DAJ CYNK

Test Vivo X80 Pro. Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?

Anna Rymsza (Xyrcon)

Testy sprzętu

Tylna obudowa vivo X80 Pro


Vivo X80 Pro to obrzydliwie drogi cud techniki

Im więcej czasu spędzam z Vivo X80 Pro, tym bardziej wydaje mi się, że Vivo dokonało niemożliwego. Nie dość, że konstruktorzy poskromili gorący temperament Snapdragona 8 gen. 1, to jeszcze zapewnili energię na dłużej, niż konkurencja. Nie widziałam jeszcze telefonu, który pozwoliłby tak podkręcić Genshin Impact i działałby przy tym stabilnie przez dłuższy czas. Nie wiem, co inżynierowie Vivo zrobili z chłodzeniem, ale mam nadzieję, że będą robić to dalej.

Do tego udało się zapakować bardzo dobry aparat do telefonu. Owszem, nie jest idealny, ale fizyki nie przeskoczymy (jeszcze?). Nie można oczekiwać od malutkich soczewek, by przepuszczały światło równie dobrze, co soczewki większe od nich kilkaset razy, więc jestem w stanie wybaczyć, jeśli na granicach kadru wkradną się aberracje czy zniekształcenia. Poza tym uważam, że zdjęcia są doskonałe, niezależnie od tego, którym aparatem je robiłam. 

Anna Rymsza używa telefonu vivo X80 Pro

Filmy mniej mnie urzekły. Nie widzę powodu, by korzystać ze sztandarowej funkcji wideo, czyli trybu cinematic. Podoba mi się stabilizacja obrazu i kolorystyka, ale to wciąż nie to samo, co kamera z większymi soczewkami. W większości przypadków podoba mi się jakość nagranego dźwięku, zwłaszcza gdy telefon nie stara się na siłę wyodrębnić głosu osób w okolicy. Większość dobrych materiałów nagrałam bez pomocy sztucznej inteligencji – nie uważam, by jej pomoc była niezbędna, a czasami przegina z podkręcaniem kolorów.

Na plus zaliczam także system FuntouchOS, bazujący na Androidzie 12. Przede wszystkim działa idealnie płynnie. Korzystałam z Vivo X80 Pro ponad miesiąc i ani razu nie widziałam przyciętej animacji. Jest tu też sporo możliwości personalizacji telefonu, co bardzo sobie cenię. Trochę gorzej jest z dostępnością dobrej jakości akcesoriów, a chętnie zmieniłabym czarny pokrowiec z zestawu na coś bardziej kolorowego. Wybór jak dotąd jest niewielki i nie sądzę, by miało się to zmienić. W końcu mówimy o telefonie za 5999 zł, kierowany do wąskiego grona odbiorców.

tacka na SIM vivo X80 Pro

Zalety:

  • Niezrównana wydajność przy relatywnie dobrej kulturze pracy
  • Zdjęcia to majstersztyk
  • Absolutna stabilizacja obrazu
  • Szybkie ładowanie 80 W i bezprzewodowe do 50 W
  • Cudny ekran
  • Duże możliwości personalizacji
  • Prompter przy kręceniu filmów, świetny tryb profesjonalny i wiele innych detali w aplikacji foto-wideo
  • Doskonale dopasowane etui i kompletny zestaw akcesoriów w pudełku, dioda IR w telefonie

Wady:

  • Wysoka cena (łagodzą ją dodatkowe akcesoria w zestawie)
  • Moim zdaniem nieudane wykończenie
  • Frontowy aparat został w tyle za głównym
  • Tryb „Cinematic” jest bezużyteczny, a miał być punktem sprzedażowym telefonu

Vivo X80 Pro otrzymał ocenę końcową 10/10. Jakbym mogła, dałabym mu 11!

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne

Źródło tekstu: Własne

Przewiń w dół do następnego wpisu