OLED ma problem. Hisense pokazał sprzęt, który może namieszać
Hisense przenosi rozwiązania znane z drogich telewizorów do świata monitorów komputerowych. To będzie pierwsza taka konstrukcja na rynku.
Monitory wyposażone w matryce typu TN, VA czy IPS powoli odchodzą do lamusa - to stare technologie z wieloma wadami. Ich miejsce zastępują rozwiązania korzystające z technologii OLED oraz Mini LED. Jednak znany chiński producent postanowił podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej i zaoferować coś, czego żadna inna firma nie ma w ofercie.
Materiały HDR powinny prezentować się zjawiskowo
Hisense 32UX to 32-calowy, płaski monitor skierowany do graczy i twórców. Wyposażony został on w panel RGB Mini LED, który oferuje dwa tryby pracy - rozdzielczość 3840 x 2160 px (4K) oraz częstotliwość odświeżania 180 Hz lub 1920 x 1080 px (FHD) przy 330 Hz. Dopełnia to aż 5100 stref wygaszania, bardzo wysoka jasność sięgająca 2000 nitów oraz wyjątkowo dobre odzwierciedlenie kolorów - 100% dla palety BT.2020.
Największą przewagą jest w tym przypadku podświetlenie. Zamiast tradycyjnych białych lub niebieskich diod, dostajemy pełne RGB LED (czerwony, zielony, niebieski). Czyli kolory są w pewnym stopniu tworzone już na poziomie samego podświetlenia, a nie dopiero później przez dodatkowe warstwy. To daje szerszy zakres kolorów, większą objętość barw i lepiej nasycony HDR, szczególnie przy bardzo jasnych scenach.
Przedsprzedaż już ruszyła. Sugerowana cena to 9999 renminbi, czyli około 5349 złotych. Jest więc bardzo drogo, bo przebijamy nawet poziom wyżej pozycjonowanych QD-OLEDów. Na chwilę obecną brak informacji o premierze na Zachodzie, ale to raczej tylko kwestia czasu. Nie nastąpi to jednak szybko, bo debiut w Chinach planowany jest na wrzesień.