Dodatkowe pieniądze na koncie? W tym wypadku nie ma się z czego cieszyć

Niespodziewany przelew? Niestety, w wielu przypadkach może nie być to wcale powód do radości, ale perfidne oszustwo. Przed najnowszą metodą naciągaczy przestrzegają policjanci z Trójmiasta.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Dodatkowe pieniądze na koncie? W tym wypadku nie ma się z czego cieszyć

Metoda na nieświadomego pośrednika 

Metoda ta ostatnio stała się bardzo popularna, ale jak w większości przypadków, oszustom znów chodzi o jedno - o wyczyszczenie konta potencjalnej ofiary do zera. Początek całego procederu wygląda jednak bardzo niewinnie i co ciekawe - korzystnie dla poszkodowanego. Policjanci z Gdyni ostrzegają mieszkańców, aby nie dali się nabrać. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Od czego się wszystko zaczyna?

Na konto ofiary trafia niespodziewany przelew, najczęściej na kilkaset złotych. Po chwili ktoś kontaktuje się z właścicielem konta, informując go, że "pomylił numer". Prosi o przelew zwrotny, ale na inny numer konta, niż ten z którego trafił do nas przelew. Jako powód podaje fakt, że tak mu wygodniej. 

Ofiara staje się cichym pośrednikiem.

tłumaczy asp. Bartłomiej Sowa z komendy Policji w Gdyni.

Jak działa cały ten proceder?

  • Oszuści wystawiają fałszywe ogłoszenia na portalu sprzedażowym.
  • Kupujący wysyła pieniądze kodem BLIK - trafiają one do ofiary (to jest właśnie nasz niespodziewany przelew).
  • Ofiara przekazuje środki dalej, na podane przez przestępcę konto, stając się cichym pośrednikiem. 

Jak postąpić w takiej sytuacji?

Policja radzi, aby każdy niespodziewany przelew zgłosić do banku. Nie należy też ulegać prośbie i przesyłać pieniędzy na inny numer konta bankowego, niż ten z którego do nas przyszły.