DAJ CYNK

Test zegarka Fossil Q Nate Dark Brown Leather

04.07.2017

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 17928

Hybrid Smartwatch - do takiej kategorii produktów Fossil zalicza swój zegarek Q Nate Dark Brown Leather. Jest to urządzenie hybrydowe, łączące klasyczną elegancję z dyskretną dawką nowoczesnych technologii.



Hybrid Smartwatch - do takiej kategorii produktów Fossil zalicza swój zegarek Q Nate Dark Brown Leather. Jest to urządzenie hybrydowe, łączące klasyczną elegancję z dyskretną dawką nowoczesnych technologii. W skrócie, Fossilowi udało się wcisnąć funkcje smartbandu do sprzętu, który jest ozdobą, a nie kiczowatym paskiem plastiku sprowadzonym z Chin. Co przy tym chyba najistotniejsze, o zasilanie martwić trzeba się raz na pół roku, a nie 3-7 razy w tygodniu. Zaintrygowani linią Q producenta, poprosiliśmy o pierwszy egzemplarz testowy. Nate Dark Brown Leather okazał się masywną propozycją, inspirowaną stylem wojskowym. Przekonajcie się, czy warto zainwestować 786 zł w ten sprzęt.

Zestaw sprzedażowy

Fossil pakuje swoje smartwatche z linii Q w białe pudełka o kwadratowym wieku. W środku, oprócz zegarka, znalazłem dokumentację i pomarańczowe pudełeczko z nadrukowanym wkrętakiem. Rolę tego ostatniego pełni metalowe logo Q, które spokojnie można zastąpić też monetą. Wkrętak służy do zdejmowania pokrywy baterii - jest nią ogólnodostępna bateria pastylkowa CR2430.

Design

Nate to sporych gabarytów zegarek wykonany ze stali nierdzewnej polakierowanej na kolor czarny, z okrągłą kopertą o średnicy 50 mm i grubości 13,5 mm. Dołączony do zestawu pasek okazał się skórzanym jedynie z nazwy. Tak naprawdę w "rynienkę" z grubej gumy skóra została wciśnięta tylko z zewnątrz. Fakt ten nie razi w oczy, a sam pasek okazał się zaskakująco wygodny. Nie było mowy o odgnieceniach czy poprawianiu długości paska co kilka chwil. Fossil nie eksperymentował przy tym z zaczepami - jeśli standardowe paski nie sprawdzą się, z łatwością wymienimy je na inne o szerokości 24 mm.

W Q Nate postawiono na czarną tarczę i grafitowe wskazówki. Grafitowe są też oznaczenia godzinowe, co w znacznej mierze ogranicza czytelność wskazań zegarka w słabym oświetleniu. O jakimkolwiek podświetleniu możemy zapomnieć. Jeszcze bardziej skomplikowane mogą okazać się próby odczytania legendy dodatkowej tarczy. O ile pomarańczowe oznaczenia procentowe liczby kroków nie budzą zastrzeżeń, to już niewielkie, grafitowe napisy Time 2, Alarm, Date i 24 HR wymagają rozpoznawania z pamięci.



Równie trudnym zadaniem może być odczytanie daty (cieniutki pasek grafitowych liczb wokół głównej tarczy), natomiast godzina w trybie 24-godzinnym, z racji nieco większych czcionek, jest już łatwiejsza do namierzenia. Karbowany pierścień koperty nie obraca się i pełni jedynie funkcję wizualną/wzmocnienia. Atrapą okazała się też koronka głównego przycisku - i ta nie obraca się. Chociaż zegarek z pozoru wygląda na analogowy, tak naprawdę cały jego mechanizm ściśle współpracuje z zastosowaną przez producenta elektroniką. Głównemu przyciskowi towarzyszą symetrycznie ułożone dodatkowe dwa.

Absolutnie do niczego nie można się przyczepić pod względem jakości spasowania elementów konstrukcyjnych. Precyzję dodatkowo potwierdza wodoszczelność do 5 ATM, a po 3 tygodniach na zegarku nie było choćby jednej rysy, pomimo stałego noszenia go również w warunkach biwakowych.

Komentarze
Zaloguj się