DAJ CYNK

PocketBook Color: w końcu mam czytnik e-booków z kolorowym ekranem

Dodane przez: Anna Rymsza (Xyrcon)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 31831

PocketBook Color z E Ink Kaleido

E Ink Kaleido – totalna nowość

Najważniejszy element to ekran. 6-calowy panel typu e Ink Kaleido ma rozdzielczość 1072 × 1448, przy czym jest to rozdzielczość warstwy czarno-bialej (300 dpi). Pod nią znajduję się warstwa kolorowa, zdolna wyświetlić 4096 kolorów. Trudno tu mówić o jej rozdzielczości, gdyż barwy są mieszane z punktów o różnych kolorach. Wygląda to podobnie do druku w starszych komiksach, gdzie pomarańczowy kolor uzyskuje się przez zadrukowanie żółtego pola czerwonymi kropkami. Ma to pewien urok. Pod lupą ekran wygląda tak:

PocketBook Color pod lupą

Podczas zmiany strony widać wyraźnie, że kolory są rysowane po kolei, a czarne kontury są na innej warstwie. Poniżej możesz zobaczyć, jak to działa w zwolnionym tempie. Kolorowy ekran E Ink okazał się zaskakująco skomplikowany.

Odwzorowanie kolorów niestety pozostawia wiele do życzenia. Nie jest problemem to, że ekran jest w stanie wyświetlić tylko 4096 kolorów – to mi zupełnie nie przeszkadza. Problemem jest ich przygaszenie i wyraźna zmiana w kierunku zielonego. Nawet biały na tym ekranie jest lekko turkusowy. Problem rozwiązuje włączenie lekkiego oświetlenia – wtedy strony wyglądają dużo lepiej.

PocketBook Color

Na PocketBooku Color nieźle wyglądają kolory ciepłe, od żółtego po brązowy. Czerwony jest mało intensywny, ale to problem powtarzający się na całej palecie. Zielony i morski wyglądają jako-tako, choć to też zależy od intensywności oświetlenia chłodnymi LED-ami. Najgorzej jest z niebieskim – tu nie ma co liczyć na odwzorowanie kolorów. Pytanie tylko, czy to problem. Jeśli czytam podręcznik z kolorowymi ilustracjami albo komiks, zupełnie mi to nie przeszkadza. Nawet większość ilustrowanych magazynów czyta się dość komfortowo.

E Ink Kaleido – Wybuchowa Mieszanka

Schody zaczynają się przy sztuce i modzie, gdy odpowiedni kolor jest bardzo ważny. Druga sprawa, z którą ten czytnik zupełnie sobie nie poradzi, to przesuwanie strony dużych PDF-ów. Czytniki z ekranami E Ink w ogóle nie radzą sobie z tym zbyt dobrze ze względu na powolne odświeżanie widoku strony.

Mam wrażenie, że przez potrzebę przetwarzania większej ilości danych niż dla czarno-białego ekranu PocketBook Color męczy się z tym jeszcze bardziej niż podobny, czarno-biały czytnik. Jeśli chcę przewertować kilkaset stron ilustrowanego podręcznika, którego oryginalny format to A4, wolę to zrobić na telefonie. Taki dokument można na PocketBooku Color przeglądać strona po stronie, ale na pewno nie wyrywkowo.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł.

Źródło tekstu: wł.

Przewiń w dół do następnego wpisu