DAJ CYNK

Test telefonu HTC Sensation

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 51898

Podstawowymi atutami "Sensacji", stawiającymi ją wyżej niż androidową konkurencję były wyższa rozdzielczość ekranu (qHD) i metalowa obudowa. W dobre aparaty fotograficzne i wysoką jakość dźwięku w smartfonach HTC świat dawno przestał już wierzyć, a tu niespodzianka - w Sensation trudno na nie jakoś specjalnie narzekać. Interfejs Sense w wersji 3.0 okazał się jeszcze bardziej widowiskowy, a moc obliczeniowa telefonu wystarczająca do rejestrowania filmów jakości FullHD.

Gdy w lutym 2011 roku Samsung zaprezentował model Galaxy S II, wyraźnie zdystansował konkurencję. Owszem, LG pokazał jako pierwszy w modelu Optimus (Swift) 2X dwurdzeniowy procesor, jednak Samsung ubrał swoje dwa rdzenie w jeszcze bardziej kompaktowe wdzianko i do tego oczarował wszystkich kolorami ekranu Super AMOLED Plus. Odpowiedź HTC na nową Galaktykę i coraz lepiej radzące sobie na rynku produkty LG nadeszła po wielu tygodniach. Gdy HTC Sensation trafił na rynek, zaczęły się porównania.

Podstawowymi atutami "Sensacji", stawiającymi ją wyżej niż androidową konkurencję były wyższa rozdzielczość ekranu (qHD) i metalowa obudowa. W dobre aparaty fotograficzne i wysoką jakość dźwięku w smartfonach HTC świat dawno przestał już wierzyć, a tu niespodzianka - w Sensation trudno na nie jakoś specjalnie narzekać. Interfejs Sense w wersji 3.0 okazał się jeszcze bardziej widowiskowy, a moc obliczeniowa telefonu wystarczająca do rejestrowania filmów jakości FullHD. Przedstawiamy zaległą recenzję jednego z najciekawszych smartfonów 2011 roku - HTC Sensation - z oprogramowaniem pozbawionym chorób wieku dziecięcego.

Zestaw sprzedażowy

Telefon zapakowany jest w niewielkie pudełko, w którym oprócz samego HTC Sensation znajdziemy też litowo-jonową baterię BG58100 o pojemności 1520 mAh, 4-gigabajtową kartę pamięci marki Toshiba (class 4), ładowarkę USB, przewód USB-microUSB i słuchawki z pilotem, zakończone sporej wielkości "pchełkami". Krótko mówiąc, dostajemy takie absolutne minimum. Najchętniej znalazłbym też tutaj przewód TV-out, który z racji standardu MHL (microUSB-HDMI), jest dość drogim dodatkowym akcesorium. Rozpieszczony zestawem do Xperii arc S, nie wzgardziłbym też jakimś etui.

Obudowa

Sensation należy do dość dużych telefonów (choć określenie "duży telefon" stale ewoluuje), jego wymiary to 126,1 x 65,4 x 11,3 mm. Telefon jest odczuwalnie grubszy niż Galaxy S II. Zmiana proporcji ekranu z 16:10 na 16:9 i tym samym zwężenie ekranu przy tej samej przekątnej 4,3 cali, nie jest jakoś specjalnie odczuwalna i telefon mimo wszystko jest dość szeroki. Przedni panel wypełnia od góry do dołu tafla szkła Gorilla o charakterystycznie podwyższonych brzegach. Dzięki temu zabiegowi ma się wrażenie, że ekran jest wklęsły, a w praktyce mniej martwić musimy się o zarysowanie ekranu, gdy telefon leży ekranem do stołu. Co ciekawe, po zdjęciu pokrywy baterii okazuje się, że telefon na tym szkle kończy się i zaczyna - pokrywa obejmuje ekran ze wszystkich stron. Nie spotkałem się jeszcze z podobnym rozwiązaniem u HTC.

4,3 calowy ekran ma rozdzielczość qHD, odpowiadającą 1/4 rozdzielczości FullHD, co daje 540 x 960 pikseli i gęstość około 256 punktów na cal. Ekran oferuje o 35% więcej pikseli niż ekran WVGA Samsunga Galaxy S II, z kolei o około 7% więcej pikseli ma ekran iPhone’a 4(S). W przypadku tego ostatniego przekątna wynosi jednak nie 4,3 cala, lecz 3,5 cala, co daje imponujące upakowanie pikseli wynoszące 330 punktów na cal. Tak dużą gęstość upakowania pikseli oferują dopiero konkurencyjne telefony z ekranami HD - np. 4,5-calowy Optimus 4G LTE (326 ppi) czy 4,65-calowy Galaxy Nexus (316 ppi). No i właśnie, ekrany HD… Nikt chyba nie spodziewał się, że w ciągu roku rynek przeskoczy z WVGA, przez qHD do HD. O ile przed wakacjami promowana przez HTC (i teraz przez Motorolę w modelu RAZR) rozdzielczość qHD mogła być jeszcze imponująca, o tyle już po wakacjach nikogo nie zaskakuje. Różnica jest jednak jak najbardziej dostrzegalna - szczególnie podczas przeglądania stron WWW. Drobne czcionki są dużo bardziej czytelne niż na ekranach WVGA o tej samej przekątnej i większy jest obszar strony WWW, na którym możemy pracować.



Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu