Jeździsz Boltem? UOKiK twierdzi, że oszukują

UOKiK zakwestionował regulaminy dotyczące wynajmu hulajnóg i rowerów elektrycznych stosowane przez Bolt Operations OÜ. Operator miał jednostronnie zmieniać umowy, nie dbać o stan techniczny urządzeń i niesłusznie naliczać opłaty.

Lech Okoń (LuiN)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Jeździsz Boltem? UOKiK twierdzi, że oszukują

Urząd zakwestionował aż 22 postanowienia regulaminów Bolta

Z regulaminów Bolta wynika, że firma może sobie jednostronnie zmienić regulaminy, a kto dalej korzysta i nie sprzeciwi się w ciągu 15 dni, ten jeździ po nowemu. W jednej z wcześniejszych wersji warunków zapisano nawet, że umowa może zostać zmieniona „w dowolnym momencie”, a zmiany obowiązują od chwili ich opublikowania na stronie lub w aplikacji. Zdaniem prezesa UOKiK-u, taki sposób komunikacji nie jest wystarczający.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jeszcze gorzej wyglądają zapisy na wypadek różnego rodzaju zdarzeń losowych, gdzie winowajcą za sprawą regulaminu zawsze jest klient. W tym, nawet gdy dozna uszczerbku na zdrowiu lub innych szkód, odpowiedzialność ponosi kierowca, a jakby Bolt musiał coś zapłacić, to Boltowi będzie trzeba oddać.

Bolt nie odpowiada za szkody lub straty wynikające z niedziałania aplikacji albo braku możliwości korzystania z niej „w pożądany sposób”. To ważne, bo aplikacja jest niezbędna do korzystania z usługi. Jeśli działa nieprawidłowo, użytkownik może ponieść nieuzasadnione koszty, np. gdy nie może w niej zakończyć przejazdu i opłaty naliczają się dalej.

Z regulaminu wynika, że pojazdy są udostępniane „w takim stanie, w jakim się znajdują”. I jeśli sprzęt zawiedzie... winny jest kierowca.

Postępowanie trwa, kary mogą być wysokie

Jeśli w toku postępowania potwierdzą się zarzuty dotyczące stosowania niedozwolonych postanowień wzorców umów, Prezes UOKiK może zakazać ich stosowania. Możliwe są też kary finansowe – dla spółki do 10 proc. rocznego obrotu. Przepisy pozwalają też na ukaranie osoby zarządzającej, jeśli umyślnie dopuściła do naruszenia. Możliwa sankcja to nawet 2 mln zł.

Usługi „na klik” nie mogą działać tak, że wygoda jest po stronie firmy, a ryzyko po stronie konsumenta. Regulamin nie może być przełącznikiem, którym przedsiębiorca dowolnie zmienia zasady już po założeniu konta, a w razie awarii umywa ręce. Jeśli przejazd jest rozliczany za minuty, to warunki nie mogą przerzucać na konsumenta całego ryzyka w razie problemów z aplikacją czy sprzętem.

– mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.