DAJ CYNK

Test telefonu HTC Windows Phone 8X

Dodane przez: Marcin Kruszyński (vonski)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 128435

Po zawarciu "małżeństwa" pomiędzy Nokią a Microsoftem wiele osób zastanawiało się, czy nie skończy się to sytuacją, gdy żaden inny producent nie będzie proponował swoich rozwiązań z systemem Windows Phone. Mariaż dwóch tak ogromnych koncernów może sugerować, że fiński gigant będzie promowany i bardziej wspierany w swych produktach niż inni gracze. Póki co jednak nic takiego się nie stało i na rynku są dostępne produkty konkurencyjnych firm. Jedną z nich jest tajwański koncern HTC, którego oferta jest wyraźnie skromniejsza niż Nokii, ale w obecnym portfolio ma dwa modele oparte na najnowszych okienkach: 8S oraz flagowy 8X.

Po zawarciu "małżeństwa" pomiędzy Nokią a Microsoftem wiele osób zastanawiało się, czy nie skończy się to sytuacją, gdy żaden inny producent nie będzie proponował swoich rozwiązań z systemem Windows Phone. Mariaż dwóch tak ogromnych koncernów może sugerować, że fiński gigant będzie promowany i bardziej wspierany w swych produktach niż inni gracze. Póki co jednak nic takiego się nie stało i na rynku są dostępne produkty konkurencyjnych firm. Jedną z nich jest tajwański koncern HTC, którego oferta jest wyraźnie skromniejsza niż Nokii, ale w obecnym portfolio ma dwa modele oparte na najnowszych okienkach: 8S oraz flagowy 8X. I właśnie temu ostatniemu poświęcona będzie niniejsza recenzja.

Zawartość pudełka

HTC 8X nie dotarł do mnie w sklepowym pudełku. Otrzymałem egzemplarz demonstracyjny, w zastępczym pudle. Ale jego zawartość nie odbiega od tego, co otrzymamy kupując telefon w sklepie. W opakowaniu oprócz telefonu znajduje się ładowarka sieciowa, kabel microUSB oraz słuchawki. O ładowarce i kablu nie ma się za bardzo nad czym rozpisywać, więc tylko słowo o słuchawkach. Przez pewien okres HTC dodawało do swoich produktów niezłej klasy słuchawki firmy Beats by Dre. O ile nad specyfiką dźwięku tego producenta można dyskutować, tak nie ulega wątpliwości, że jest to jednak sprzęt audio wyższej klasy. Niestety był to proces krótkotrwały i HTC wróciło do słuchawek własnej produkcji, które niczym się nie wyróżniają. O ile w tanich modelach jest to do przełknięcia, to w topowym 8X, który prawie pół roku po premierze kosztuje ciągle grubo ponad tysiąc złotych, trochę to nie uchodzi. Słuchawki są po prostu słabe, nieergonomiczne, mają bardzo przeciętną jakość dźwięku, a na domiar złego płaski kabel bije rekordy w kwestii plątania się. Reasumując cały zestaw: jest słabo, a zważywszy na półkę urządzenia, to wręcz żenująco słabo.



Specyfikacja

8X to najwyższy model HTC z Windows Phone na pokładzie. Na imponującą specyfikację składa się przede wszystkim świetny i bardzo wydajny układ Qualcomm Snapdragon MSM8960 z dwurdzeniowym procesorem Krait o taktowaniu 1,5 GHz, wspierany gigabajtem pamięci operacyjnej RAM. Za obsługę grafiki odpowiada chipset Adreno 225. W urządzeniu znajdziemy ponadto odbiornik GPS z obsługą sieci GLONASS, moduły Wi-Fi (w standardzie "n") oraz Bluetooth (w wersji 3.1), moduł 3G pracujący w zakresach 850, 900, 1900 oraz 2100MHz, LTE (700, 850, 1700, 1900 i 2100 MHz). Całość dopełnia wbudowana pamięć o pojemności 16 GB, aparat z matrycą o rozdzielczości 8 megapikseli oraz druga, przednia kamera (2,1mpix). Wszystko to zamknięto w obudowie o wymiarach 132,4 x 66,2 x 10,1 mm, której większość stanowi 4,3 calowy ekran o rozdzielczości HD (720 x 1280 pikseli) wykonany w technologii S-LCD2. Telefon, wyposażony w baterię o pojemności 1800 mAh, waży 130 gramów.

Czegoś brakuje? Niestety: w specyfikacji zabrakło miejsca dla gniazda karty pamięci, nie znajdziemy też w HTC radia FM oraz żadnego portu TV-out. Reasumując całość specyfikacji można jednak śmiało przyjąć, że jest to kawał bardzo wydajnej, nowoczesnej technologii. Co prawda rywale z Androidem posiadają już na pokładzie czterordzeniowe układy, ale wydajność urządzeń z Windows Phone 8 pozwala na w pełni komfortowe użytkowanie sprzętu w wyżej wymienionej konfiguracji.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu