Wspólne konto z partnerką było jedynie pretekstem. Pieniądze nie wróciły

Oszustwo na BLIK nadal jest jednym z najczęściej stosowanych chwytów, które wyłudzają pieniądze od uczciwych ludzi. Kolejny mieszkaniec Kołobrzegu przekonał się o tym na własnej skórze, tracąc prawie 2 tysiące złotych. Jego historia to świetny przykład, jak działa tego typu schemat w praktyce. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Wspólne konto z partnerką było jedynie pretekstem. Pieniądze nie wróciły

Metoda na BLIK przybiera coraz to różne oblicza

Policjanci załamują ręce. Oszustw na BLIK zamiast ubywać, wciąż przybywa. Kolejny mieszkaniec Kołobrzegu dokonał zgłoszenia, że dokładnie w ten sposób stracił swoje pieniądze, a dokładnie 1800 złotych. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Wspólne konto z partnerką okazało się wiarygodnym pretekstem 

Jak przy każdej tego typu próbie ataku, przestępca działał etapami, według skrupulatnie przygotowanego planu. Sprawca zaczął od włamania się na konto Facebooka i na Messengerze podszył pod kolegę mężczyzny. Za pośrednictwem komunikatora poprosił o pilną pomoc finansową. Nie dramatyzował jakoś szczególnie. Wręcz przeciwnie, na spokojnie  wytłumaczył, że ma wspólne konto z partnerką i obawia się, że brak pieniędzy zostanie szybko zauważony. Jednocześnie obiecał, że całą kwotę zwróci jeszcze tego samego dnia. 

Pokrzywdzony chciał pomóc koledze i wygenerował, zgodnie z prośbą, kod BLIK w aplikacji bankowej. Bez wahania zatwierdził transakcję na 1800 złotych i cierpliwie czekał na zwrot. Niestety, po pewnym czasie, kiedy pieniądze nie wracały na konto, zorientował się, że padł ofiarą popularnego oszustwa. 

Jak się uchronić przed oszustwem?

Należy pamiętać, że oszuści działający tą metodą wykorzystują przejęte konta w mediach społecznościowych i rozsyłają prośby o szybkie przekazanie pieniędzy. Jako pretekst zawsze podają jakąś nagłą sytuację - pilną pożyczkę, nieoczekiwany zakup, awaria banku i teraz też wspólne konto z partnerką. Oszuści liczą, że działając na szybko, nikt ich dokładnie nie zweryfikuje i nie wykona np. samodzielnie telefonu do potrzebującego znajomego. 

Policja apeluje nie tylko o ostrożność, ale także o zabezpieczanie kont w mediach społecznościowych. Nie zaszkodzi zmieniać co jakiś czas hasła ani stosować dwuskładnikowego uwierzytelniania. Warto także zakodować sobie w głowie jedną zasadę - nie przekazujemy kodu BLIK bez wcześniejszego potwierdzenia prośby w rozmowie telefonicznej albo innym kanałem komunikacyjnym.