Ekranizacja bestsellera z Keirą Knightley wleci na Netflixa
Są takie filmy, których nie warto przegapić i do takich produkcji należy właśnie produkcja "Kobieta z kabiny dziesiątej". Zwiastun rozbudza apetyty na dobre mocne kino. Netflix ogłosił datę premiery.

Mroczny rejs z krwawą intrygą w tle
Wielkimi krokami zbliża się premiera "Kobiety z kabiny dziesiątej" z Keirą Knightley w roli głównej. To nic innego, jak thriller psychologiczny, który powstał w oparciu o bestseller autorstwa Ruth Ware. A z doświadczenia wiadomo, że filmy kręcone na podstawie dobrych książek mają w sobie potencjał i z reguły ciężko się od nich oderwać.
Nikt nie chciałby płynąć takim rejsem
Główna bohaterka to dziennikarka Lo Blacklock, która wypłynęła w rejs luksusowym statkiem. Jej głównym celem jest napisanie artykułu o jachcie. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie fakt, że podczas podróży staje się ona świadkiem niepokojącego wydarzenia, które wywróci jej poukładany świat do góry nogami. Kobieta na własne oczy widzi, jak jedna z osób zostaje wyrzucona za burtę. Kiedy chce zgłosić ten fakt załodze, okazuje się, że nikt nie zgłosił żadnego zaginięcia, a sam kapitan zapewnia ją, że w kajucie obok nikt nigdy nie mieszkał. Dociekliwa dziennikarka jednak nie wierzy nikomu i zdeterminowana rozpoczyna własne śledztwo, które sprowadza na nią wiele mrocznych wydarzeń. Jest w tym coś ze słynnego Herkulesa Poirota, bowiem wszyscy podejrzani znajdują się na jachcie.



Netflix właśnie ogłosił datę premiery, która przypadnie na 10 października 2025 roku.