Widziałam Galaxy Watch Ultra. Ten smartwatch to absolutna petarda
Samsung wkroczył na niezbadane wcześniej szlaki. Dosłownie! Oprócz znanych i lubianych Galaxy Watch 7 zaprezentował też outdorowego giganta. To początek zupełnie nowej serii smartwatchy.

Galaxy Watch 7. Co nowego?
Galaxy Watch 7 z zewnątrz w ogóle się nie zmienił w ciągu ostatniego roku. Znów dostaniemy werjsę wększą (46 mm) i mniejszą (40 mm), a także kilka nowych pasków. Będą szybkoschnące dla sportowców, wykonane z przemiłego w dotyku tworzywa, leciutkie paski z tkaniny idealne do spania oraz estetyczne paski „na co dzień” w kilku kolorach.
Samsung sięgnął za to po nowe wnętrze. Pracuje tu nowy, 5-rdzeniowy czip, wykonany w litografii 3 nm. Samsung ma tu więc powód do zadowolenia. Na spodzie zaś znalazł się nowy sensor BioActiveSensor2, który zapewni bardziej precyzyjne pomiary od poprzednika. Za pozycjonowanie odpowiada podwójny system GPS (częstotliwości L1 i L5), co ma zapewnić precyzyjne wskazania w terenach miejskich. Jeśli więc zależy Ci na szczegółach, warto spojrzeć w kierunku tego modelu. Oczywiście będą modele z LTE i tylko z Bluetooth.



Precyzyjne wskazania stanu organizmu na pewno się przydadzą. Samsung zaprzągł do roboty sztuczną inteligencję, która przeanalizuje te dane i dostarczy wartościowe informacje. Dowiesz się, jak Ci idzie spanie oraz czy zdarza Ci się bezdech senny. Ta druga funkcja może pomóc rozwiązać dość niebezpieczny problem zdrowotny. Aktywni zaś dowiedzą się więcej o wydatku energetycznym i regeneracji organizmu. Parametr ten bierze pod uwagę jakość snu, zmienność rytmu serca oraz aktywność w ciągu dnia.
Samsung Galaxy Watch 7 dostał szafirowe szkło na ekranie, trudno będzie go więc zarysować. Wytrzyma ciśnienie 5 atmosfer, więc spokojnie możesz z nim chodzić na basen i zanurzać się pod wodą. Mniejsza wersja ma niestety mniejszy akumulator. Model 40 mm waży 28,9 gramów, 46 mm – 33,8 g.
Zobacz: Samsung Galaxy Z Fold6 oficjalnie. Wjechał nowy król multitaskingu
Zobacz: Galaxy Buds3 i Buds3 Pro już są. Trzymają się w uszach jak przyklejone
Zobacz: Samsung Galaxy Z Flip6. Nie można było tak od razu?
Galaxy Watch Ultra dla ludzi gór i oceanów
Galaxy Watch Ultra to przedstawiciel zupełnie nowej serii zegarków Samsunga. To urządzenie stworzone do spędzania czasu aktywnie i na zewnątrz.
Koperta została wykonana z tytanu klasy lotniczej, urządzenie zniesie ciśnienie rzędu 10 atmosfer i nadaje się do nurkowania, może pracować w zakresie temperatur niedostępnym dla wielu konkurentów (od -20°C do +50 °C), można go zabrać aż 500 metrów metrów poniżej poziomu morza i wspiąć się na Mount Everest!
Samsung pomyślał tu o wielu rzeczach, od możliwości połączenia kilku różnych treningów w jedną mieszaną sesję po czerwoną tarczę nocną, która włączy się automatycznie na podstawie wskazań czujnika światła. Jest nawet tarcza z kompasem, która szalenie mi się spodobała, szybki dostęp do latarki i syrena alarmowa 85 dB.
Smartwatch jest jednak monstrualny – 47,4 x 47,4 x 12,1 mm – i waży aż 94 gramy. Jego pasek również nie należy do subtelnych, ale jest mięciutki i bardzo przyjemny. Oczywiście w ofercie będzie też kilka innych kolorów. No i nie sposób nie docenić jego ciekawego dizajnu i bardzo jasnego ekranu.
Cena zaś miło mnie zaskoczyła. Spodziewałam się, że takie cudo wystartuje z metką powyżej 3 tysięcy złotych. Będzie można też zaoszczędzić sporo na promocjach przedsprzedażowych (od 10 do 23 lipca), więc nie czekaj z zakupem. To będzie doskonały kompan aktywnych wakacji.
Ile kosztuje nowy Galaxy Watch?
Ceny nowych zegarków Samsunga utrzymują się na poziomie zbliżonym do starszych modeli w dniu premiery, nie bedzie więc zaskoczenia:
- Galaxy Watch 7 40 mm (zielony i kremowy): 1349 zł za wersję Bluetooth, 1549 zł za wersję LTE
- Galaxy Watch 7 44 mm (zielony, srebrny): 1449 zł za wersję Bluetooth, 1649 zł za wersję LTE,
- Galaxy Watch Ultra 47 mm (szary, srebrny, tytanowa biel): 2899 zł, tylko wersja LTE.
Samsung przygotował też ofertę przedsprzedażową, w której opłaca się kupić nie tylko smartwatch, ale cały zestaw z wybranym telefonem i słuchawkami.
10 komentarzy