DAJ CYNK

Test telefonu Apple iPhone 5

19.02.2013

Dodane przez: Michał Gruszka

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 186248

iPhone'owi 5 zarzuca się, że jest kopią poprzedników, że brak mu magii i popularnych funkcji od dawna dostępnych w dużo tańszych urządzeniach konkurencji. Prawdą jest, że wystarczy tylko krótki rzut oka na ten telefon i od razu widać, że to iPhone. Jednak jak mu się przyjrzymy bliżej, to widać że jest to kompletnie nowa konstrukcja - od designu po wykorzystane materiały, na aspektach technicznych kończąc. Funkcji faktycznie kilku brak. Jednak na ile są one rzeczywiście wartościowe dla przeciętnego użytkownika, każdy powinien ocenić indywidualnie. Mi prywatnie nie brakuje radia FM czy płatności NFC. Wiem jednak, że są one w powszechnym użyciu wielu właścicieli smartfonów i dla nich iPhone może być niedopracowanym telefonem.

Najdroższa spółka technologiczna świata znów miała problem z trzymaniem języka za zębami przez swoich współpracowników. O tym jaki będzie wyglądał nowy iPhone 5 wiedzieliśmy na wiele tygodni przed premierą. W sieci pojawiały się nawet bardzo dobre graficzne rendery przedstawiające jak będzie się prezentował nowy telefon Apple. Co ciekawe, wersja finalna niczym się nie różniła od tego, co udało się narysować grafikom na podstawie dostępnej wiedzy. Oczywiście podobnie jak w przypadku modelu 3G, który pojawił się po 2G, a później przed premierą iPhone'a 4, który został zgubiony przez pracownika Apple i sfotografowany przez dziennikarza z amerykańskiego bloga, również iPhone 5 przed premierą był mieszany z błotem za to, że jest brzydki i mało innowacyjny. iPhone 5 naturalnie sprzedał się w pierwszy tydzień od premiery rewelacyjnie, podobnie jak brzydki model 4 generacji i jeszcze brzydszy trzeciej. Kuriozalne jest również to, że po premierze każdy z oferowanych przez Apple modeli nagle stawał się w opiniach ludzi piękny i niesamowity? Podobnie jest z nowym iPhonem.

Główne zarzuty jakie padały pod adresem iSłuchawki było to, że jest kopią poprzedników, że brak mu magii i popularnych funkcji od dawna dostępnych w dużo tańszych urządzeniach konkurencji. Prawdą jest, że wystarczy tylko krótki rzut oka na ten telefon i od razu widać, że to iPhone. Jednak jak mu się przyjrzymy bliżej, to widać że jest to kompletnie nowa konstrukcja - od designu po wykorzystane materiały, na aspektach technicznych kończąc. Funkcji faktycznie kilku brak. Jednak na ile są one rzeczywiście wartościowe dla przeciętnego użytkownika, każdy powinien ocenić indywidualnie. Mi prywatnie nie brakuje radia FM czy płatności NFC. Wiem jednak, że są one w powszechnym użyciu wielu właścicieli smartfonów i dla nich iPhone może być niedopracowanym telefonem.

Budowa, ekran i odporność na upadki

Nowy iPhone dostępny jest w sprzedaży w dwóch wersjach kolorystycznych - czarno grafitowej oraz biało srebrnej. Telefon jest niesamowicie cienki i nieprawdopodobnie lekki, pomimo tego, że jest sporo większy od "foresa". Różnica w masie względem poprzedniego modelu to aż 30 gramów. Na co dzień korzystając z iPhone'a 4S, kiedy dostałem nowy produkt Apple do ręki, miałem wrażenie, że jest plastikowy, a gdy już przekonałem się o tym, że mam do czynienia ze szkłem i aluminium, od razu naszła mnie myśl, że to jakaś wydmuszka. Różnica jest tak wielka, że każdy komu pokazywałem telefon pierwsze co mówił, to nie że jest ładny czy brzydki, ale to jaki jest lekki.

Frontowy panel wizualnie niewiele się zmienił. Jedynie przednia kamera została przeniesiona w centralne pole nad głośnikiem rozmów. Ekran jest wyraźnie wyższy. Z technicznego punktu widzenia zmian jest o wiele więcej. Zmieniła się rozdzielczość ekranu, jego przekątna, budowa i technologia produkcji. Rozdzielczość aktualnie wynosi 640 x 1136 pikseli, a więc o 176 linii więcej niż w poprzednim modelu. Dzięki temu na ekranie zyskaliśmy dodatkową przestrzeń, na której zmieszczono chociażby dodatkowy rząd ikon w głównym menu. Przekątna tego ekranu wynosi 4 cale. Dzięki bardzo dużej gęstości pikseli w każdym calu, z której słynie ekran Retina (326 ppi), a także dzięki nowej technologii produkcji wyświetlaczy pozwalającej na zespolenie warstwy dotykowej z wyświetlaczem (a nie jak do tej pory w postaci osobnej warstwy przyklejonej do szkła), ma się wrażenie, że ekran jest jeszcze bliżej, a wyświetlany tekst możemy dotknąć i poczuć. Nie udało mi się niestety znaleźć żadnej dodatkowej informacji na temat kontrastu oferowanego przez ten ekran, ale jest on widocznie wyższy niż w modelu 4S. Ikony i zdjęcia są bardziej nasycone kolorami. Mimo wszystko wygląda to dosyć naturalnie, a już na pewno dużo lepiej niż na telefonach wyposażonych w Super AMOLED-y. Pod ekranem znajduje się klawisz HOME w niezmienionej postaci.

Komentarze
Zaloguj się