Jest obrzydliwy, niezniszczalny i sam się naprawia. Na co to komu?

Naukowcy z Northwestern University stworzyli rewolucyjnego robota — niemal niezniszczalną maszynę, którą zaprojektował algorytm AI w symulacji, naśladując ewolucję.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Jest obrzydliwy, niezniszczalny i sam się naprawia. Na co to komu?

Niezniszczalnego robot modularny stał się potworem — wystarczyło uczenie maszynowe

Tradycyjne roboty są pierdołami — trudno inaczej to nazwać. Tracą nogę i stają się bezużyteczne, czasem wystarczy, że się taki przewróci i nie ma czego zbierać. Nowy projekt składa się z modułów podobnych do Lego – każdy z baterią, silnikiem i komputerem.

Dalsza część tekstu pod wideo

Samodzielnie moduły skaczą, toczą się i skręcają; połączone tworzą czworonogi lub inne formy, poruszając się chaotycznie, ale efektywnie po trawie, żwirze, błocie czy korzeniach. Coś się urwało? Sam sobie przykręci, być może przy okazji mutując do nowej formy.

Sami by tego nie wymyślili, ale są prompty

Kluczem okazała się ewolucja AI: algorytm testował tysiące konfiguracji w ekstremalnych warunkach wirtualnych. Najlepsze przetrwały, mutowały i łączyły się, tworząc formy, których człowiek by nie wymyślił.

Lider projektu, Sam Kriegman stwierdził, że teraz „ewolucja przynosi projekty poza ludzką wyobraźnią". Fizyczne prototypy przeszły testy terenowe – nawet po utracie nogi czy rozczłonkowaniu kontynuują misję. Uparte koromysła.

To pierwszy ewoluujący robot działający poza symulacją, ale zapewne nie ostatni. Wystarczy jeszcze dosypać trochę sensorów i takiego padalca nie zatrzyma już nic. Pytanie, kiedy pojawią się dodatkowe moduły wojskowe, a segmenty rozrosną się do imponująco niszczycielskich rozmiarów.