DAJ CYNK

Test telefonu Nokia N73

27.05.2007

Dodane przez: Marcin Kasiński

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 372334

Optyka Carl Zeiss Tessar, matryca 3.2 megapiksela, autofokus i tryb makro, ciągle telefon? Czy już może prosta cyfrówka? Do tego dwa głośniki i dobry odtwarzacz muzyki, telefon? Czy może odtwarzacz mp3? Zaprezentowana Nokia N73 ma to wszystko. Na dokładkę jest jeszcze Symbian OS. Stare powiedzenie mówi, jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, zapraszamy do lektury testu Nokii N73.

Optyka Carl Zeiss Tessar, matryca 3.2 megapiksela, autofokus i tryb makro, ciągle telefon? Czy już może prosta cyfrówka? Do tego dwa głośniki i dobry odtwarzacz muzyki, telefon? Czy może odtwarzacz mp3? Zaprezentowana Nokia N73 ma to wszystko. Na dokładkę jest jeszcze Symbian OS. Stare powiedzenie mówi, jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, zapraszamy do lektury testu Nokii N73

Co w pudełku:
telefon N73
kabel USB
stereofoniczny zestaw słuchawkowy
ładowarka
CD z oprogramowaniem
instrukcja
gwarancja
Zestaw prawie kompletny, niestety tutaj te prawie robi różnicę, tak multimedialny terminal, a karty pamięci w zestawie brak. Nie jest to zresztą pierwsza wpadka Nokii pod tym względem ( vide E60).



Pierwsze wrażenia - pudełko wykonane jest w typowym stylu Nokii, nie jest zbyt eleganckie, ale dobrze spełnia swoją funkcję. Sam telefon dobrze leży w dłoni, nie jest ani za ciężki, ani za lekki (116g.), a dobre wyważenie sprawia, że wygodnie się go trzyma. Pierwsze co rzuca się w oczy to duży wyświetlacz. Zaraz pod nim zlokalizowana jest klawiatura alfanumeryczna wraz z klawiszami funkcyjnymi. Nad wyświetlaczem Nokia umieściła kamerkę do wideorozmów, głośniczek oraz czujnik światła, za którym znajduje się dioda, mrugająca w trybie uśpienia. Lewa ścianka jest praktycznie pusta, znajduje się tam tylko port podczerwieni. Wszystkie klawisze dodatkowe, czyli spust migawki, klawisze regulacji głośności oraz klawisz szybkiego dostępu do galerii, znajdują się na prawej ściance.

Jednak to, z czego słynie ten model znajduje się z tyłu, mianowicie oko aparatu z matrycą 3.2 megapiksela i optyką Carl Zeiss Tessar. Chroni go ruchoma klapka, która niestety rusza się trochę na boki. I tym sposobem doszliśmy do najbardziej drażliwego tematu, mianowicie materiałów i ich spasowania. O ile same materiały są w miarę dobrej jakości, to ich spasowanie nie jest zbyt dobre. Skrzypienie obudowy to codzienność, niestety. W testowym modelu także srebrny lakier z obudowy zaczął już się ścierać na rogach.



Wyświetlacz ma 2,4 cala, jest duży i posiada rozdzielczość QVGA (240x320 pikseli), czyli obecny standard Nokii. Potrafi pokazać 262 tysiące kolorów i robi to bardzo dobrze. Odwzorowanie barw jest perfekcyjne, ostrość i podświetlenie także wzorowe. Ale moim zdaniem menu wygląda na nim dość słabo, ikonki nie są gładkie zaś czcionka jest trochę chropowata. Nokia potrafi lepiej, przykład? Modele z wyświetlaczami 2K. Ale w tym względzie zdania są podzielone. Nie zmienia to jednak faktu, że ekranowi do ideału już niewiele potrzeba.

Przewiń w dół do następnego wpisu