Rewolucja w ekranach smartfonów. Samsung ma coś lepszego

Samsung zaprezentował nową generację ekranów do smartfonów. Konkurencja już teraz może im zazdrościć.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Rewolucja w ekranach smartfonów. Samsung ma coś lepszego

Jednym z najważniejszych aspektów dzisiejszych ekranów w smartfonach jest ich maksymalna jasność. Im jest ona wyższa, tym lepiej widoczny jest wyświetlacz w słoneczny dzień. Chociaż dzisiejsze ekrany potrafią osiągnąć szczytową jasność na poziomie nawet 8000 nitów, to nie równa się to maksymalnej jasności. Samsung o tym wie i właśnie zaprezentował nowe panele OLED, które rozwiązują ten problem.

Dalsza część tekstu pod wideo

Samsung robi rewolucję w ekranach

Samsung zaprezentował nowe ekrany Flex Chroma Pixel OLED, które powstały specjalnie z myślą o smartfonach. Koreańska firma twierdzi, że osiągają one maksymalną jasność aż 3000 nitów (HBM - High Brightness Mode), co stanowi znaczącą poprawę względem aktualnie dostępnych modeli.

Jak już wspominałem, wiele ekranów osiąga dzisiaj wyższą, szczytową jasność. Problem w tym, że ta jest tylko chwilowa lub dostępna tylko na określonym obszarze ekranu. Nie jesteśmy w stanie skorzystać z niej cały czas.

Rewolucja w ekranach smartfonów. Samsung ma coś lepszego

W przypadku nowych wyświetlaczy Samsunga jest inaczej. Wartość 3000 nitów jest dostępna w każdym momencie. Dla porównania iPhone 17 Pro osiąga jasność HBM na poziomie 1600 nitów i szczytową 3000 nitów. To pokazuje, jak dużą rewolucją mogą być panele Samsunga.

Co więcej, Samsung poprawił też odwzorowanie kolorów na tak jasnych wyświetlaczach. Firma zapewnia, że osiągają one 96-procentowe pokrycie palety BT.2020, gdzie większość ekranów osiąga okolice 70 proc. To powinno przełożyć się na jeszcze lepszy obraz, bo BT.2020 to szersza gama niż DCI-P3.

Takie efekty udało się osiągnąć poprzez zastosowanie PSF, czyli phosphorescent sensitized fluorescence, która poprawia odwzorowanie kolorów. Ekrany korzystają też z technologi LEAD, który usuwa potrzebę używania tradycyjnego polaryzatora. Dzięki temu ekran może być jasny, zużywać mniej energii, a jednocześnie trwały (minimalizuje ryzyko wypalania).

Na razie nie wiadomo, kiedy nowe ekrany trafią do pierwszych smartfonów.