Dodatkowe pieniądze na koncie? W tym wypadku nie ma się z czego cieszyć
Niespodziewany przelew? Niestety, w wielu przypadkach może nie być to wcale powód do radości, ale perfidne oszustwo. Przed najnowszą metodą naciągaczy przestrzegają policjanci z Trójmiasta.
Metoda na nieświadomego pośrednika
Metoda ta ostatnio stała się bardzo popularna, ale jak w większości przypadków, oszustom znów chodzi o jedno - o wyczyszczenie konta potencjalnej ofiary do zera. Początek całego procederu wygląda jednak bardzo niewinnie i co ciekawe - korzystnie dla poszkodowanego. Policjanci z Gdyni ostrzegają mieszkańców, aby nie dali się nabrać.
Od czego się wszystko zaczyna?
Na konto ofiary trafia niespodziewany przelew, najczęściej na kilkaset złotych. Po chwili ktoś kontaktuje się z właścicielem konta, informując go, że "pomylił numer". Prosi o przelew zwrotny, ale na inny numer konta, niż ten z którego trafił do nas przelew. Jako powód podaje fakt, że tak mu wygodniej.
Ofiara staje się cichym pośrednikiem.
Jak działa cały ten proceder?
- Oszuści wystawiają fałszywe ogłoszenia na portalu sprzedażowym.
- Kupujący wysyła pieniądze kodem BLIK - trafiają one do ofiary (to jest właśnie nasz niespodziewany przelew).
- Ofiara przekazuje środki dalej, na podane przez przestępcę konto, stając się cichym pośrednikiem.
Jak postąpić w takiej sytuacji?
Policja radzi, aby każdy niespodziewany przelew zgłosić do banku. Nie należy też ulegać prośbie i przesyłać pieniędzy na inny numer konta bankowego, niż ten z którego do nas przyszły.