DAJ CYNK

O co chodzi z tym niskim MTR-em dla PTC

03.06.2011

Dodane przez: Witold Tomaszewski

Kategoria: Felietony

Interakcje: 12463

Dużo się mówi ostatnio o wyższych stawkach MTR w zamian za inwestycje, które w wysokości 15,2 grosza dostał Polkomtel i Centertel i o tym, że PTC nie godząc się na wycofanie sporów sądowych dotyczących tych decyzji dostała 9,66 grosza. Ale nie wszyscy znają dobrze kulisy sprawy, a są one naprawdę ciekawe.

Dużo się mówi ostatnio o wyższych stawkach MTR w zamian za inwestycje, które w wysokości 15,2 grosza dostał Polkomtel i Centertel i o tym, że PTC nie godząc się na wycofanie sporów sądowych dotyczących tych decyzji dostała 9,66 grosza. Ale nie wszyscy znają dobrze kulisy sprawy, a są one naprawdę ciekawe.

Wszyscy operatorzy - chyba z zasady - oprotestowują decyzje UKE dotyczące stawek MTR, a później bilateralne umowy oparte o te decyzje. Do tej pory były trzy "duże" decyzje, nazywane MTR 2007, MTR 2008 i MTR 2009. Oprotestowywane są z różnych powodów - albo z powodu braku przeprowadzenia konsultacji (2007), choć sądy wydawały już opinie w podobnych sprawach, że takie decyzje w szczególnych przypadkach nie muszą być konsultowane, ale konsultowane musza być ich kontynuacje. Inne - że zostały wydane pomimo istnienia i obowiązywania poprzednich. Wszystkie były (są) na różnych stopniach "zaawansowania", finalnie uchylono chyba tylko jedną.

W momencie, kiedy UKE przygotowywał się do wydania nowej decyzji ws. stawek MTR, zakładającej mniejszy spadek w zamian za inwestycje, jako strona postępowania zgłosiła się Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT), która zrzesza głównie operatorów alternatywnych (Netia, Dialog, P4, Vectra, Multimedia - i podobnych). Co ciekawe, do izby należy także PTC, ale chyba na takiej samej zasadzie, jak P4 należy do izby "dużych" operatorów - Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT). Mówiąc krótko - żeby trzymać rękę na pulsie.

KIGEiT, jak się wydaje, słusznie podniosła, że nadwyżka operatorów komórkowych z wolniejszego spadku stawek MTR zostanie sfinansowana głównie poprzez operatorów stacjonarnych (a dokładniej - ich abonentów), z racji istnienia asymetrii. Dlatego wniosła sprzeciw, którego wycofanie uzależniła od wycofania spraw sądowych przez operatorów, które dotyczączą poprzednich decyzji MTR. Czemu? Bo w momencie ich prawomocnego uchylenia, operatorzy komórkowi mieliby prawo zwrócić się do wszystkich swoich klientów-operatorów z żądaniem wyrównania za czas uchylonej decyzji (obowiązywałaby wtedy wcześniejsza decyzja, z wyższymi stawkami). Operatorzy "pokrzywdzeni" dopłatą mogliby - jak można się domyślać - zwrócić się do naszego państwa z żądaniem zadośćuczynienia, bo od klientów niespecjalnie ma jak. KIGEiT - mając załatwione sprawy przeszłości i stabilne otoczenie działania - była w stanie przełknąć wyższe stawki MTR w zamian za inwestycje. Tym bardziej, że za wszystko i tak zapłacą abonenci.

Centertel sprawy wycofał na tyle wcześniej, że KIGEiT nie złożyła nawet uwag do projektu decyzji. Polkomtel zrobił to praktycznie w ostatnim momencie. PTC nie poddała się do tej pory, dlatego otrzymała decyzję ze stawką 9,66 grosza i bez zobowiązań inwestycyjnych.

A teraz trochę finansowych szczegółów i smaczków. Operatorzy komórkowi w sprawie potencjanych uchyleń decyzji i ich konsekwencji porozumieli się niedawno. Za jednym zamachem załatwiono też sprawę dopłaty powszechnej, gdzie Telekomunikacja Polska wnioskowała o ponad 800 mln zł, a decyzją UKE dostała niecałe 70 mln zł. TP oczywiście mówi, że planuje odwołanie, ale… z informacji krążących po rynku - a że usłyszałem je z dwóch wiarygodnych i niezależnych źródeł, to je powtarzam - porozumienie dotyczące dopłaty i decyzji MTR zostało zawarte. Polkomtel i Centertel podobno dostali około 40-procentową zniżkę w kwocie, jaka przypadała na nich z tytułu dopłaty. To znaczy, że w wynikach II kwartału u obu operatorów należałoby szukać pozycji o wartości ponad 100 mln zł z tytułu płatności dla TP. A u TP co najmniej 200 mln zł przychodów ekstra.

To zamyka kwestię "dużych" operatorów. A jak wygląda sytuacja PTC? Z racji asymetrii i najniższej stawki MTR można szacować, że operator ten w samym II półroczu straci ponad 200 mln zł na wyniku EBITDA (czyli zysku przed opodatkowaniem i amortyzacją). A ile może zyskać, jeżeli wygra wszystkie zaskarżone decyzje dotyczące stawek MTR? Jak wynika z moich informacji - nie więcej niż 100 mln zł. To oznacza, że brak zgody dotyczącej wycofania skarg z sądów była fatalną decyzją biznesową. Być może należy ją docenić pod kątem determinacji, aby prawo było prawem. Wydaje się też, że wskazuje to na fakt tego, że decyzja ta przyszła od właścicieli PTC, a nie samego prezesa.

Z rozmów, które w ostatnich dniach odbyłem z przedstawicielami operatorów wynika, że przewidują oni porozumienie PTC z UKE jeszcze w czerwcu, czyli przed wejściem nowych stawek MTR, zadekretowanych na 1. lipca. Sama PTC nie spodziewała się chyba takiej decyzji UKE, liczyła na 15,2 grosza w zamian za inwestycje i musiał to być wyjątkowo zimny prysznic dla tego operatora.

Czy PTC dogada się z UKE? A co z tego będzie miało P4, które i tak ma zapewnioną asymetrię? I jak - przede wszystkim - w aktualnej sytuacji prawnej będzie wyznaczona stawka MTR dla P4? Procentowo względem każdego operatora oddzielnie? A może średnia ważona? Ale to już temat na kolejny felieton…

Komentarze
Zaloguj się

2011-06-16 19:05:54

Z całym szacunkiem Witek, ale już pierwsze 3 linijki tekstu zniechęciły mnie do dalszej lektury. Nie czepiam się, ale czasami warto popracować nad językiem wypowiedzi (tym bardziej dziennikarskiej).

Odpowiedz

42. ~Wezmyr
0

2011-06-14 17:46:18

Czyli krótko rzecz biorąc: jeżeli nic się nie zmieni, to znaczy, że będzie się opłacało dzwonić z Orange/PLAY/PLUSa do Ery (oj, teraz już T-Mobile) bo będzie tanio. W skrajnym przypadku taniej wyjdzie dzwoniąc z Orange do Ery niż z Ery do Ery.

Odpowiedz

41. WitekT
1

2011-06-09 10:30:15

jasio: a propos czytania ze zrozumieniem: truth napisał, że Era nie zmieniła regulaminu. Otóż zmieniła, pod obowiązującym ówczesnie prawem, a potwierdziły to UKE i kolejne instancje sądów stwierdzające, że kara nałożona przez Urząd za niedopełnienie obowiązków informacyjnych względem użytkowników końcowych była poprawna. Późniejsza kwestia zmian w związku z transpozycją prawa wspólnotowego to zupełnie inna bajka - obowiązujący stan prawny w momencie nałożenia kary był inny i rozłączny z w/w postępowaniem komisji. Bądź więc łaskaw nie oskarżać mnie w formie niedopowiedzianych prawd, ok?

Odpowiedz

40. ~jasio
-1

2011-06-08 22:17:40

@37-39. A propos prawdy i obiektywizmu Pana Redaktora polecam poniższe: http://tnij.org/l561 Sprawa numer 2. Komisja zamknęła postępowanie po zmianie prawa. Truth told the truth ;-)

Odpowiedz

39. WitekT
1

2011-06-06 13:26:36

truth: masz dosyć ciekawy nick. :-) Operatorzy powinni dostosować swoje przepisy do zapisów Prawa Telekomunikacyjnego. Zapisy w innym punkcie mówiły, że w wypadku zmiany regulaminu klientom przysługuje możliwość wypowiedzenia umowy bez zapłaty roszczenia odszkodowawczego. Tu KE nie miała nic do rzeczy. Dopiero uwagi operatorów doprowadziły do nowelizacji PT w tej kwestii, która mówi, że w związku ze zmianą regulaminów wynikających z dostsowań do obowiązującego prawa, przysługuje operatorom odszkodowanie od klienta. Więc jeżeli już piszesz, to pisz prawdę.

Odpowiedz

38. ~Tori
1

2011-06-06 10:26:58

~truth, więcej uśmieszków proszę - bardzo zwiększają wiarygodność twojej wypowiedzi i sprawiają, że tekst jest czytelniejszy.

Odpowiedz

37. ~ignorant
1

2011-06-05 20:26:50

truth świetnie mógłbyś bajki pisać. Bo niestety nic z tego co napisałeś nie jest prawdą. Przepisy się faktycznie zmieniły, ale później i bynajmniej nie z inicjatywy Komisji Europejskiej, a przy tej sprawie to PTC pokazała jak szanuje prawo i swoich abonentów.

Odpowiedz

36. ~truth
-2

2011-06-05 18:30:51

Witku a moze bys sprawdzil jak bylo tak naprawde z tym regulaminem `ery ;-) to bylo by ciekawe i pewnie doszedlbys do wniosku ze ludzi w blad wprowadzasz ;-) a mianowicie ;-) faktycznie Era regulaminu nie zmienila, Komisja Europejska Polske i UKE pozwala, Polska sie przynala, ze przepisy sa niezgodne z prawem wspolnotowym, prawo telekomunikacyjne zostalo zmienione i tyle ;-) a Ty powolujesz ta sprawe jako przyklad decyzji biznesowej;-), choc pewnie dobrze wiesz ze tamta sprawa to byla mega porazka i kompromitacja polskiej administracji kurcze;-) co za pamiec do szczegolow;-) jak juz piszesz takie rzeczy to przynajmniej obiektywnie ;-)

Odpowiedz

35. WitekT
2

2011-06-05 09:57:50

jasio: nie wsadzaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałem i nie dawaj porównań, na które w życiu bym się nie zgodził, tylko podawaj konkretne fakty. Albo prawo zawsze ponad wszystko, albo także kwestie biznesowe - tak, jak w wypadku zmiany regulaminu czy loterii SMS-owych. Dlatego ja się przychylam bardziej do opcji pragmatycznej - w tym wypadku (MTR-ów) biznesowej. Więc bardzo bym prosił o wyhamowanie z patosem.

Odpowiedz

34. ~jasio
-2

2011-06-05 08:16:26

rozumując w ten sposób, to Agora zrobiła fatalną decyzję biznesową bo wystarczyło dać Rywinowi 17 milionów i mogłaby kupić sobie telewizję. W odpowiedzi na posty (@30 powyżej) też nie lepiej: "nie oceniam czy okradli sklep (czyt. UKE postąpiło bezprawnie), ale przejdżmy do rzeczy merytorycznych - sklepikarz kiedyś zapłacił mandat (sprawa regulaminu), więc mu się należało." Ot, i cała myśl redaktora.

Odpowiedz

33. ~Longman
2

2011-06-05 06:18:32

Zawsze mnie śmieszy poczucie prawa i przyzwoitości u firm pokroju Ery (w której T-Mobile juz dawno miał udziały). Przecież Era to firma od oszukańczych konkursów SMSowych, do których wciągała swoich użytkowników podstępem i cyckała tak długo jak się dało: http://samcik.blox.pl/2010/06/Era-kasy-czyli-o-tym-jak-wydoic-kl ienta-a-potem.html Cyckała Era swoich klientów i jakoś nie uważała tego za niemoralne. Teraz się zrobili nagle tacy moralni.

Odpowiedz

32. ~
1

2011-06-05 01:47:37

A na stronie T(euer) Mobile umowy na 36 miesięcy. To tak a propos wiarygodności Niemców.

Odpowiedz

31. ~qaz
-1

2011-06-05 00:16:11

Sfera biznesowa - strata pewnej kwoty, ale zaoszczędzenie ogromnych pieniędzy w przyszłości. Sfera prawna - prawa i umów należy przestrzegać bez względu na koszty. Szantaż jest zły. A ogólnie to UKE będzie wiedziało że nie należy z Erą (TM) kombinować, a z resztą można robić co się chce bez względu na umowy

Odpowiedz

30. WitekT
1

2011-06-04 23:09:12

f: masz prawo uważać, że artykuł jest słaby i że skaczę po tematach, a ja mam prawo uważać, że nie wiesz czym jest felieton. Ale zostawmy szpileczki, przejdźmy do rzeczy merytorycznych. Doskonałą decyzją biznesową PTC, ale fatalną prawnie było upieranie się, że abonenci nie mają prawa wypowiedzieć umowy w związku ze zmianą regulaminu, kiedy wszyscy naokoło mówili, że można, a kolejne sądy nie miały z tym żadnych wątpliwości. W sytuacji MTR-ów Polkomtel zachował się jednak inaczej, tak samo jak wcześniej inaczej zachował się w kwestii zmian w regulaminie (w obu przypadkach imho czysto biznesowe zachowanie). Jak widzisz, różne sprawy, różne zachowania PTC wobec zapisów prawnych. Jeżeli nie wiesz, jakie argumenty mają stacjonarni wobec decyzji dla PTC o wyższym MTR, to polecam Ci poczytać zarówno uwagi KIGEiT do projektu decyzji na 15,2 grosza, jak i finalną decyzję na 9,66. Tam wszystko w dużej mierze jest wyjaśnione. Ale - jak sądzę - pytasz tylko retorycznie, więc zachęcam do napisania artykułu na ten temat. A jeszcze na koniec w kwestii zachowań biznesowo-prawnych - stawiam dolary przeciwko orzechom, że PTC dogada się z KIGEiT, wycofa sprawy z sądów i dostanie 15,2.

Odpowiedz

29. ~f
-2

2011-06-04 22:40:43

Witku, felieton jest słaby (jeśli można to nazwać felietonem). Skaczesz po różnych tematach, przedstawiając też luźno różne zasłyszane informacje na rynku. wolałbym jeden temat ale dobrze opisany. Ale chwała Ci za to, że interesujesz się tematem mtr, bo to rzeczywiście wydaje się być ciekawy temat. Wydaje mi się, iż dobrze zdefiniowałeś to, co robi uke, iż jest to bezprawie, bo komunikacja uke mi się nie klei. Napisałeś, iż ptc podjęło fatalną decyzje businesową. Ale jak coś jest bezprawiem, to nie ma pola na decyzje businesową. W przeciwnym wypadku jak złodziej będzie podejmował decyzje skoku na sklep, to też będziesz to nazywał decyzja businesowa (a nie przestępstwem), zaś sam złodziej będziesz nazywał businesmanem (zamiast przestępca):-))) Ale może jest kompletnie inaczej i ptc rzeczywiście dało ciała. Proponuje abyś zadał sobie pytanie na następny tekst - jakie to argumenty mają operatorzy stacjonarni wobec Pani Prezes UKE, iż rezygnuje z inwestycji ptc i obniza mtr, bo ptc nie wycofało się z sądów? dlaczego uke tak wiele dla operatorów stacjonarnych ryzykuje, bo decyzja o niższych stawkach mtr rzeczywiście jest bez sensu. Czuję, iż to mogłoby być ciekawym tematem na felieton lub nawet dobrą książkę :-)))) A może chodzi, aby operatorzy stacjonarni zarobili na przyszłe odszkodowania?

Odpowiedz