Niemcy sztucznie wygenerują Annę Marię Wesołowską. Tak jakby
Szerokie są możliwości sztucznej inteligencji. Nie dziwi zatem fakt, że nieco odważniej chciałoby się ją wykorzystać także w branży rozrywkowej. RTL Deutschland ogłosił, że chce stworzyć za jej pomocą, odpowiednik popularnego niegdyś w Polsce, paradokumentu TVN - "Sędzia Anna Maria Wesołowska".
Niemiecka wersja paradokumentu sądowego "Sędzia Anna Maria Wesołowska"
Jak donoszą Wirtualne Media, RTL Deutschland chce wykorzystać AI w telewizji i streamingu. Pierwszym tego typu projektem, zakrojonym na szeroką skalę, ma być produkcja "Urlich Wetzel - Das Strafgericht". To nic innego, jak niemiecki odpowiednik znanego przez Polaków fabularyzowanego programu "Sędzia Anna Maria Wesołowska". I niezależnie od tego, czy lubimy tego typu format, to chyba nie ma osoby, która by tej postaci w naszym kraju, nie kojarzyła.
Produkcja, o której mowa, to dzieło Constantin Entertainment. Będzie to rodzaj obróbki AI, czegoś co już zostało nakręcone. Pomysł jest taki, aby z odcinków, które już powstały, nakręcić całkiem nowe - z innymi sprawami, zmienioną dramaturgią i postaciami. Nad każdą emisją nowego odcinka, będzie jednak czuwała redakcja, która będzie pełniła rolę "ludzkiego" korektora.
AI obniży koszta produkcji
Jak zwykle, chodzi o pieniądze, czyli poprawę rentowności. Sztuczna inteligencja ma obniżyć koszta produkcji w tym paśmie telewizji, które boryka się z problemami finansowymi. Wiadomo, że taki ruch wywoła niemałą dyskusję w temacie i podważy po raz kolejny sens bycia twórcą i aktorem. Ale masowe użycie AI w paradokumencie sądowym to kwestia technicznie bardzo interesująca, która ma być testem dla całej branży. Pomysłodawcy podkreślają, że czynnik ludzki, w akceptacji odcinków, nadal będzie odgrywał kluczową rolę. Czy to się wszystko jakoś uda pogodzić?
Anna Maria Wesołowska, jest prawdziwą sędzią. W latach 1982-2009 orzekała w Sądzie Okręgowym w Łodzi, zajmując się głównie sprawami karnymi. Współtworzyła także ustawę o świadku koronnym. Po skończonej karierze, zyskała popularność dzięki roli w fabularyzowanym programie "Sędzia Anna Maria Wesołowska", emitowanym w TVN.