji, być może najbardziej kontrowersyjny, to mobilizacja olbrzymiego polskiego kapitału. Jak wylicza były premier, Polacy mają ponad 3,6 biliona złotych prywatnych oszczędności, ale zbyt mała część tych środków pracuje w gospodarce. Strategia zakłada silne zachęty podatkowe i inwestycyjne, aby kapitał prywatny był kierowany do technologii, eksportu, robotyzacji i rozwoju przemysłu.

W dokumencie wymienione zostały następujące instrumenty prawne:

  • Box+ – 4% CIT/PIT przez 5 lat dla nowych technologii, AI, patentów i rozwiązań rozwijanych oraz rejestrowanych w Polsce. Własność intelektualna ma zostawać w kraju.
  • Super-ulga 200% na robotyzację, automatyzację i AI – podwójne odliczenie kosztów wdrożeń, sprzętu, oprogramowania i szkoleń.
  • Rozszerzona ulga B+R obejmująca także prototypy, pilotaże i wdrożenia przemysłowe.
  • Refundacja dla startupów (do 40% kosztów B+R kwartalnie) – poprawa płynności młodych firm technologicznych.
  • Ulgi na zatrudnianie talentów technologicznych oraz zachęty dla powracających specjalistów.
  • Zwrotne ulgi inwestycyjne powiązane z efektami: wzrost eksportu, nowe miejsca pracy, wzrost polskiej wartości dodanej.
  • System gwarancji państwowych dla projektów wysokiego ryzyka w sektorach strategicznych.

Do budowania polskich firm mają być wykorzystywane zamówienia publiczne, energię mamy mieć z atomu i reformy energetycznej, decyzje administracyjne mają być przyspieszone w myśl zasady "milczącej zgody" i cyfryzacji procesów, państwo ma wspierać projekty AI, wojskowe, materiałowe i półprzewodnikowe, a obronność jako taka ma być motorem napędowym rozwoju technologicznego. Chociaż w raporcie argumentem jest wykorzystanie 3,6 bln zł oszczędności, autorzy przekonują, że to nie będzie rozdawnictwo.

Czy nas aby na pewno na to stać?

Nie jesteśmy prawnikami, by w pełni przeanalizować pomysły Mateusza Morawieckiego, zwraca jednak uwagę fakt, że strategia zakłada jednoczesne, potężne cięcia wpływów podatkowych dla budżetu państwa, takie jak wprowadzenie IP Box+ na poziomie 4%, super-ulgi 200% na wdrożenia AI, czy obniżenie kosztów dystrybucji i VAT na energię. Z drugiej strony, program domaga się generowania astronomicznych wydatków: utrzymania 5% PKB na zbrojenia, gwarantowania cen energii przez państwo na poziomie 250-300 zł/MWh oraz wypłacania bezzwrotnych grantów gotówkowych inwestorom.

Dokument pomija przy tym fakt, że w warunkach unijnej procedury nadmiernego deficytu (EDP) realizacja tak ekspansywnej polityki w obu kierunkach naraz może silnie zdestabilizować polskie finanse publiczne.