DAJ CYNK

Test telefonu Huawei P10 lite

23.09.2017

Dodane przez: Jakub Kociszewski

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 55172

Kiedy otrzymałem propozycję zrobienia recenzji modelu Huawei P10 lite, podjąłem się tego zadania mając nadzieję na totalne rozgromienie tej marki w jednym tekście, który wzmocniłby moją niechęć do tej firmy i potwierdził wszystkie negatywne odczucia w stosunku do jej produktów. Czy nadal jestem hejterem Huaweia? Przekonajcie się w poniższej recenzji.



Nie spodziewałbym się, że kiedykolwiek przyjdzie mi przeprowadzać testy czegokolwiek z firmy Huawei. Z racji tego, że otwarcie nie lubię tej marki i unikam jej jak ognia nigdy nie byłem zainteresowany testami urządzeń z logo Huawei.

Kiedy więc otrzymałem propozycję zrobienia recenzji modelu Huawei P10 lite, podjąłem się tego zadania mając nadzieję na totalne rozgromienie tej marki w jednym tekście, który wzmocniłby moją niechęć do tej firmy i potwierdził wszystkie negatywne odczucia w stosunku do jej produktów. Czy nadal jestem hejterem Huaweia? Przekonajcie się w poniższej recenzji.

Zestaw i najważniejsze informacje

Główny cechy Huaweia P10 lite:

  • obudowa o wymiarach 146,5 x 72 x 7,2 mm i masie 146 gramów,
  • wyświetlacz IPS o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości 1080 x 1920 pikseli,
  • układ Kirin 658 z ośmiordzeniowym procesorem taktowanym zegarem 2,1 GHz i grafiką Mali-T830MP2,
  • 3 GB pamięci RAM, 32 GB pamięci wbudowanej, gniazdo kart microSD (zamiennie jako drugie gniazdo karty SIM),
  • Android w wersji 7.0 z nakładką Emotion UI 5.1,
  • łączność LTE kategorii 6, Bluetooth 4.1, Wi-Fi (b/g/n), GPS i GLONASS, port microUSB, gniazdo Jack 3,5 mm,
  • główny aparat o rozdzielczości 12 Mpix (F/2.0) z autofocusem opartym na detekcji fazy, przedni aparat o rozdzielczości 8 Mpix,
  • litowo-polimerowy akumulator o pojemności 3000 mAh

Rozpakowanie

Jakkolwiek bym marki Huawei nie lubił, muszę jej oddać to, że opakowania serii "P" zawsze były i nadal są dosyć finezyjne, pozytywnie odstając od reszty konkurencji. O ile większość firm zostaje przy utartym schemacie opakowań w stylu "podnieś wieko i przekop się przez kolejne warstwy aby ujrzeć co znajduje się w opakowaniu" Huawei zdecydował się na coś w rodzaju... książki.

Pudełko oczywiście, ma wieko, jednak po uniesieniu go, znajdziemy swego rodzaju segmenty zawierające poszczególne elementy:
- kartonik zawierający dokumentację, taką jak chociażby instrukcja obsługi (niedostępne w moim egzemplarzu testowym)
- pudełko z kluczykiem do karty SIM, ładowarką dosyć sporych rozmiarów, przedowem USB i słuchawkami, niebezpiecznie przypominającymi Apple EarPods.
- telefon Huawei P10 Lite znajdujący się pomiędzy tymi dwoma, wyżej wymienionymi elementami

Muszę przyznać, że za tę kompozycję należą się pochwały dla Huaweia. Niestandardowe podejście do tematu i świeża koncepcja sprawiły, że to rozpakowanie nie był tylko jednym z wielu jakie przyszło mi zrobić, lecz na długo zostanie w mojej pamięci. Takie właśnie drobnostki sprawiają, że już pierwsza styczność z daną marką rodzi pozytywne odczucia.

Zawartość zestawu muszę ocenić na wystarczającą z lekkim plusem. Producent zapewnia ładowarkę z funkcją szybkiego ładowania, kabel USB oraz słuchawki, chociaż te są, niestety, dalekie od ideału. Jakość muzyki oferowana przez ten zestaw jest co najwyżej przeciętna, basy są słabe i nie ma tego uczucia przy słuchaniu utworów z gatunku rock, że zaraz "rozsadzi nam czachę". A szkoda, bo chociażby Samsung potrafi zaoferować o wiele lepsze zestawy słuchawkowe do swoich urządzeń, tak samo Sony. Kolejną wadą dołączonych słuchawek jest ich wielkość i kształt. Brak tipsów sprawia, że nie będą pasować do każdego ucha. W moim przypadku korzystanie z nich było uciążliwe. Lewa słuchawka wypadała mi z ucha, za to prawa była z kolei za duża.

Oceniając całość, muszę producenta pochwalić za formę spakowania akcesoriów, jak i za ich dołączenie. Chociaż zestaw słuchawkowy nie może zostać polecony do namiętnego słuchania muzyki, to do rozmów nadaje się już bardzo dobrze, ze względu na dość czuły mikrofon.

Komentarze
Zaloguj się
39. ~Ratataj
0

2017-09-28 16:17:26

@38 Widocznie miałeś pecha. Pracuję w jednym z telekomów, Huaweie najczęściej wymieniane są przez serwis na nowe modele. Jeśli nie to często wymieniają płyty główne. Najwidoczniej mają jakiś feler.

Odpowiedz

38. Jazeon
0

2017-09-28 15:55:22

Miałem Huawei Y5 i po kilku dniach pojawił się problem z ładowaniem. Telefon pokazywał, że ładuje, ale energii mu nie przybywało. Trzeba było poruszać kablem w gnieździe USB by zaczął naprawdę ładować. Złożyłem reklamacje, ale wrócił z opisem "test OK". Uznałem, że jak będzie gorzej z gniazdem to złożę reklamację ponownie. Po miesiącu gniazdo najprawdopodobniej się oderwało od płyty głównej telefonu i ładowało tylko po odpowiednim ułożeniu. Wysłałem na reklamację. Wrócił z tekstem "Uszkodzone gniazdo USB z winy użytkownika - odmowa".Nie wkładałem do gniazda nic, co by nie było kablem mikro USB. Nie wieszałem telefonu na kablu, nie upadł mi... partacze zrobili jakieś zimne luty i zrzucili winę na użytkownika. Nigdy więcej Huawei.

Odpowiedz

37. LuiN
0

2017-09-28 14:07:02

35, 36 - dzięki, poprawione. Kuba nie ma dostępu do panelu, więc nie mógł niestety zareagować natychmiast :( Swoją drogą, lincz debiutantów to taka już chyba mała tradycja na Telepolis :P Dajmy Mu szansę - może jeszcze wybroni się w kolejnych recenzjach.

Odpowiedz

36. ~Xxx
0

2017-09-27 18:01:10

@35 - oczywiscie, ze cat 6 300/50Mb/s ale kicius sie chyba juz na dobre zawinal jak przeczytal wszystkie komemtarze xD

Odpowiedz

35. ~
0

2017-09-27 17:33:35

Cat 4 ma chyba p9 lite 2017, a p10 lite chyba cat 6

Odpowiedz

34. toms
0

2017-09-25 18:20:56

Jak się pisze, że się czegoś nie lubi, to się to konkretnie uzasadnia, jeśli się jest recenzentem poważnego portalu. To po pierwsze. Po drugie, recenzent nie raczył wyjaśnić sprzeczności związanej z jakością zdjęć: to w końcu ten telefon "robi" dobre zdjęcia, czy nie? Wypadałoby pisać bardziej jednoznacznie. No i zabrakło wypunktowania różnic i braków względem pełnej wersji P10.

Odpowiedz

33. ~tomunia
0

2017-09-25 18:15:29

@26, 27, 28 ja miałem tak z G4 po włożeniu do uchwytu samochodowego przez okulary właśnie z polaryzacja nie było nic widać na ekranie. A najlepsze było to że myślałem że telefon się zepsuł :) nie pamiętam czy miałem wtedy szkło czy folię naklejoną ale napewno było to coś taniego z ebaya więc @28 może mieć rację

Odpowiedz

32. ~locomoco
0

2017-09-25 13:10:02

@29Test nijaki tak jak sam telefon.Marian, Tobie zdecydowanie lepiej wychodzą artykuły na TP.

Odpowiedz

31. ~
-1

2017-09-25 12:21:56

@30 zajmuj sie czymś pożytecznym,idz na grzyby,zorganizuj wystawę sztuki wspolczesnej

Odpowiedz

30. ~Xxx
1

2017-09-25 12:02:36

@29 msnet a jak sie odniesiesz do takich bzdur jak podsumowanie i tam wymieniona dobra jakosc zdjec a i zaraz nizej wady: jakosc zdjec...

Odpowiedz

29. msnet
1

2017-09-25 11:21:40

@23, Rafał - w swoim komentarzu masz wiele racji, ale w jednym się mylisz. Recenzja - a z tym mamy tu do czynienia, bo chociaż w tytule jest użyte słowo "Test", to tekst jest w rzeczywistości recenzją - wręcz nie zaleca się pisania samych suchych faktów. Oczywiście te są, ale jest też opinia autora i - w konsekwencji - ocena, z którą można się zgodzić lub nie (wtedy wypracowujemy własną na podstawie przedstawionych faktów). Oczywiście moglibyśmy robić "suche testy" - sprawdzić przy użyciu różnych narzędzi to, co da się zmierzyć i dać do tabelki razem z innymi urządzeniami, żeby się dało porównać. Czy jednak kogoś by to interesowało? No bo co mi powie, że jasność wyświetlacza w jednym telefonie wynosi 500 nitów, a w drugim 400. Za to stwierdzenie, że zawartość tego wyświetlacza bez problemu odczytam w słoneczny dzień, a w tym drugim będę miał problem, daje mi to, czego tak naprawdę się chciałem dowiedzieć.

Odpowiedz

28. ~aaaaa-psik
0

2017-09-25 10:42:01

@26 Miałem ten sam problem, ale - co dziwne - po założeniu markowego szkła hartowanego (nie dziadostwa z allegro) problem zniknął.

Odpowiedz

27. ~
0

2017-09-25 10:24:41

@26 moto g4 ma identyczny objaw

Odpowiedz

26. ~cezar
0

2017-09-25 10:14:55

Wydaje mi się, że w tym modelu LTE jest cat. 6 a nie jak napisano na wstępie cat. 4. Natomiast przy korzystaniu z nawigacji czy innych funkcji w samochodzie podczas gdy smartfon ustawiony jest na szybie w pionie po założeniu okularów przeciwsłonecznych np. z polaryzacją ekran staje się całkowicie nieczytelny. Dopiero przekręcenie urządzenia do pozycji poziomej przywraca widoczność zawartości ekranu. Przyznaję, że jest to mój pierwszy smartfon z takim ekranem. W innych urządzeniach w tych samych okularach ekrany są czytelne w każdej pozycji. Reklamowałem to zjawisko u Huawei/''a ale odpowiedzieli mi w stylu, że "ten typ tak ma". No i brakuje mi możliwości wyjmowanej baterii. Power Bank jest większy i cięższy a przede wszystkim ładowanie trwa przeszło 5 godz. Poza tym reszta jest O.K.

Odpowiedz

25. ~TRYMERRADSON
0

2017-09-25 10:12:08

Sprowadziłem z Chin(a jakże -chińczyka) telefon UMIDIGI Z1- 6G RAM,64 ROM i takie tam...Telefon ten ma Andrioida w wersji 7.0 i posiada HARMONOGRAM Wł. i WYŁ - co koliduje z Twoim stwierdzeniem - cytuję:Nie tej funkcji nie posiada żaden inny smartfon z systemem Android na świecie. Drogi Autorze czas na samokrytykę :).

Odpowiedz