DAJ CYNK

Test telefonu Nokia E60

13.06.2007

Dodane przez: Marcin Kasiński

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 77306

Jeszcze parę lat temu mówiąc telefon biznesowy każdy myślał zaraz o Nokii 6310(i). W 2006 roku fiński producent zaprezentował serię E skierowaną właśnie do takiego klienta. W skład tej serii weszły modele E70, E61, no i właśnie model E60 będący przedmiotem tejże recenzji. E70 oraz E61 wyróżniały się klawiaturą QWERTY, czym więc wyróżnia się E60?

Jeszcze parę lat temu mówiąc telefon biznesowy każdy myślał zaraz o Nokii 6310(i). W 2006 roku fiński producent zaprezentował serię E skierowaną właśnie do takiego klienta. W skład tej serii weszły modele E70, E61, no i właśnie model E60 będący przedmiotem tejże recenzji. E70 oraz E61 wyróżniały się klawiaturą QWERTY, czym więc wyróżnia się E60? Zapraszamy do lektury testu.

Co w pudełku:
terminal Nokia E60
bateria BP-5L
kabel USB DKU-2
zestaw monofoniczny HS-3
ładowarka
płyta CD z oprogramowaniem PC Suite
gwarancja
instrukcja i inne papierki

Zestaw bogaty, ale brakuje dwóch rzeczy, biznesmen też człowiek i muzyki by tez w stereo posłuchał więc zestaw monofoniczny jest trochę nie na miejscu. Druga sprawa to brak choćby 64MB karty w zestawie.



Wrażenia wizualne i jakość. Telefon robi dosyć przeciętne wrażenie. Design jest dość tradycyjny i nie budzi emocji. Dla jednych jest to nie do przyjęcia, dla drugich nie ma lepiej zaprojektowanego telefonu. Wygląd jest prosty w rysunku, jedynym udziwnieniem jest metalizowana wstawka na froncie, która bardzo szybko się rysuje. Widać projektanci wyszli z założenia, że piękno płynie z prostoty. Terminal jest poprawnie wykonany, materiały (aluminium i tworzywo sztuczne) są dobrej jakości, ale jak już wspomniałem szybko się rysują. Spasowanie jest na najwyższym poziomie, nic nie trzeszczy, nic nie lata. Wrażenia audiowizualne w negatywnym tych słów znaczeniu są E60 obce.

Patrząc na telefon użytkownik widzi wyświetlacz, który zajmuje ok. 2/5 powierzchni oraz dużą klawiaturę alfanumeryczną. Nad ekranem znajduje się głośniczek. Lewa strona terminala kryje trzy klawisze, dwa z nich odpowiadają za regulację głośności, trzeci zaś obsługuje dyktafon i polecenia głosowe. Nad klawiszami Nokia ulokowała głośnik . Poniżej znajduje się ozdobna listwa z aluminiopodobnego tworzywa. Z prawej strony znajduje się tylko slot na karty pamięci z zaślepką zintegrowaną z listwą podobną do tej po stronie lewe i port podczerwieni. Na górze telefonu znajdziemy jeszcze przycisk "power", a na dole złącze Pop-port i ładowarki.



Wyświetlacz - jest to standardowy wyświetlacz Series60 sprzed wejścia QVGA, czyli posiada 2.1 cala i rozdzielczość 352x416 pikseli i potrafi pokazać aż 16 milionów kolorów. Interfejs użytkownika prezentuje się wyśmienicie, ikonki są gładkie, czcionka gruba, czytelna i tez bardzo wygładzona. Ciekawostką jest możliwość przeglądania menu zarówno w pozycji pionowej (portretowej), jak i poziomej (panorama). Kolory, ich nasycenie, kontrast i jasność są praktycznie idealne, dzięki czemu bardzo przyjemnie korzysta się z telefonu.

Klawiatura - jest duża, zajmuje prawie połowę powierzchni telefonu. Klawisze alfanumeryczne są dość spore, ale mają jedną wielką wadę, bardzo twardy i ciężko wyczuwalny klik, przez co pisanie na niej do przyjemnych nie należy. Nad nią znajduje się panel klawiszy takich jak menu, czerwona i zielona słuchawka, dwa klawisze funkcyjne oraz 5 kierunkowy joystick. Również z tych klawiszy dość ciężko się korzysta z powodów wyżej wymienionych. Sytuację ratuje trochę poprawnie działający joystick, co nie zmienia faktu, że Nokia robiła już lepsze, znacznie lepsze klawiatury.

Przewiń w dół do następnego wpisu