42 telefony grozy w jednym województwie. Nękają bez opamiętania

Okazuje się, że telefony oszustów, posługujących się metodą "na wnuczka", "policjanta" oraz "lekarza" nie milkną. Przynajmniej nie w województwie lubelskim. Co więcej, mamy do czynienia z rekordową ich ilością od początku roku.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
42 telefony grozy w jednym województwie. Nękają bez opamiętania

Oszuści zwiększyli skalę działania i gnębią uczciwych mieszkańców

Aż do 42 tego typu incydentów doszło w samym województwie lubelskim od początku roku. To niemożliwa wręcz do uwierzenia liczba, szczególnie, że to jest zaledwie osiem mniej tego typu przekrętów, niż w całym ubiegłym roku. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Oszustwa o których mowa, są określane w żargonie policyjnym jako te "na legendę". Wszystkie łączy jedno - oszust podszywa się pod bliską nam osobę, funkcjonariusza lub lekarza po to tylko, aby wyłudzić od nas pieniądze lub dane. 

Kurier Lubelski przedstawia twarde dane, informując o tym, że do 42 takich oszustw doszło już na terenie województwa lubelskiego, od 1 stycznia do 22 marca 2026 roku. Aż strach sobie wyobrazić, co będzie dalej. Dlatego też, tak ważne jest przestrzeganie o tego typu zagrożeniach, aby oszuści nie mieli zbyt łatwego dostępu do gotówki uczciwych ludzi. 

Oszukane "na lekarza" straciły 300 tys. zł

Wystarczy przytoczyć najnowszą historię, która miała miejsce w miniony weekend. Dwie seniorki odebrały telefon i były przekonane, że dzwoni do nich prawdziwy lekarz. Podczas rozmowy zostały uraczone zmyśloną historią o ciężko chorej córce i siostrze. Lekarz dzwonił, poinformować, że aby rozpocząć leczenie, potrzebne są pieniądze.

Najpierw telefon, potem wchodzą do mieszkania

Starsze kobiety w pierwszym odruchu serca, przygotowały oszczędności, które przekazały prosto w ręce oszustów. Jak podaje Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie, przestępcy okazali się na tyle bezczelni, że przyszli do mieszkań kobiet i osobiście odebrali pieniądze. 

Policja nie ustaje w apelach o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, a szczególnie tymi, którzy sami do nas dzwonią. Ktoś prosi nas o pieniądze? To już samo w sobie powinno wydać się podejrzane. Przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy, spróbujmy na własną rękę skontaktować się z osobą potrzebującą lub jej bliskimi. Zawsze warto poświęcić chwilę i dwa razy się upewnić, niż potem żałować, że się tego nie zrobiło.