DAJ CYNK

Google nie będzie już śledzić osób. Przerzuci się na śledzenie grup

Dodane przez: Anna Rymsza (Xyrcon)

Kategoria: Bezpieczeństwo

Interakcje: 2786

Google FLoC zastąpi tradycyjne śledzenie użytkowników

Google zmieni sposób śledzenia użytkowników. Jest to częściowo związane z zablokowaniem możliwości śledzenia użytkowników między stronami za pomocą cookies, co jest w planach dla Google Chrome.

Skoro Google sam sobie nie będzie pozwalał na śledzenie między stronami, musi wymyślić nowy sposób na zbieranie danych o użytkownikach, by jak najlepiej dobierać im reklamy. Google nie zaproponuje jednak alternatywy dla ciasteczek ze stron trzecich, na co być może czekają dostawcy reklam. Nie będzie analogicznego sposobu na to, by śledzić użytkowników między stronami otwieranymi w Google Chrome, zresztą Google chce z tego zrezygnować. Tylko jak zjeść ciasto i mieć ciastko?

Zamiast tego Google będzie śledzić poczytania grup. Mechanizm został nazwany Federated Learning of Cohorts (FLoC). Został zaprojektowany po to, by grupować internautów według zainteresowań na podstawie naszych historii przeglądania. Co ważne, analiza zostanie przeprowadzona lokalnie i nikt (teoretycznie) nie będzie miał w nią wglądu. Przeglądarka po prostu zgłosi, że użytkownik należy do takiej kohorty. W efekcie wciąż będziemy dostawać reklamy powiązane z naszymi zainteresowaniami, ale nie będą one kierowane do konkretnych osób.

Zobacz: Chrome 88 już bez Flasha i FTP, ma lepszy tryb nocny
Zobacz: Google Chrome pochwali strony, które szybko się ładują

Reklamodawcy otrzymają informacje o korelacjach między kliknięciami w reklamy i konwersji na stronach. Nie będzie jednak możliwości identyfikowania pojedynczych osób. Ustawienia reklam nie będą już wyglądać jak „jeśli ktoś kupił płytę Pink Floyd, proponuj mu Hendrixa” ale raczej jak „pokaż tę reklamę ludziom lubiącym rocka”. Dla nich to wciąż znacznie lepsze, niż „pokazuj tę reklamę na stronach o muzyce”.

Wyjątek stanowią takie sytuacje jak konto użytkownika. Z pewnością będą przypadki, w których możliwa będzie indywidualna identyfikacja, a nawet ujawnienie zainteresowań po połączeniu kohorty z innym zbiorem danych. Czasami jest to pożądane, bo poprawia jakość sugestii, ale chyba częściej chcielibyśmy zachować nasze zainteresowania dla siebie. Na wszelki wypadek Google planuje wprowadzić możliwość ukrycia własnej historii i podawania stronom przynależności do losowej kohorty.

Jest niemal pewne, że FLoC zostanie zaimplementowany w Google Chrome. Czy trafi też do innych przeglądarek, na razie nie wiadomo.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł.

Źródło tekstu: Google (GitHub)

Przewiń w dół do następnego wpisu