DAJ CYNK

Test telefonu Sony Xperia X

09.07.2016

Dodane przez: Marian Szutiak (msnet)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 55257

Podczas MWC Sony zaprezentował nową linię smartfonów z rodziny Xperia, X. Seria ta w zamierzeniach japońskiego producenta ma zastąpić wszystkie dotąd produkowane - od C po Z. Jak na razie pokazane zostały trzy modele. Flagowa Xperia X Performance to następca modelu Z5, oferuje zatem najwyższą wydajność. Różniąca się od top-modelu głównie słabszym procesorem i brakiem wodoszczelności Xperia X, której poświęcona jest ta recenzja, to urządzenie nieco tańsze i można ją nazwać następcą modelu Xperia M5.

W lutym 2016 roku Sony zaprezentował nową linię smartfonów z rodziny Xperia, X. Seria ta w zamierzeniach japońskiego producenta ma zastąpić wszystkie dotąd produkowane - od C po Z. Jak na razie pokazane zostały trzy modele. Flagowa Xperia X Performance to następca modelu Z5, oferuje zatem najwyższą wydajność. Różniąca się od top-modelu głównie słabszym procesorem i brakiem wodoszczelności Xperia X, której poświęcona jest ta recenzja, to urządzenie nieco tańsze i można ją nazwać następcą modelu Xperia M5. Uzupełnieniem grupy jest Xperia XA (następca Xperii C?) - najtańsza i z najsłabszymi podzespołami, choć nadal mieszcząca się na średniej półce cenowej. Zapraszam do zapoznania się z wynikami testów najnowszego "średniaka" firmy Sony oraz dzielenia się swoimi uwagami w komentarzach.

Nietypowy zestaw testowy

Zestaw, który do mnie dotarł, wyglądał dosyć nietypowo. Zamiast kompletu niezbędnych akcesoriów zapakowanych w jedno pudełko razem z telefonem, ten był w opakowaniu całkiem sam, nie licząc krótkiej instrukcji obsługi w języku angielskim (po pozostałych akcesoriach zostały puste miejsca). Uzupełnieniem zestawu była wspierająca Qualcomm Quick Charge 2 ładowarka Sony UCH10, dająca na wyjściu prąd o natężeniu 1,8 A (przy napięciu 5 V), z odłączanym metrowym przewodem USB oraz kosztujące ponad 200 zł słuchawki Sony MDR-NC750. Oba akcesoria zapakowane były w oryginalne, fabrycznie zamknięte opakowania, czyli takie, w których można je (do)kupić.



Designerski majstersztyk, czyli stylowe połączenie szkła i metalu

Jedno trzeba przyznać firmie Sony - uparcie trzyma się indywidualnego stylu swoich urządzeń. Próżno więc szukać jakichś znaczących różnic między najnowszym dzieckiem japońskiej firmy, smartfonem Xperia X, a na przykład zeszłorocznym flagowcem, modelem Xperia Z5 (no może nie licząc przyjemniejszego szkła czołowego w młodszym bracie). Miłośnicy sprzętu firmy Sony na pewno docenią tę konsekwencję.

Testowany przeze mnie telefon ma wymiary 142,7 x 69,4 x 7,9 mm i waży 153 gramy, a dotarł w wariancie kolorystycznym Graphite Black, czyli grafitowej czerni. Przód urządzenia to lekko wypukła tafla odpornego na zarysowania i pokrytego warstwą oleofobową szkła, okrywającego 5-calowy wyświetlacz (69,6 % powierzchni) oraz umieszczone nad nim: obiektyw przedniego aparatu fotograficznego i czujniki (zbliżeniowy i oświetlenia). Uwagę zwracają dwa podłużne wycięcia w szkle, nad i pod ekranem. To miejsca, w których znajdują się głośniki stereo, przy czym temu górnemu towarzyszy kolorowa dioda powiadomień. W pobliżu lewego górnego narożnika producent umieścił antenę NFC, o czym informuje nas okrągła naklejka przyklejona w tym miejscu. Metalowy tył smartfonu zawiera położone centralnie logo Xperia, natomiast w lewym górnym rogu znajduje się obiektyw głównej kamery i - zlokalizowana pod nim - dioda doświetlająca. Ramka otaczająca obiektyw minimalnie wystaje ponad otaczającą ją powierzchnię (w poprzednich modelach aparat nie wystawał zupełnie). Delikatnie zaokrąglone boki Xperii X zawierają gniazdo audio i dodatkowy mikrofon na górze, główny mikrofon i port micro-USB na dole, szufladkę na karty nano-SIM i micro-SD po lewej oraz przyciski po prawej - mniej więcej w połowie długości znajduje się zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych przycisk Power, a poniżej połączone ze sobą przyciski głośności oraz dwustopniowy przycisk aparatu.

Komentarze
Zaloguj się
22. ~Donik
0

2017-01-08 11:36:30

Extra smartfon! Bateria trzyma 2-3 dni, nie nagrzewa się, dobry aparat, tylko trzeba powiększyć rozdzielczość. Extra, polecam!

Odpowiedz

21. ~ona
0

2016-07-26 13:14:31

a jak z baterią?

Odpowiedz

20. ~Jacek
0

2016-07-21 21:41:22

Wziąłem ten telefon w Plusie na przedłużenie umowy. Trochę kosztował, ale warto było. Fajne też warunki abonamentu więc ogólnie jestem zadowolony.

Odpowiedz

19. ~
0

2016-07-20 09:24:38

Jakość zdjęć wymiata!

Odpowiedz

18. ~HD
0

2016-07-19 12:44:05

Jak takie Sony czy Htc ma nieklapnąć skoro robią tylko dobre telefony w cenie najlepszych...Pytam wszystkich tu obecnych: Czy ktoś kupiłby ten telefon za 2.6k ?!-czy może dwa dobre chińczyki albo 200zł droższego S7edge?

Odpowiedz

17. ~Ambasador marki Samsung
0

2016-07-18 11:07:42

To co na pewno wyróżnia telefon Samsung Galaxy S7 (2016) na tle konkurencji to doskonały aparat. Wykonamy nim zdjęcia wysokiej jakości w każdych warunkach oświetleniowych. Zarówno w ciemności jak i na dużym słońcu.

Odpowiedz

16. msnet
1

2016-07-15 14:30:28

@12, PiotrM - zapewne z tych samych wydajnościowych powodów trochę wiele opcji aparatu jest niedostępnych dla maksymalnej rozdzielczości.

Odpowiedz

15. ~
2

2016-07-15 10:16:39

@13 Samsung S7 to nie półka Sony X. Masakra! Zero myślenia a tylko trollowanie. Janusze internetu

Odpowiedz

14. ~jachim
0

2016-07-14 14:39:58

szukam dobry opinii, a tu zdania podzielone! ;O szkoda, szkoda, bo TMobile mi proponuje X w nowym uproszczonym abonamencie bez zwyżek i dodatkowych kosztów, z łatwą fakturą. co robić? co robić? ;C

Odpowiedz

13. ~Sebastian1908
0

2016-07-13 16:38:43

Telefon miałem 2 tygodnie, przesiadłem się z Galaxy Alpha. Niestety na tyle się rozczarowałem, że od razu sprzedałem, dołożyłem i kupiłem Samsunga S7. Niebo a ziemia. Samsung nie nagrzewa się jak ten Sony Xperia X i wyłączają się funkcje aparatu, lepsza bateria, aparat najlepszy z jakim miałem styczność w telefonie. Wodoszczelny. Serio uważajcie na tego Sony, jedyne co fajne to skaner linii papilarnych - mega dobrze działa i w dobrym miejscu. Reszta za katalogowe 2600zł to po prostu okradanie nas w biały dzień.

Odpowiedz

12. PiotrM
0

2016-07-13 13:31:10

Ciężko mi pojąć, dlaczego producent jednych z najlepszych (o ile nie najlepszych) matryc, robi taką krzywdę zdjęciom w tym modelu. Zdjęcia w rozdz. 23 Mpx wyglądają jak interpolowane z dużo mniejszej rozdzielczości i dotyczy to zdjęć zrobionych w pogodny dzień. Pobawiłem się trochę: wziąłem samplę (drzewo z bliska) i zrobiłem resize boków x0,5 (czyli 4-krotnie mniej pikseli). Następnie tak pomniejszone zdjęcie , przy użyciu tego samego programu powiększyłem dwukrotnie (powróciłem do tego samego rozmiaru algorytmem intrepolacji) następnie wyostrzyłem. Efekt? Nie ma żadnej różnicy w jakości. Wniosek jest jeden. Xperia X nie wykorzystuje wszystkich informacji z użytej matrycy, prawdopodobnie z powodów wydajnościowych. Żeby nie obrabiać zbyt wielkiej liczby natywnych pikseli, używa ich 3 -4 krotnie mniej. Rozumiem powoli dlaczego domyślne ustawienie rozdzielczości zdjęć w tym modelu to 8Mpx. Bo tyle mniej więcej wynosi faktyczna jakość (liczba unikalnych pikseli niosących faktyczną informację o obrazie). Wciąż są to dobre zdjęcia, szczególnie w 8Mpx (bez mnóstwa niepotrzebnych śmieci - artefaktów), ale warto sobie powiedzieć że zwiększanie rozdz. powyżej 8MPx nie ma w tym telefonie żadnego sensu.

Odpowiedz

11. LuiN
2

2016-07-12 13:04:24

@10, Bohyn - niestety minęły się nam telefony w redakcji i ani HTC 10, ani LG G5 nie było pod ręką z kompatybilną z QC 3.0 ładowarką by sprawdzić to w praktyce. Jednak Twoja czujność okazała się słuszna, pomimo kompatybilnego chipsetu obie Xperie X obsługują tylko QC 2.0 (dane od Qualcommu). Naniosłem już poprawki, dziękuję w imieniu Mariana.

Odpowiedz

10. ~Bohyn
0

2016-07-12 12:36:54

Autor użył choć raz ładowarki QC 3.0, aby we wnioskach pisać o wsparciu QC 3.0? Bo to że procesor może wspierać nie znaczy, że producent zastosował taką opcję.

Odpowiedz

9. ~Enc
1

2016-07-12 09:38:38

Sony sprzedaje przeciętne telefony w cenie prawie premium ? Nawet na zachodzie ludzie potrafią liczyć. Za tyle można kupić legalnie Sony Z5 Compact (chociaż słaby aparat, problemu czytnikiem linii, z ekranem, tylko 2GB odstraszają) i zostanie nam jeszcze na jakaś Motorolę czy niższy model Lumii jako zapasowy telefon.Czy oni upadli na głowę? Można mieć także np. OnePlus3 i zostanie nam tak samo paręset złotych, za 1600 zł LG G4. Można też wybrać LG G5, cena Samsung Galaxy S6 Edge zaczyna się od 2100zł w dużych sklepach.Sony chyba celowo tak działa, chyba chcą na siłę sami wpisać się z rynku telefonów.Nokii pomógł Elop i Microsoft, BlackBerry, Sony i HTC robią to głównie sami.

Odpowiedz

0

2016-07-12 07:35:28

Kolejny gwóźdź do trumny Sony Mobile. Zero innowacji, ten sam odgrzany kotlet, z tymi samymi znanymi błędami za chore pieniądze. Daje im jeszcze rok i niczym Nokia, Sony znika z rynku.

Odpowiedz